Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Windykacyjny esemes od Cross Finance z telefonu LINDORFF S.A.

komentarzy 7

Pytanie: W dniu wczorajszym otrzymałam wiadomość SMS o treści:”Sprawa o ID:… została skierowana do sądu. Nadal można uniknąć komornika. Istnieje możliwość zawarcia ugody. Cross Finance” z nr telefonu kontaktowego. przy czym nr, z którego przyszła wiadomość należy do LINDORFF S.A. Brak jakichkolwiek informacji o wierzycielu. Poza pożyczką zaciągniętą w Providencie, nie posiadam żadnych długów, a rachunki płacę w terminie. Kontaktowałam się w tej sprawie z doradcą Providentu (można ją i inne szybkie pożyczki zaciągnąć tutaj – przyp. admina), i twierdzi on, że firma nie podejmowała przeciwko mnie, żadnych kroków prawnych by ściągnąć zadłużenie. Co robić? Kontaktować się z firmą windykacyjną i próbować wyjaśnić o co chodzi, czy zignorować SMS? Czy możliwe jest, że wiadomość została wysłana na błędny numer?

Odpowiedź: Zignorować. Jeżeli faktycznie sprawa „została skierowana do sądu” to zareaguje Pani gdy otrzyma nakaz zapłaty od którego może Pani odwołać się lub jeśli uzna Pani zasadność roszczenia, to wtedy spłacić dobrowolnie zanim nakaz zapłaty uprawomocni się (jeżeli nie odwoła się Pani), zostanie opatrzony klauzulą wykonalności i dopiero wtedy wierzyciel będzie mógł skierować egzekucję do komornika. Warto tu zaznaczyć, że nawet jeżeli faktycznie ma Pani jakiś przeterminowany dług który oni skierowali na drogę sądową ale uprzednio nie wezwali Pani przedsądowo do dobrowolnej zapłaty, to może Pani odwołać się w zakresie kosztów procesu zasądzonych od Pani jednocześnie uznając roszczenie będące przedmiotem pozwu. Albowiem art. 101 Kodeksu postępowania cywilnego stanowi, że „zwrot kosztów należy się pozwanemu pomimo uwzględnienia powództwa, jeżeli nie dał powodu do wytoczenia sprawy i uznał przy pierwszej czynności procesowej żądanie pozwu” i oznacza to automatycznie także to, że pozwany może uchylić się od zapłaty kosztów poniesionych przez powoda. Jeżeli wierzyciel nie wezwał dłużnika przedsądowo do zapłaty i mimo tego wniósł pozew to właśnie przyjmuje się, że dłużnik – pozwany nie dał powodu do wytoczenia powództwa.

Możliwe że wiadomość została wysłana na błędny numer, nie wiem. Proszę nie reagować, nie odpisywać.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 4 Ocena średnia: 4.8]

09/05/2018

kategoria windykacja

Komentarze do 'Windykacyjny esemes od Cross Finance z telefonu LINDORFF S.A.'

Subscribe to comments with RSS

  1. Jakiś czas temu dostałam wezwanie do zapłaty od firmy windykacyjnej zaraz z kontaktowałam sie z ta firmą i uzgodniliśmy miesięczne raty spłaty zadłużenia, regularnie spłacałam zadłużenie i kiedy zbliżyło się do końca spłaty dostałam zawiadomienie o zmianie podmiotu zarządzającego wierzytelnościami. Moje zadłużenia w chwili otrzymania tego zawiadomienia wynosiło132,11 zł a firma ta zażyczyła sobie 329 zł. Zadzwoniłam do nich i powiedziałam że nie będę tyle płaciła ile oni sobie wyliczyli tyko tyle co zostało mi do spłaty, przesłałam do nich e-mail z całą historią spłaty zadłużenia przez konto bankowe, po jakim czasie dostałam odpowiedz od tej firmy że po szczegółowej analizie sprawy pragniemy poinformować że aktualny stan zadłużenia na dzień sporządzenia niniejszego pisma wynosi 180zł.

