Bezpłatna pomoc prawna

pomagamy od 2010 roku

Reklama

Zapraszanie przez współwłaściciela mieszkania osoby niepożądanej

Pytanie: Mieszkam w domu jednorodzinnym razem mamą. Jestem skonfliktowany z jednym sąsiadem, wina leży tylko po jego stronie, jest to po prostu wścibski cham. Nie życzę sobie jego wizyt u nas w domu, ten jednakże lekceważy mnie i przychodzi do mamy na pogaduszki, a mama wiedząc o moim nastawieniu do niego, też mnie lekceważy wpuszcza go do domu. Czy jako współzamieszkujący dom, mam prawo zażądać, aby nie wpuszczała go? Takie sytuacje rozzuchwalają go przeciwko mnie a mama lekceważy moje uczucia z tym związane.

Odpowiedź: W sensie stricte prawnym nie ma Pan możliwości skutecznego narzucenia mamie zakazu nie wpuszczania do domu konkretnego sąsiada, jeżeli to ona jest właścicielem / współwłaścicielem lub główną posiadaczką domu i dobrowolnie go zaprasza. Ma Pan natomiast własne prawa osobiste (np. nietykalność, wolność od nękania) i może Pan stawiać granice co do kontaktów sąsiada z Panem, ale nie co do jego wizyt u mamy jako takiej.

Reklama

Właściciel (albo posiadacz samoistny) może korzystać z rzeczy i decydować o wpuszczaniu osób trzecich w granicach ustaw i zasad współżycia społecznego (art. 140 k.c.). Jeżeli mama jest właścicielką albo współwłaścicielką, przysługuje jej prawo korzystania z całej nieruchomości i zapraszania gości; art. 206 k.c. stanowi, że każdy współwłaściciel współposiada całość rzeczy. To oznacza, że sam fakt, że Pan mieszka w tym domu, nie daje Panu prawa do zakazania jej przyjmowania określonych osób, o ile te osoby nie naruszają Pana dóbr osobistych lub nie dopuszczają się czynów zabronionych. Może Pan jedynie żądać, by sąsiad nie wchodził do Pana pokoju / części, która jest wyraźnie i faktycznie przez Pana zajmowana (np. zamykając pokój, komunikując zakaz wstępu). To już sfera Pana posiadania faktycznego jako lokatora.
Reklama

Jeżeli sąsiad Pana obraża, nęka, pomawia albo w inny sposób narusza dobra osobiste, może Pan wezwać go do zaniechania naruszeń a w poważniejszych przypadkach rozważyć zawiadomienie policji (np. uporczywe nękanie – stalking, groźby) lub powództwo o ochronę dóbr osobistych. Jeśli dochodzi do awantur, może Pan domagać się, by kontakty odbywały się w określonych godzinach lub poza wspólną częścią domu – to bardziej poziom ustaleń rodzinnych niż bezwzględnie obowiązującego przepisu, ale można to potraktować jako uzasadnione oczekiwanie współmieszkańca.

Reklama