Bezpłatna pomoc prawna

pomagamy od 2010 roku

Zaniżona wartość pojazdu przy likwidacji szkody

Pytanie: Jestem osobą poszkodowaną w kolizji i sprawa likwidacji szkody ciągnie się już ponad 2 miesiące. W pierwszym kosztorysie naprawy (na około 2800 brutto) wartość rynkowa pojazdu widniała 5196 zł netto. Było odwołanie i po 2 oględzinach uznano szkodę całkowitą, natomiast teraz auto wycenili na 3000 brutto. Kolejne odwołanie i teraz TU tłumaczy że wartość z pierwszego kosztorysu jest tylko szacunkowa i niepoparta szczegółową wyceną. Skoro jest warte 3k to szkoda całkowita byłaby uznana przy pierwszym lub drugim kosztorysie (na 3300 brutto) i cała sprawa mogła się zakończyć wcześniej. Pytanie czy mam zasadność w twierdzeniu że moje odszkodowanie powinno wynosić więcej niż to 3000? Jest sens się kłócić dalej?

Odpowiedź: Spór dotyczy zaniżenia wartości auta przed szkodą, a nie samej kwalifikacji szkody jako całkowitej. W praktyce często warto się o to dalej spierać (odwołanie, Rzecznik Finansowy, pozew), bo różnice rzędu kilkuset–kilku tysięcy zł nie są niczym niezwykłym. Przy szkodzie całkowitej z OC odszkodowanie to różnica między wartością pojazdu sprzed szkody a wartością wraku. Jeśli ubezpieczyciel przyjmuje zaniżoną wartość auta przed szkodą (3000 brutto zamiast ok. 5200 netto z pierwszych dokumentów), to całe odszkodowanie jest odpowiednio zaniżone. Spekulacja, czy szkoda byłaby uznana jako całkowita wcześniej, sama w sobie nie stanowi podstawy roszczenia, ale może być argumentem pokazującym brak rzetelności i konsekwencji ze strony ubezpieczyciela przy wycenach.

W postępowaniach przed sądami w tego typu sprawach spór najczęściej toczy się właśnie o prawidłowe ustalenie wartości auta przed szkodą i sądy opierają się na opinii biegłego, a nie wewnętrznych wycenach Towarzystwa Ubezpieczeniowego. Ubezpieczyciel ma obowiązek ustalić wartość auta rzetelnie, przy użyciu właściwej metody i danych rynkowych (rok, wyposażenie, przebieg, stan, lokalny rynek). Jeżeli różnica między wartością „pierwszą” (ok. 5200 netto) a obecną (3000 brutto) nie wynika z nowych, konkretnych ustaleń co do stanu/wyposażenia/ukrytych uszkodzeń, możesz twierdzić, że obecna wycena jest dowolna i zaniżona. W aktualnym stanie sprawy zażądaj od TU pełnych wydruków wyceny pojazdu (np. z Eurotax/Info-Ekspert) aby sprawdzić przyjęte kryteria: rok, wersję, przebieg, korekty za wyposażenie, stan, historię. Zbierz swoje dowody na wyższą wartość: ogłoszenia podobnych aut (rok, przebieg, wersja), faktury za niedawne naprawy/serwis, zdjęcia stanu auta sprzed szkody. W odwołaniu wprost zaatakuj przyjętą wartość 3000: wykaż rozbieżności z pierwszą wyceną TU, rynkiem i powołaj się na konieczność ustalenia wartości według rzeczywistej wartości rynkowej, a nie ich wewnętrznych oszacowań nie przystających do ceny rynkowej. Jeżeli różnica jest niewielka, a nie chcesz angażować się w spór, można poprzestać na jednym mocnym odwołaniu, ewentualnie skardze do Rzecznika Finansowego.

20 stycznia, 2026