Wypadek pracownika z jego winy a odszkodowanie
Pytanie: Czy będę miał odszkodowanie jesli zostanie orzeczony wypadek w pracy z mojej winy?
Odpowiedź: Jeżeli wypadek będzie tylko częściowo z Twojej winy (zwykła nieuwaga), zachowujesz prawo do świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego: zasiłek chorobowy 100%, świadczenie rehabilitacyjne, jednorazowe odszkodowanie itd. Jeżeli natomiast w protokole powypadkowym wyjdzie na to, że wypadek nastąpił z wyłącznej Twojej winy i że naruszenie przepisów BHP było umyślne albo wynikało z rażącego niedbalstwa (np. świadome usunięcie osłony z maszyny mimo szkoleń), ZUS może odmówić świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego, w tym jednorazowego odszkodowania. Sama bowiem okoliczność, z której wynika, że wypadek miał miejsce z Twojej winy, nie wystarczy, bowiem trzeba wykazać tę wyłączność i wagę naruszenia; sądy wskazują w takich przypadkach na konieczność badania całokształtu okoliczności (organizacja pracy, nadzór, szkolenia). Przykładowo, jeśli pracownik świadomie ignoruje zakaz (np. wyłącza zabezpieczenie maszyny, wchodzi w strefę niebezpieczną wbrew szkoleniu) i tylko to jest przyczyną wypadku – ZUS może odmówić świadczeń.
Niezależnie jednak świadczenia z ZUS możesz żądać dodatkowego odszkodowania od pracodawcy, jeśli wykażesz jego winę (np. brak szkoleń BHP, zły stan maszyn, brak nadzoru, zła organizacja pracy). Jeżeli wypadek jest wynikiem nie tylko Twojego zachowania, ale także zaniedbań pracodawcy, sądy (np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 listopada 2004 r., sygn. akt II UK 30/04) przyznają pracownikowi odszkodowanie nawet przy częściowej jego winie, a pracownik nie naprawia szkody wobec pracodawcy. Jeżeli jednak dojdzie do wniosku, że wyłączną przyczyną było Twoje umyślne lub w sposób oczywisty lekkomyślne zachowanie, bez uchybień po stronie pracodawcy, może nie być podstaw do odszkodowania od pracodawcy. Możliwa jest sytuacja, w której ZUS wypłaca świadczenia (bo brak rażącego niedbalstwa), pracodawca odpowiada wobec pracownika (np. uzupełniająco), a jednocześnie pracodawca może żądać od pracownika odszkodowania za uszkodzenie mienia w granicach odpowiedzialności materialnej.
Podstawowe znaczenie dla oceny ma treść protokołu powypadkowego i kwalifikacja: czy był to wypadek przy pracy, czy przypisano Ci wyłączną winę i w jakiej postaci (zwykłe niedbalstwo vs rażące); ustalenie, czy pracodawca dopełnił obowiązków: szkolenia BHP, instrukcje, środki ochrony, stan techniczny maszyn, organizacja pracy.
Witam mam pytanie ,złożyłam pozew do sądu pracy ponieważ miałam wypadek w pracy ,który nie został uznany z braku przyczyny zewnętrznej.W skrócie musiałam przyjąć wymuszona pozycję ciała i po zakończeniu czynności chciałam ruszyć i poczułam ból i zemdlałam.Bylo wzywane pogotowie które mnie wzięło i szef został poinformowany.Bylam zatrudniona bez badań wstępnych i szkoleń BHP.Jestem po artroskopii kolana .Szef nie wywiązał się z obowiązku i zgłosił wypadek dopiero w grudniu .Teraz proponuje ugodę a jeśli się nie zgodzę to sąd i mówi że ma 6 świadków ,że powiedzą ,że wcześniej mnie bolało kolano.Ja się nie leczyłam nigdy na kolano i nie byłam na L4 .Czy świadkowie mają przewagę?
efka
19 cze 26 o 03:08
Świadkowie powołani przez szefa nie mają z góry przewagi wiarygodności, nawet jeśli jest ich sześciu. Sąd bada wiarygodność i spójność dowodów (zeznania, dokumenty, opinie biegłego), a nie liczbę osób po każdej stronie. To, że pozostają pracownikami i zależą od szefa, może (ale nie musi) dyskredytować ich w jakimś stopniu w ocenie sądu. W Pani sytuacji ważne atuty to nagły charakter zdarzenia w pracy, wezwanie pogotowia, brak wcześniejszego leczenia kolana, brak badań wstępnych i szkoleń BHP oraz spóźnione zgłoszenie wypadku przez szefa. Ugody nie musi Pani przyjmować i można ją rozważyć dopiero po poznaniu pełnych rokowań medycznych i ewentualnej opinii biegłego.
admin
19 cze 26 o 09:46
Dzień dobry, pytanie dotyczy mojej mamy.
Mama została zatrudniona na umowę o pracę. Uległa wypadkowi przy pracy. Niestety stało się to nim minął okres 30 dni. Do pracy przyjechała karetka i ją zabrała. Coś stało się jej z plecami. Ma wypis z szpitala w którym jest napisane że to stało się w pracy. Jednak osoby z bhp powiedziały mamie ze póki co będzie miała 80% L4, póki nie doniesie wyników różnych badań. Czy to legalne? Czy faktycznie będzie miała zapłacone chociaż to 80%? Co w tej sytuacji zrobić? Nie wystarczy że wypisała protokół powypadkowy i dostarczyła wypis? Naprawdę mogą żądać wyników innych badań by uznać wypadek przy pracy? Tak ją z tym przeciągali że zaraz minie miesiąc od zdarzenia. Mama została zatrudniona w dość znanym markecie.
Nina
31 lip 26 o 12:37
BHP-owiec nie ma tu racji. Po wypadku przy pracy świadczenie co do zasady powinno wynosić 100%, a nie 80%. Protokół powypadkowy i wypis ze szpitala są bardzo ważne; już same mogą stanowić mocną podstawę do uznania sprawy. Pracodawca może zbierać dodatkową dokumentację medyczną, ale nie powinien przez to bez końca opóźniać uznania wypadku ani zaniżać świadczenia. Jeśli zdarzenie jest rzeczywiście wypadkiem przy pracy, mama powinna otrzymać świadczenie z tytułu wypadku, a nie zwykłe chorobowe 80%. Najlepiej teraz żądać pisemnie informacji, na jakim etapie jest protokół i dlaczego wymagają dodatkowych badań.
admin
31 lip 26 o 12:46