Popyt na nowe, droższe chwilówki większy niż na tańsze…
Co kilka miesięcy dowiaduję się o nowej ofercie pozabankowej szybkiej chwilówki przez internet, no takiej co to ją na konto w circa godzinę można sobie zorganizować, bez wychodzenia z domu. Co ciekawe, te nowe pożyczki bywają znacznie droższe od niektórych “starych” jak Vivus, Via SMS i niektórych innych. Przykładowo, jakaś nowa oferta bankowego kredytu gotówkowego (nowego banku) z oprocentowaniem rzeczywistym dwukrotnie wyższym od znanych ofert tego typu, byłaby wyśmiana i nikt nie skorzystałby z niej, no chyba że jakiś “jeleń”. Przy okazji, najlepsze oferty kredytów gotówkowych mamy tutaj.
A tymczasem sporo z owych nowszych chwilówek parabankowych cechują koszty właśnie circa dwukrotnie wyższe niż niektórych “starych”, jak między innymi te wcześniej wymienione przez mnie. A najciekawsze w tym wszystkim jest to, że (przynajmniej u mnie na tej niniejszej stronie www) właśnie te nowe drogie cieszą się znacznie większym zainteresowaniem niż te “stare” znacznie tańsze.
Dlaczego zatem większość osób “woli” te nawet dwa razy droższe i nowsze? Przecież mam je i ja tutaj wskazane i mają one super uczciwe kalkulatory kosztów – suwakami ustawiwszy czas i kwotę w mig można sprawdzić o ile więcej trzeba będzie oddać. Ano w większości przypadków zapewne dlatego, że nie spłacili tych “starych” i mają w tych firmach pożyczkowych szlaban. 🙁 I zaprawdę powiadam wam, że musi to być problem występujący bardzo powszechnie…
No dobrze, ale chyba wszystkie te parabanki z chwilówkami online sprawdzają wnioskujących o pożyczkę w rejestrach długów – Biurach Informacji Gospodarczej (Erif, Krajowy Rejestr Długów, Infomonitor) i to we wszystkich tych trzech w nawiasie wymienionych. A skoro sprawdzają, to zapewne i dopisują do tychże rejestrów dłużników swych dłużników – pożyczkobiorców. A jednak bodaj większość osób wnioskujących o te nowe, droższe chwilówki otrzymuje je czyli przechodzi pomyślnie weryfikację. A może “weryfikację”?