Wyprowadzenie z upadłej firmy dokumentacji projektowej do nowej firmy
Pytanie: Taki przypadek: firma X produkująca maszyny ogłasza upadłość, zarząd nad majątkiem przejmuje syndyk który robi spis masy upadłościowej. W tej masie nie ma m.in. projektów – dokumentacji tworzonych maszyn, programów sterujących itp. Byli właściciele (a przy okazji zarząd) otwierają nową firmę Y o łudząco podobnym profilu działalności. Strona internetowa Y wygląda niemal identycznie jak firmy X, jest na niej wiele rysunków 3D maszyn (przedstawionych jako oferta firmy Y) które są niemal identyczne jak na stronie upadłej firmy X – nie mają tylko logo firmy X. Strona firmy X już nie działa, prawdopodobnie serwer nie był opłacany od jakiegoś czasu. Na podstawie powyższego mam podejrzenie, że właściciel firmy X wyprowadził do firmy Y dokumentację i projekty maszyn i wydaje mi się, że to był istotny składnik majątku, a nie widziałem takiej pozycji w składzie masy upadłościowej. Czy takie wyprowadzenie dokumentacji (zapewne w formie papierowej i elektronicznej) do nowej działalności z firmy w upadłości jest legalne?
Odpowiedź: Takie wyprowadzenie dokumentacji/projektów stanowiących składnik majątku do nowej działalności po ogłoszeniu upadłości nie jest legalne i może rodzić zarówno skutki cywilne (odpowiedzialność wobec masy upadłości), jak i karne (m.in. przestępstwa z Prawa upadłościowego i art. 296 k.k.). Kluczowe w ocenie prawnej jest jednak to, czy dana dokumentacja stanowi majątkowe dobro upadłego (np. utwory/projekty objęte prawami majątkowymi, know‑how, prawa własności przemysłowej) i czy należała do upadłego w chwili ogłoszenia upadłości.
Do masy upadłości wchodzi cały majątek dłużnika istniejący w dniu ogłoszenia upadłości, w tym prawa autorskie i prawa pokrewne, prawa własności przemysłowej oraz inne prawa twórcy. Dokumentacja konstrukcyjna, projekty 3D, programy sterujące itp., jeśli zostały stworzone w ramach działalności spółki i prawa majątkowe należą do spółki, są też takim składnikiem majątkowym i powinny być ujawnione syndykowi oraz ujęte w masie, nawet jeśli nie są wymienione w spisie z natury jako fizycznie istniejące ruchomości. Po ogłoszeniu upadłości upadły (zarząd, osoby reprezentujące) ma bowiem obowiązek wskazać i wydać syndykowi cały majątek oraz dokumenty dotyczące działalności, majątku, księgi rachunkowe, korespondencję i inną istotną dokumentację. Niewydanie, ukrywanie, niszczenie, obciążanie majątku czy dokumentów istotnych dla masy po ogłoszeniu upadłości, a także utrudnianie postępowania, jest zagrożone karą pozbawienia wolności do 5 lat na podstawie Prawa upadłościowego – na podstawie art. 523 i następnych.
Prawo karne gospodarcze penalizuje tzw. ucieczkę z majątkiem: w razie grożącej niewypłacalności lub upadłości udaremnianie zaspokojenia wierzycieli przez usuwanie, ukrywanie, zbywanie, darowanie czy niszczenie składników majątku. Wprost wskazuje się, że odpowiedzialności karnej podlega także sytuacja, gdy dłużnik tworzy nowy podmiot i przenosi na niego składniki majątku, ograniczając lub udaremniając zaspokojenie wierzycieli (przepisy o przestępstwach przeciwko wierzycielom oraz art. 296 k.k. – nadużycie zaufania, wyrządzenie szkody majątkowej). Czynności rozporządzające majątkiem na krótko przed upadłością mogą być uznane za bezskuteczne wobec masy upadłości i uznane za bezskuteczne (skarga pauliańska upadłościowa, bezskuteczność z mocy prawa w określonych sytuacjach). Jeśli bowiem dokumentacja była własnością spółki X i została faktycznie przeniesiona do Y bez wynagrodzenia albo po rażąco zaniżonej wartości, działanie takie jest działaniem na szkodę wierzycieli X: zamiast sprzedać dokumentację w postępowaniu i podzielić środki, właściciele przenoszą ją do nowej działalności. Taki stan faktyczny może wypełniać znamiona: przestępstw z Prawa upadłościowego (ukrywanie, niewydanie majątku i dokumentów, udaremnianie zaspokojenia wierzycieli) oraz z art. 296 k.k. czyli nadużycie zaufania – wyrządzenie znacznej szkody majątkowej spółce/wierzycielom przez osoby zajmujące się jej sprawami.
Z perspektywy wierzyciela można zgłosić syndykowi podejrzenie, że brak w masie istotnego składnika (dokumentacja, prawa własności intelektualnej) i wskazać, że jest wykorzystywany przez nowy podmiot Y (zrzuty ekranu, archiwum internetu, oferty Y itd.) jak również rozważyć zawiadomienie prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa ucieczki z majątkiem – działania na szkodę wierzycieli i spółki, wskazując, że te same projekty pojawiły się u nowego przedsiębiorcy powiązanego z byłym zarządem. Syndyk powinien zbadać, czy prawa autorskie majątkowe, patenty, know‑how były własnością X i czy ich brak w spisie to błąd lub wynik wcześniejszych wątpliwych prawnie czynności, ewentualnie wystąpić z powództwem o uznanie określonych czynności za bezskuteczne wobec masy lub o wydanie składników majątku (np. dokumentacji) do masy upadłości.
Reasumując, w opisanej konfiguracji korzystanie w Y z dokumentacji, która powinna należeć do masy po X, bez wynagrodzenia i zgody syndyka, jest wysoce ryzykowne prawnie i w wielu typowych układach będzie po prostu bezprawne (cywilnie i karnie).