Zwrot alimentów po zaprzeczeniu ojcostwa – czy możliwy?
Pytanie: Na badaniach DNA okazało się, że dziecko na które od 10 lat płacę alimenty nie jest moje. Czy mam prawo domagać się zwrotu tych alimentów?
Odpowiedź: Sam wynik badania DNA niczego jeszcze prawnie nie zmienia. Dopóki w akcie urodzenia widniejesz jako ojciec (np. jako mąż matki albo po uznaniu dziecka), sąd traktuje Cię jako ojca i utrzymuje obowiązek alimentacyjny, nawet gdy biologia temu przeczy. Żeby w ogóle myśleć o zakończeniu obowiązku alimentacyjnego, trzeba wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa (gdy jesteś mężem matki) albo o unieważnienie uznania ojcostwa (gdy uznałeś dziecko w Urzędzie Stanu Cywilnego).
Dominujący pogląd orzecznictwa i praktyki jest dla Ciebie bardzo niekorzystny, bowiem nawet po prawomocnym zaprzeczeniu ojcostwa / unieważnieniu uznania sądy przyjmują, że nie masz prawa żądać zwrotu już spełnionych świadczeń alimentacyjnych. Wynika to z założenia, że alimenty służyły zaspokojeniu usprawiedliwionych potrzeb dziecka, a jego dobro ma pierwszeństwo nad niejako naprawianiem niesprawiedliwości wobec domniemanego ojca. Oznacza to, że możesz zostać zwolniony z płacenia alimentów na przyszłość, ale kwoty płacone przez ostatnie 10 lat nie podlegają zwrotowi.
Niektórzy prawnicy wskazują, że w pewnych szczególnych przypadkach można próbować dochodzić zwrotu w oparciu o przepisy o nienależnym świadczeniu / bezpodstawnym wzbogaceniu na podstawie art. 405 i 410 k.c.. Takie koncepcje opierają się na tym, że świadczenie było nienależne, bo po zaprzeczeniu ojcostwa okazuje się, że brak było obowiązku alimentacyjnego wobec tego dziecka. Pozwanym w takiej spawie formalnie jest dziecko (to ono było wierzycielem alimentów), nie matka. Jednakże sądy bardzo rzadko uwzględniają takie powództwa, a prawnicy zgodnie ostrzegają, że szanse są niewielkie, bo dobro dziecka jest oceniane jako nadrzędne. Zdarza się, że zwrot części środków bywa rozważany tylko wtedy, gdy alimenty zostały odłożone i dalej istnieją jako oszczędności dziecka albo zostały przekazane osobie trzeciej, która nadal nimi dysponuje (np. matka zgromadziła znaczące oszczędności z alimentów). Jednak nawet w takich przypadkach nie ma gwarancji sukcesu.