    Faustyna

    10 maja 18 09:55

  2. Przepraszam, moje pytanie brzmi czy ja muszę zapłacić tej firmie kwotę jaką sobie wyliczyli czy kwotę zadłużenia które mi została do spłacenia. Jak napisać pismo informujące o spłacie zadłużenia i że nie będę płaciła tej różnicy którą oni sobie wyliczyli.

    Faustyna

    10 maja 18 09:56

  3. Oczywiście, że do spłaty ma Pani faktyczną kwotę, nie może mieć wpływu na wysokość długu to, że zmienił się wierzyciel. A może nowy wierzyciel zaliczył Pani spłaty najpierw na poczet narosłych odsetek i stąd różnica? Wierzyciel ma do tego prawo.

    admin

    10 maja 18 10:04

  4. Czym grozi odpisanie na sms albo oddzwonienie w celu wyjaśnienia sprawy? Spokojnym snem?

    Anonim

    10 maja 18 17:38

  5. Grozi to kosztem esemesa albo rozmowy telefonicznej być może niejednej. Skoro pytająca w temacie głównym nie ma żadnych problemów z długiem, to po co się dowiadywać i denerwować niepotrzebnie.

    admin

    10 maja 18 17:50

  6. Widzę że zajmuje się Pan sprawami windykacyjnymi oraz stara się pomoc ludziom. Mam problem kiedyś na kartę ( WBK )zaciągnąłem debet w kwocie 5 tys zł po jakimś czasie zostało tego do spłacenia niecałe 3 tysiące , całkowicie o tym zapomniałem otworzyłem konto w innym konkurencyjnym banku który oferował operacje w kwotach EUR i USD ze względu na wyjazd w celach zarobkowych umknęło mi całkowicie ze posiadam zadłużenie na w/w kwotę. Wczoraj tj 23.04 ( poniedziałek ) chcąc zapłacić za mieszkanie loguje na swoje konto i moim oczom ukazała się informacja ze komornik zajął (zablokował) kwotę 4003 zł z tytułu banku w którym zalegałem pieniądze , czy jest to możliwe aby tak zadziałały firmy które ściagają długi i komornik bez żadnej informacji wcześniejszej do mnie listownej czy to telefonicznie ? Próbowałem dzwonić do kancelarii lindorf powiedzieli ze już nie da rady nic zrobić egzekucja komornicza. Dzwoniłem do komornika to mówi ze żadnych pieniędzy nie dostał a środki na koncie są poblokowane , w banku informacje jakie dostałem ze jedynie na wniosek komornika może zostać zdieta blokada , komornik mówi ze to jest ingerencja jedynie banku i dali blokadę … nikt nic nie wie . Czy jest jakaś możliwość odwołania się od tej kwoty ? Bo szkoda dawać pieniążki w kwocie 1000 zł więcej , rozumiem mój błąd za niepamięć się płaci ale instytucje które chciały te pieniążki nie wysyłały żadnych powiadomień Proszę o pomoc czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji

    Marek

    14 maja 18 10:19

  7. Bank zablokował pieniądze na żądanie komornika a nie z własnej inicjatywy. Wszak jest informacja który komornik i w jakiej sprawie dokonał zajęcia. Taka blokada może potrwać jeszcze np. kilka dni mimo że pieniądze ściągnięto już, nie wiem dlaczego tak się dzieje i czy jest to dopuszczalne prawnie. Skoro bank ściągnął pieniądze to komornik pewnie je będzie miał najpóźniej jutro.

    Widocznie nie odebrał Pan przesyłki z sądu z nakazem zapłaty (powinny być pozostawione dwa awiza w skrzynce) albo przesyłka została wysłana na nieaktualny adres Pana. Jeżeli nie podjął Pan przesyłki bo był Pana na wyjeździe albo przesłali ja na nieaktualny adres, komornik zdążył już wyegzekwować pieniądze a Pan uważa, że zasądzona kwota jest za wysoka, to może Pan pozwać bank jako wierzyciela o zwrot nienależnie wyegzekwowanej kwoty w pozwie przedstawic argumenty jak i to że nie mógl Pan wnieść sprzeciwu od nakazu zapłaty gdyż nie został Panu doręczony.

    admin

    14 maja 18 11:01

Skomentuj