Zaniżanie czasu pracy o kilkanaście minut
Pytanie: Pracuję w firmie w której muszę przychodzić i odbijać się do pracy 7 minut wcześniej i 7 minut później co daje 14 minut. Jeśli odbije się za późno np. 5 minut przed rozpoczęciem pracy to liczą mi niedogodziny. Tak samo jest z wyjściem. Kończę o 14 to nie mogę wyjść o 14:01 tylko muszę czekać do 14:07. W sumie pracuje 8h i 14min (płacą za 8h).Na przerwę nie odbijamy się. Czy to jest ok? Za nadgodziny nam płacą dopiero jak zostaniemy te 7min + 15 min dłużej czyli od 14:07 dopiero po 15 minutach naliczają się dodatkowo nadgodziny.
Pierwszy raz mam tak – u poprzedniego pracodawcy trzeba było się odbić punkt 14, a to ile wcześniej przychodziliśmy do pracy to był nasz biznes. O 6 miałeś być na stanowisku gotowy do pracy i tyle, a tu muszę być 5:53
Odpowiedź: Czas pracy to czas, w którym pozostajesz do dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do pracy (art. 128 §1 Kodeksu pracy). Jeśli pracodawca nakazuje stawić się na terenie zakładu o 5:53 i opuścić zakład pracy nie wcześniej niż 14:07, to jest to czas pracy – powinien być ewidencjonowany i opłacony. Pracodawca ma obowiązek prowadzić ewidencję czasu pracy w sposób rzetelny, odzwierciedlający faktycznie przepracowany czas, łącznie z minutami, w tym minutami nadliczbowymi. Państwowa Inspekcja Pracy i specjaliści od prawa pracy jednoznacznie wskazują, że nie wolno odejmować minut w ewidencji czasu pracy (np. zaokrąglanie w dół do pełnych 15 minut), bo prowadzi to do zaniżania czasu pracy i nieopłaconych nadgodzin; jest to częsty typowy błąd – nadużycie ze strony pracodawcy, za który PIP nakazuje wypłatę zaległego wynagrodzenia i może nałożyć grzywnę.
Pracodawca może ustawić w systemie tzw. bufor wejścia/wyjścia (np. można wejść 10–15 minut wcześniej, żeby się przebrać, dojść na stanowisko), ale wtedy taki bufor należy doliczyć do czasu pracy. W literaturze z zakresu prawa pracy akcentuje się, że w ewidencji czasu pracy należy wskazać rzeczywistą liczbę godzin i minut, a minuty nadliczbowe trzeba rekompensować – brak takiej rekompensaty stanowi naruszenie przepisów. Skoro formalnie pracujesz (przebywasz w zakładzie pracy) 8 h 14 min (bo od 5:53–14:07), to przy nominalnym dobowym wymiarze 8 h, te 14 minut ponad normę jest pracą w godzinach nadliczbowych, chyba że ich powstanie zostanie przepisowo zrównoważone w okresie rozliczeniowym (np. krótsza praca innego dnia), ale to musi wynikać z rozkładów i ewidencji. Ustalanie, że nadgodziny naliczane są dopiero po 7 + 15 minutach (czyli 22 minutach ponad harmonogram) wygląda na mechanizm omijania obowiązku zapłaty za krótsze nadgodziny, co PIP traktuje jako nierzetelną ewidencję i zaniżanie czasu pracy. Z kolei niepotrącanie czasu przerwy w pracy, to przepisowy standard a nie żadna rekompensata za omawianą nadwyżkę 14 minut.
Problem możecie zgłosić jako naruszenie do Państwowej Inspekcji Pracy.