Zaniżenie należnego urlopu wskutek zagubienia dyplomu uczelni
Pytanie: Z końcem zeszłego roku zakończyłem stosunek pracy (wygasła mi umowa na czas określony). Przez wiele miesięcy na koniec zatrudnienia nie było mnie w pracy bo byłem na zwolnieniu chorobowym na psychikę. Przez większość tego czasu przebywałem na Oddziale Dziennym Psychiatrycznym. Niestety pracodawca wyliczył mi ekwiwalent wg. ilosci urlopu 20 dni/rok mimo że pod koniec 2025 r. uzyskałem 10 lat stażu pracy (w tym 8 lat za studia wyższe) więc powinno być według 26 dni za rok. Dyplom ukończenia studiów sprytnie się im zgubił (a można go dostarczyć jedynie do końca okresu zatrudnienia). Potwierdzenia dostarczenia im dyplomu niestety nie wziąłem. Jak to rozegrać żeby otrzymać ten brakujący ekwiwalent za 6 dni? Mam jakieś potwierdzenia o informowaniu ich o ukonczeniu przeze mnie studiów wyższych ale są trochę słabe (wpis w CV itp.).
Odpowiedź: Przy 10‑letnim stażu urlopowym przysługuje 26 dni urlopu rocznie, a doliczenie 8 lat za ukończone studia wyższe wynika z art. 155 § 1 pkt 6 k.p. Fakt, że byłeś przez długi czas na L4 i Oddziale Dziennym Psychiatrycznym, nie zmniejsza wymiaru urlopu ani prawa do ekwiwalentu – liczy się sam staż oraz proporcja do okresu zatrudnienia w roku ustania stosunku pracy. Jeśli na dzień rozwiązania umowy miałeś już 10 lat stażu urlopowego (praca i do tego 8 lat za studia) i nie wykorzystałeś w naturze urlopu odpowiadającego 26 dniom proporcjonalnie do roku, pracodawca powinien wypłacić ekwiwalent przy założeniu 26 dni, a nie 20.
Do stażu urlopowego wlicza się ukończoną szkołę wyższą (wspomniane 8 lat), ale wymaga to udokumentowania dyplomem lub zaświadczeniem uczelni. Przepisy nie precyzują, że dokumenty w tej kwestii przedstawić tylko do końca zatrudnienia; praktyka i orzecznictwo dopuszczają uzupełnienie dokumentów także później, a wtedy pracodawca powinien skorygować uprawnienia urlopowe wstecznie (np. po dostarczeniu brakowego świadectwa pracy). Dopuszczalne jest też oparcie się przez pracodawcę na oświadczeniu pracownika o stażu, jeśli tak postanowi, ale nie ma obowiązku przyjęcia samego oświadczenia bez żadnych dowodów i wtedy to pracownik musi wykazać swoje racje, zwłaszcza w sporze sądowym. Uzyskaj więc z uczelni wtórnik dyplomu lub zaświadczenie o ukończeniu studiów wyższych z datą ukończenia (to kluczowy dokument). Zbierz wszystkie dokumenty potwierdzające wcześniejszy staż pracy (świadectwa pracy, umowy, zaświadczenia z ZUS, itp.), aby wykazać przekroczenie 10 lat stażu urlopowego najpóźniej pod koniec 2025 r. Dołącz również pośrednie dowody na okoliczność tego, że informowałeś pracodawcę o studiach: CV, maile z rekrutacji, formularze kadrowe, korespondencję kadry z Tobą itp. – to wzmacnia tezę, że pracodawca miał wiedzę, a co najmniej mógł ją mieć przy zachowaniu należytej staranności. Napisz do pracodawcy oficjalne wezwanie do zapłaty brakującego ekwiwalentu za urlop wraz z korektą świadectwa pracy (liczby przysługujących dni w roku rozwiązania umowy) – załącz kopie dyplomu/zaświadczenia i dokumentów stażu. W wezwaniu takim wskaż podstawę prawną: art. 152–155 k.p. (wymiar urlopu, wliczanie okresów nauki) oraz obowiązek wypłaty ekwiwalentu za niewykorzystany urlop przy ustaniu stosunku pracy. Zaznacz, że wyższe wykształcenie zostało uzyskane przed ustaniem stosunku pracy, a brak dokumentu wynikał z problemów zdrowotnych (leczenie psychiatryczne, L4), co w świetle zasad współżycia społecznego i ochrony pracownika powinno skłonić pracodawcę do uwzględnienia obecnie przedłożonych dokumentów.
Roszczenie o ekwiwalent za urlop jest typowym roszczeniem ze stosunku pracy, więc przedawnia się z reguły z upływem 3 lat; masz więc czas, ale im szybciej podejmiesz działania, tym lepiej dowodowo. Jeżeli pracodawca odpowie negatywnie lub będzie milczał, pozostaje wniesienie pozwu do sądu pracy o zapłatę ekwiwalentu za brakujące 6 dni, z powołaniem się na przedstawione dokumenty i okoliczności zdrowotne jako przyczynę opóźnienia w dostarczeniu dyplomu. W pozwie wskaż oczywiście prawidłowy staż urlopowy, datę jego osiągnięcia, wymiar należnego urlopu w roku rozwiązania umowy oraz różnicę między ekwiwalentem wypłaconym a należnym. W pozwie warto wnioskować o przesłuchanie Ciebie oraz np. pracowników kadr/przełożonych, którzy znali Twoje wykształcenie (na podstawie rekrutacji, rozmów, dokumentów), co może pomóc w wykazaniu, że informowałeś o studiach i pracodawca miał co najmniej wiedzę faktyczną. Możesz również podnieść, że praktyka dopuszcza korekty wymiaru urlopu po późniejszym dostarczeniu świadectw pracy, co przemawia za analogicznym potraktowaniem spóźnionego dyplomu, tzn. przeliczenie urlopu i ekwiwalentu za rok, w którym uzupełniono dokumentację.