Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„czy wpisanie dłużnika do KRD wystarczy”

komentarzy 10

Ktoś wpisał w wyszukiwarce – „czy wpisanie dłużnika do KRD wystarczy”. To zależy od tego, co to za dłużnik. Skuteczność Krajowego Rejestru Długów w odzyskiwaniu długów wzrasta; nie powiem że z dnia na dzień, ale powiedzmy że z kwartału na kwartał już to widać. To wciąż nie jest tak wysoka skuteczność, jaką podają w KRD, przynajmniej jak chodzi o dłużników, których ja dopisuję do rejestru jako windykator. Jednak coraz częściej po dokonaniu wpisu i wysłaniu im z KRD powiadomienia o tym, płacą długi. I trudno żeby nie było takiego trendu, gdy coraz więcej osób, coraz więcej podmiotów gospodarczych ma dostęp do tego rejestru i sprawdza w nim kontrahentów.

Czasem efekt wpisu jest opóźniony. Zależy, kiedy (i czy) na przykład Twój dłużnik zadzwoni do innego dostawcy po towar na termin płatności, a ten, sprawdziwszy go w KRD i zobaczywszy wpis dokonany przez Ciebie, powie mu żeby spie…dalał. I czy w jeszcze innej firmie, do której zwróci się po towar, też go sprawdzą i powiedzą mu to samo co w poprzedniej. A może Twój dłużnik jeszcze długo nie będzie potrzebował nic na kredyt (kupiecki), więc i Twój wpis o nim w KRD nie będzie mu doskwierał. Albo będzie go stać na to, ażeby kupić towar za gotówkę. Z tym, że wpisy w rejestrach długów mogą szkodzić nie tylko wtedy, gdy dłużnik chce kredyt (towar na kredyt). Mogą też szkodzić w pozyskiwaniu zleceń, klientów, bo czy na przykład chcielibyśmy podpisać umowę na budowę domu z przedsiębiorcą budowlanym, gdy figuruje on jako dłużnik w rejestrze? No, raczej nie.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

26/02/2012

kategoria: rejestry długów

Komentarze do '„czy wpisanie dłużnika do KRD wystarczy”'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to '„czy wpisanie dłużnika do KRD wystarczy”'.

  1. A z czego zapłaci wtedy dłużnik, jak mu zabierzesz wszystkie sposoby odrobienia długu? Z renty inwalidzkiej?
    Większość dłużników w B2B zalega z płatnościami bo im też ktoś zalega i robi się łańcuszek. A ty swoim postępowaniem ten łańcuch wzmacniasz.
    Głupotą jest blokowanie możliwości zarabiania dłużnikowi. Te wszystkie KRD, Erifi, itp. bardziej szkodzą niż pomagają odzyskiwaniu należności od dłużników.
    Moim zdaniem wpisywanie dłużników do rejestrów jest działaniem na szkodę wierzyciela /oczywiście mam na myśli uczciwych dłużników, naciągaczy to nie dotyczy, a jako wprawny windykator na pewno naciągacza wykrywasz na kilometr, prawda? I tylko takich wpisujesz i radzisz wpisywać swoim klientom/.

    Moni

    27 Lut 12 14:13

  2. Myślę, że naciągaczy jest jednak więcej niż tych, co faktycznie nie mają pieniędzy, bo im też ktoś jest winien.

    Poza tym jednak, ja jestem po to, aby odzyskać pieniądze w konkretnej sprawie a nie żeby mieć wątpliwości. Wiem, że nieraz odzyskanie długu odbywa się kosztem trzeciej osoby / firmy której przez to dłużnik nie zapłaci.

    admin

    27 Lut 12 14:33

  3. Ja osobiście usłyszałem od kontrahenta „przecież nikt nie płaci w terminie” i się we mnie zagotowało. Niestety tylko upierdliwa windykacja „na bieżąco” daje efekty bo jak urosną faktury to zaraz chcą ugodę, bez odsetek (no bo przecież np 10 000 przez 180 dni to nic…) z doświadczenia widzę, że kontrahent płaci jak się do niego dzwoni więc trzeba dzwonić „z przypomnieniem” … a za KRD się oczywiśćie obrazi a parę firm konkurencyjnych na rynku działa… Takie życie, prosić się o swoje.

    Szela

    27 Lut 12 15:42

  4. Istnieje coraz większe prawdopodobieństwo tego, że te parę konkurencyjnych firm sprawdzi go sobie najpierw w KRD i zobaczą Twój wpis… Wtedy on wróci do Ciebie.

    admin

    27 Lut 12 18:27

  5. Ja też uważam, że wpisywanie do rejestrów dłużników w większości przypadków jedynie komplikuje sprawę, a sam wpis mało daje. To, że dłużnik nie dostanie komórki, czy pralki na raty mało mnie interesuje. Już parokrotnie spotkałem się z odpowiedziami dłużników typu „wpisał mnie, to niech sobie teraz czeka”. A to, że wpis do rejestru zamknie drogę dłużnika do dalszego działania w biznesie to jedynie plotka rozsiewana przez właścicieli rejestrów, aby sobie napędzić klientów. Dłużnik z reguły nadal działa, mimo tego, że jego partnerzy wiedzą o wpisie.
    Według mnie, wpis do rejestru to jedynie kolejny, w większości przypadków, niepotrzebny koszt odzyskania należności.

    smolny

    28 Lut 12 08:54

  6. Załóżmy, że zwraca się do Ciebie nowy klient. Che kupić towar na przykład na 10000 zł. ale na przelew na 14 dni a nie za gotówkę. Sprawdzasz go w KRD i widzisz, że już jest wpisany przez innego przedsiębiorcę. Po prostu wziął towar i nie uregulował zapłaty w ustalonym na fakturze terminie i dalej nie reguluje choć minęło już kilka miesięcy od upływu terminu zapłaty. I co, Ty sprzedałbyś mu na przelew? Przecież historia ani chybi powtórzy się.

    admin

    28 Lut 12 09:18

  7. Jest tylko jedna rozsądna odpowiedź, tylko idiota sprzeda, przepraszam, da gościowi z ulicy towar na 10 000 zł.
    A tacy idioci powinni być eliminowani z biznesu na równi z naciągaczami.

    smolny

    28 Lut 12 09:57

  8. Święta racja. Ja mam klientów, którzy są w KRD i a mi płacą na termin. Jak ktoś daje się naciągać to mu żadne KRD nie pomoże. Lepsze od KRD jest zabezpieczenie się, a na pewno owiele tańsze i wygodniejsze. No i nie traci się klientów.

    zyga

    28 Lut 12 13:03

  9. Wprowadziłeś zabezpieczenia czy dopiero rozważasz? I o jakich zabezpieczeniach piszesz? Sprawdzenie wiarygodności czy zabezpieczenie rzeczowe? Myślę że to drugie raczej ciężko wprowadzić w sprzedaży na przykład hurtowej, praktycznie jest to niemożliwe.

    admin

    28 Lut 12 13:36

  10. Rzeczowe i jest jak najbardziej możliwe, mam już od kilku lat.
    Może straciłem paru klientów, ale teraz przynajmniej śpię spokojnie, nie nachodzą mnie dostawcy po pieniądze i nie martwię się jak doczekać do pierwszego. Mogę też dać trochę niższe ceny niż konkurencja bo mniej ryzykuję i nie muszę nadrabiać strat.

    zyga

    28 Lut 12 16:38

Skomentuj