Zbiorowa odpowiedzialność za niesegregowanie odpadów
Pytanie: Mieszkam na dużym osiedlu. Segreguje śmieci bardzo dokładnie. Niestety duża liczba mieszkańców nie dba o segregację i wyrzuca śmieci gdzie im wygodnie np. Szkło do papieru, plastiki do odpadów bio itp. Spółdzielnia wystawiła pismo że jeśli dalej tak będzie to zostanie podniesiona stawka za śmieci o 100%. Czy może tak zrobić ogólnikowo, czy może być odpowiedzialność zbiorowa? Czy da się jakoś ustrzec od tej podwyżki jak ktoś dobrze segreguje.
Odpowiedź: Spółdzielnie mieszkaniowe traktowane są jako właściciele nieruchomości zbiorczej, co oznacza, że gmina nakłada podwyższoną opłatę (nawet dwu- lub czterokrotną) na całą wspólnotę za złą segregację, jeśli firma odbierająca odpady zgłosi problem. Wymaga to powiadomienia właściciela (spółdzielni) o naruszeniach i często wynika z kontroli lub raportów. Sądy niejako legitymizują taki mechanizm, choć budzi to kontrowersje (ponad 340 orzeczeń).
Spółdzielnia, jak już zasygnalizowałem, sama nie decyduje o stawce za śmieci; ustala ją uchwałą rady gminy, a podwyżka (np. z powodu kary gminnej) jest przerzucana na mieszkańców via walne zgromadzenie lub zarząd. Groźba 100% wzrostu jest realna, jeśli gmina nałoży karę (np. 200-400% stawki podstawowej), a spółdzielnia obciąży wszystkich – przykłady z Łodzi i Warszawy pokazują kary do 90 tys. zł dla osiedla. Indywidualne rozliczenia za segregację są możliwe tylko po uchwale gminy i zgodzie spółdzielni/wspólnoty – dotyczy właścicieli lokali, nie zawsze najemców. Skrupulatna segregacja odpadów nie chroni automatycznie; monitoring śmietników jest często uznawany nielegalny (narusza RODO – wyrok NSA).
Możesz: 1) domagać się na walnym zgromadzeniu kamer bez twarzy lub inteligentnych pojemników; 2) zaskarżyć decyzję spółdzielni do sądu (jako członek); 3) zgłosić do gminy o potrzebie indywidualizacji.