Bezpłatna pomoc prawna

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

pomagamy od 2010 roku

Reklama

Wykonanie obowiązku alimentacyjnego w naturze

komentarze 2

Pytanie: Jestem kilka lat po rozwodzie. Mamy ustaloną opiekę nad dzieckiem i alimenty. Dogadujemy się dość dobrze, opiekę realizujemy wg potrzeby a nie sztywnych ustaleń sądu. Umówiłem się z EX, że nie będę płacił jej alimentów, w zamian za to będzie mieszkała w mieszkaniu, które jest moją własnością. Ma je do dyspozycji do momentu, kiedy będzie mogła wrócić do mieszkania, którego jest właścicielką. Pokrywa jedynie czynsz i opłaty. Dodatkowo co miesiąc przelewam środki, na wycieczki, zajęcia dodatkowe, ciuchy, oczywiście pokrywam wszystkie koszty gdy córka jest ze mną (wyjazdy, kino, atrakcje, posiłki… etc.). Chciałbym uniknąć sytuacji, w której np. za kilka lat EX pozwie mnie o niepłacenie alimentów (pomimo, że za wynajem mieszkania, w którym mieszka, byłby 2x droższy niż zasądzona kwota). Będę wdzięczny za porady jak to wyprostować, bądź czy istnieje realne zagrożenie, że w postępowaniu sądowym byłbym zmuszony zapłacić.

Odpowiedź: To, co udostępniasz faktycznie (mieszkanie oraz wydatki na dziecko), można w dużej mierze potraktować jako wykonywanie obowiązku alimentacyjnego w naturze, ale samą ustną umowę o nierealizowaniu zasądzonych alimentów warto jak najszybciej uporządkować, bo ryzyko pozwu za zaległe alimenty istnieje. Alimenty zatwierdzone wyrokiem jak i ugodą sadową są niewzruszalnym zobowiązaniem; nie można się ich skutecznie zrzec umową między rodzicami, ani ustnie, ani na piśmie; prawo do alimentów jest chronione i zasadniczo niezbywalne.

Reklama

Jeżeli formalnie nie płacisz zasądzonej kwoty, to powstają zaległości, których była małżonka może kiedyś próbować dochodzić (zwłaszcza w drodze egzekucji komorniczej) za okres do 3 lat wstecz, ponieważ roszczenia alimentacyjne przedawniają się co do rat właśnie po 3 latach. Dodatkowo sądy i doktryna są ostrożne przy zaliczaniu czynszu mieszkania do alimentów – czynsz najmu jako taki obciąża rodzica, z którym dziecko mieszka, chociaż część kosztów eksploatacyjnych (media, opłaty) może być uwzględniona przy szacowaniu usprawiedliwionych potrzeb dziecka. Najbezpieczniejsze dla Ciebie są kroki formalne, które zmieniają wyrok o alimentach zamiast liczenia na prywatne ustalenia. I tak też, można w takim przypadku domagać się zmiany orzeczenia alimentacyjnego “w razie zmiany stosunków” – między innymi gdy zmienia się sposób wykonywania obowiązku (np. zapewnienie mieszkania, większy udział w opiece itp.). W takim powództwie opisujesz konkretnie, że dziecko mieszka z matką w Twoim mieszkaniu, które bez czynszu rynkowego byłoby droższe razy droższe niż zasądzone alimenty, że ponosisz dodatkowe regularne koszty na rzecz dziecka (zajęcia, wyjazdy, ubrania itd.) i że opieka faktycznie ma charakter bardziej naprzemienny niż wynika to z orzeczenia. Możesz zatem wnosić np. o obniżenie alimentów do symbolicznej kwoty albo o ustalenie, że obowiązek alimentacyjny jest wykonywany w naturze poprzez udostępnienie mieszkania i określony udział w innych wydatkach.
Reklama

Jeżeli z byłą żoną macie dobre relacje, spróbuj mediacji rodzinnej i zawarcia ugody, którą sąd zatwierdzi, albo ugody sądowej wprost w sprawie z art. 138 k.r.o. (wniosek/pozew o zmianę alimentów plus jednoczesny wniosek o skierowanie do mediacji). W ugodzie można jednoznacznie opisać, że w zamian za udostępnienie mieszkania (bez czynszu) i określone koszty dziecka alimenty w pieniądzu ulegają odpowiedniemu obniżeniu albo są zniesione, poza tym – uregulować też opiekę tak, jak faktycznie ją realizujecie. Wasza ewentualna umowa pozasądowa może funkcjonować jedynie jako uzupełnienie, nie zamiast wyroku. Możecie spisać zwykłą umowę lub akt notarialny, w którym opiszecie zasady korzystania z mieszkania (bezczynszowość, okres, kto ponosi opłaty itd.) oraz wskażecie, że udostępnienie mieszkania stanowi element wykonywania obowiązku alimentacyjnego na rzecz dziecka. Taka umowa nie wyłączy sama z siebie alimentów z wyroku (nie zastąpi orzeczenia), ale będzie mocnym dowodem, że ex zgadzała się na taki sposób wykonywania obowiązku i może ograniczyć ryzyko zasądzenia na Ciebie niejako podwójnego świadczenia uwzględniającego przeszłość (sąd będzie widział, że nie było to uchylanie się od alimentów, tylko inna forma ich spełniania). Z kolei ewentualne oświadczenia byłej małżonki o zrzeczeniu się przyszłych alimentów na dziecko nie mają mocy prawnej, ale zrzeczenie się już wymagalnych rat (za okres przeszły) może być skuteczne – dla bezpieczeństwa warto mieć takie oświadczenie na piśmie, najlepiej z datą i podpisem.

Reklama

22 stycznia, 2026

kategoria porady

tag

Komentarze do 'Wykonanie obowiązku alimentacyjnego w naturze'

Subscribe to comments with RSS

  1. Ojciec dzieci płaci 1200 zł alimentów na dwoje dzieci.
    W maju dał prezent jednemu dziecku 1100 zł na komunię (nie dokładał się nic do komunii i dał kasę w gotówce). Mam świadków, że to jest prezent na komunię.
    W czerwcu zmienił zdanie i stwierdził, że to były alimenty i dośle 100 zł i będzie za lipiec.
    Czy może tak zrobić?
    Jest to gotówka, bez napisu alimenty. Wszystkie alimenty wysyła przelewem z napisem alimenty.

    Anonim

    14 cze 26 o 05:03

  2. Ojciec nie może jednostronnie uznać prezentu komunijnego za alimenty za przyszły miesiąc. Alimenty to świadczenie miesięczne w konkretnej kwocie ustalonej wyrokiem bądź ugodą i powinno być płacone tak, jak utrwaliła się praktyka – u Was przelewem z tytułem “alimenty”. Prezent komunijny wręczony w gotówce, nazwany prezentem, przy świadkach, jest darowizną dla dziecka, a nie alimentami, więc nie zwalnia go z obowiązku zapłaty pełnych 1.200 zł za kolejne miesiące. 100 zł, które chce dopłacić, można traktować tylko jako częściową wpłatę alimentów, a reszta pozostaje zaległością.

    admin

    14 cze 26 o 05:22

Skomentuj