Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Kredyt hipoteczny, czyli czy CHF jeszcze spadnie?

komentarzy 6

To pytanie zadaje sobie prawie każdy kto miał okazję „zaopatrzyć się” w kredyt hipoteczny właśnie w tej walucie. Zasada jest prosta – im niższy kurs Franka, tym niższą ratę płacimy. Pytanie jednak o samego franka jest trochę nieodpowiednie, dlaczego? A no dlatego, że w tym wypadku to ile zapłacimy w danym miesiącu reguluje stosunek złotówki do franka. Da się też zauważyć, że w pierwszych dniach kalendarzowych każdego miesiąca, następuje pewne osłabienie naszej rodzimej waluty, co w efekcie uderza nas „po kieszeni”, kiedy wykonujemy przelew do banku. Jaka na to rada? Wiele banków daje swoim klientom-kredytobiorcom możliwość przewalutowania kredytu, czyli zmiany waluty w której zostanie spłacony kredyt. Zazwyczaj umowy kredytowe są skonstruowane w taki sposób aby kredytobiorca tylko raz w ciągu trwania całego kredytu mógł dokonać takiego zabiegu. Tylko kiedy jest ten właściwy moment?

Zasady handlu na rynku walut Forex mówią przede wszystkim o rozwadze i przemyślanych decyzjach. Z drugiej strony, bardzo często życiowe doświadczenie jak i wszechobecne promocje i wyprzedaże, przyzwyczajają nas do korzystania z okazji. Co prawda dziś trudno sobie wyobrazić sytuację kiedy złotówka będzie na tyle mocna, że jej wartość zbliży się do wartości jakiejkolwiek zachodniej waluty, nie mniej przewalutowanie kredytu podczas spadającego kursu złotówki może przynieść jeszcze większe straty niż zyski. Często bowiem umowy kredytowe przewidują dodatkowe oprocentowanie lub inne opłaty związane z przewalutowaniem. Powiedzmy sobie wprost – bank pożycza nam pieniądze po to żeby zarobić, a jeśli klient postępuje tak aby spłacić jak najmniej, to bank musi się zabezpieczyć z drugiej strony, poprzez zapisy umowne, które zapewnią mu pewien założony zysk. Dlatego zmiana waluty kredytu powinna nastąpić w takim momencie, kiedy pozycja złotówki w stosunku do waluty obcej jest relatywnie wysoka. Ktoś może zadać pytanie „ale po co”? Przypomnijmy sobie sytuację z roku 2008, kiedy to w sierpniu stosunek złotówki do franka wynosił 0, 49. Zakupując mieszkanie o powierzchni 65mkw w kredycie hipotecznym na 30 lat, w ośmiuset tysięcznym mieście, rata kredytu wynosiła około 900 złotych. W sierpniu 2011 roku kiedy ten stosunek spadł do 0, 26 rata takiego kredytu wynosi ~1600 złotych. Na przestrzeni 30 lat spłacania, 3 lata korzystnego kursu franka jest jak widać zyskiem pozornym, a ryzyko kolejnych strat podczas dalszego okresu jest niebagatelne. Należy też zauważyć, że okres spadku był bardzo gwałtowny, a niski stosunek obu walut trwa już znacznie dłużej niż okres kiedy korzystnym było zawieranie umów kredytowych we franku szwajcarskim.

Forex jest uzależniony od sytuacji gospodarczej każdego kraju, który w nim uczestniczy. Dlatego nie ma żadnej reguły i złotej rady na korzystny wieloletni kredyt. Nie powinny stracić osoby które chcą śledzić rynek walut i to co się dzieje na świecie, nie mniej jednak samo obserwowanie wykresów nie wystarczy. Konieczna jest też umiejętność podejmowania decyzji, a czasami brania odpowiedzialności za te błędne. Pamiętajmy jednak, że najczęściej w walucie obcej banki oferują kredyty hipoteczne, czyli te na najdłuższe okresy spłacania. Tym samym godzimy się na wielką zagadkę co miesiąc przez najbliższe… 30 lat.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

06/11/2014

kategoria: kredyty hipoteczne

Komentarze do 'Kredyt hipoteczny, czyli czy CHF jeszcze spadnie?'

Subscribe to comments with RSS

  1. Mam kredyt w CHF, który był brany 7 lat temu w kwocie 46.000CHF. Dziś zostało mi 32.000CHF.

    Był brany po takim kursie, że dziś pomimo, że kapitał zmalał o 1/4 to po dzisiejszym kursie kredytu jest niemalże tyle samo do spłaty.

    Tylko, że ja to przewidziałem biorąc kredyt, bo:

    1) nie finansowałem 100% nieruchomości, a jedynie niecałe 45%,
    2) wziąłem kredyt na taki okres spłaty – długi – by raty nie były wysokie i co za tym idzie wahnięcia kursu mnie nie pogrążyły.

    Reasumując moja rata w złotych I raty kredytu, po kursie z dnia podpisania umowy wynosiła 570zł, a dziś po kursie 3,50zł wynosi nieco ponad 650zł.

    Tyle daję radę bez problemu płacić więcej.

    Ale jak ktoś popłynął i wziął kredytu np. 120.000CHF i to na 15 lat, a nie np. na 25 to dziś mu rata wzrosła o ładnych parę setek. I tu jest problem. W kwocie, nie w kursie.

    Mike

    7 Lis 14 08:59

  2. Dodam jeszcze, że wartość mojej nieruchomości przekracza ponad 3 krotnie kwotę kredytu i w razie czego sprzedam, kredyt spłacę i starczy mi jeszcze na 2 pokojowe mieszkanie.
    Ale jak ktoś brał kredyt na 100% nieruchomości po kursie 2,20zł to dla mnie jest idiotą.

    Mike

    7 Lis 14 09:01

  3. Niedawno słyszałem że i tak ten kto brał kredyt we frankach szwajcarskich jest na plusie w porównaniu do tego co w złotówkach brał w tym samym czasie?

    admin

    7 Lis 14 09:21

  4. To prawda. Nie liczyłem wprawdzie z aptekarską dokładnością ale biorąc kredyt w CHF w roku 2007 sprawdzałem ratę w złotych w przypadku kredytu złotówkowego i wtedy wyszła mi ponad 800zł.
    Dziś mam ratę w CHF 650zł więc nadal spora różnica.

    Mike

    7 Lis 14 12:01

  5. Zwłaszcza zatem w takiej sytuacji domaganie się pomocy dla frankowców jest wysoce wku…wiające. Nie piszę tego aby Tobie dopiec, po prostu jest to skandal.

    admin

    7 Lis 14 12:23

  6. Ależ ja się z Toba zgadzam. Mój przykład pokazuje, ze można było wziąć tak kredyt, by nie zostać z ręką w nocniku,
    no ale jak ktoś sobie pałac zamarzył…

    Mike

    7 Lis 14 14:31

Skomentuj