Zaskarżenie metody “stawki za lokal” odpadów komunalnych
Pytanie: Chce złożyć pozew przeciwko miastu w sprawie opłat za śmieci. Chodzi o opłaty równe dla jednej osoby i kilku osobowej rodziny. Chcę powołać się na sprawiedliwość społeczna i równość wobec prawa. Jakie są szanse?
Odpowiedź: Szanse na wygraną są umiarkowane do niewielkich, ale bardzo zależą od tego, co dokładnie chcesz zaskarżyć (konkretną uchwałę rady gminy) i w jakim trybie. Ustawa śmieciowa dopuszcza metodę “od gospodarstwa domowego”, czyli jedną stawkę za lokal, niezależnie od liczby zamieszkałych osób. Sądy administracyjne wskazywały nawet, że przy tej metodzie nie wolno różnicować opłaty z uwagi na liczbę osób w gospodarstwie domowym (np. w sprawie m.st. Warszawy). To oznacza paradoks: jednolita stawka dla 1 i 4 osób jest postrzegana jako zgodna z konstrukcją tej metody, a nie jako dyskryminacja jednoosobowych gospodarstw.
Trybunał Konstytucyjny zakwestionował kiedyś sposób ustalania stawek, ale nie samą ideę opłat śmieciowych nakładanych w różny sposób przez gminy. Zasada równości z Konstytucji wymaga, by podobne podmioty traktować podobnie, a różne – różnie, ale sądy dają gminom duży margines swobody przy konstruowaniu opłaty za śmieci. W praktyce sądy częściej podważają uchwały, gdy złamano wyraźny przepis (np. przekroczono maksymalne stawki, wadliwa delegacja ustawowa) albo gdy system jest oczywiście oderwany od kosztów lub jest ewidentnie arbitralny. Argument, że np. jedna osoba płaci tyle samo co pięcioosobowa rodzina na tle obecnego orzecznictwa raczej nie wystarczy jako jedyny, bo tak projektowano właśnie metodę “od gospodarstwa domowego”.
Tym niemniej, gdybyś chciał spróbować, to zaskarża się uchwałę rady gminy (tzw. uchwała śmieciowa) do WSA, a nie gminę ogólnie. Największe szanse są wtedy, gdy w Twojej uchwale są dodatkowe błędy: np. przekroczone maksymalne stawki, nieprawidłowe różnicowanie między typami nieruchomości, nieprawidłowy sposób liczenia kosztów. Rzecznik Praw Obywatelskich i eksperci niejednokrotnie wskazywali problem niewspółmiernych opłat dla małych gospodarstw, ale jak dotąd nie przełożyło się to na ogólne uznanie takiej konstrukcji za niekonstytucyjną. Jeżeli więc Twoja gmina stosuje wprost metodę “od gospodarstwa” z jedną stawką i trzyma się limitów ustawowych, to szanse na uchylenie uchwały wyłącznie na podstawie tzw. sprawiedliwości społecznej i zasady równości są raczej niewielkie. Szanse rosną, jeśli uchwała przekracza ustawowe maksymalne stawki, jest źle uzasadniona w części finansowej (koszty – wpływy) bądź zawiera inne ewidentne naruszenia ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.