Windykator

bezpłatne porady – windykacja i egzekucja

Współkredytobiorca nie spłaca kredytu

27 komentarzy

Pytanie: Mam pytanie, jestem w bardzo trudnej sytuacji, mąż odszedł ode mnie z dnia na dzień i zostawił mnie z kredytem, którego nie chce spłacać. W 2008 roku zaciągnęliśmy kredyt konsolidacyjny w banku bph (wtedy ge money bank) na kwotę 900 tyś zł (za 30 tyś got. mąż otworzył swoją działalność gosp, której już nie prowadzi). Oboje podpisaliśmy ten kredyt i razem odpowiadamy, proszę napisać jak mogę zmusić byłego męża (mam w tej chwili już rozwód z orzekaniem o jego winie) do spłacani połowy raty co miesiąc, mówi że nie pracuje, a ja mam stały dochód, ale i dziecko na utrzymaniu.

Odpowiedź: Niestety, nie może Pani prawnie zmusić byłego męża (jak i w ogóle współkredytobiorcy) do spłacania połowy rat kredytu na bieżąco, do banku. Może Pani natomiast żądać od niego zwrotu na Pani rzecz połowy już spłaconych przez Panią rat a gdy nie wpłaci Pani tej sumy, może Pani złożyć przeciwko niemu pozew o zapłatę. Po uzyskaniu tytułu wykonawczego może Pani skierować do komornika wniosek o wszczęcie egzekucji zasądzonych kwot. Jeżeli w międzyczasie dokona Pani kolejnej częściowej spłaty kredytu, może Pani skierować kolejny pozew o zapłatę przeciwko byłemu mężowi o zapłatę połowy tej sumy na pani rzecz. Zaznaczamy, że powództwo o zapłatę może dotyczyć połowy już wpłaconej sumy z tytułu kredytu a nie kwoty co do której przewiduje Pani, że też będzie Pani musiała sama spłacić. Być może powództwo i uzyskanie tytułu wykonawczego w zakresie połowy kwoty już wpłaconej przez Panią i zapowiedź kolejnego powództwa spowoduje że były mąż zacznie poczuwać się do dobrowolnej spłaty kredytu jako współkredytobiorca.

Bezpłatne porady: poczta@pamietnikwindykatora.pl

7 października, 2014

kategoria kredyty

Komentarze do 'Współkredytobiorca nie spłaca kredytu'

Subscribe to comments with RSS

  1. Zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc, a mianowicie kredytobiorca nie spłaca kredytu.
    Moja znajoma (B) jest współkredytobiorcą ze swoją siostrzenicą (A).
    “A” miała spore kłopoty finansowe, wzięła kilka kredytów chwilówek, kwota tych kredytów i odsetek bardzo urosła. Postanowiła te kredyty skonsolidować. Ze względu na słabą zdolność kredytową, poprosiła swoją ciotkę (B) alby wzięła kredyt z nią.
    W chwili obecnej “A” przestała spłacać raty, od banku nie odbiera telefonów. “B” otrzymuje pisma i telefony z banku z ostrzeżeniami o rozpoczęciu windykacji. Zadłużenie z dnia na dzień rośnie. “A” nie pracuje, nie ma stałego źródła dochodu, tylko alimenty i 500+. “B” obawa się iż windykacja zajmie jej emeryturę.
    “A” unika “B”, nie odbiera telefonów, nie otwiera drzwi,unika kontaktu, nie chce rozmawiać.

    Co w takiej sytuacji można zrobić?

    Maja

    18 Cze 18 o 17:14

  2. Nic nie da się zrobić, B może tylko windykować od A te kwoty które spłaciła o ile ma z A jaką umowę z której wynika że to dla niej wzięła kredyt a nie dla siebie.

    admin

    18 Cze 18 o 18:53

  3. Dzien dobry,
    A jezeli tylko ja splacam kredyt wziety razem z zona, to czy moge od jej niezaplaconej czesci zadac takze odsetek za opoznienie?
    Pozdrawiam serdecznie

    Marek

    15 Kwi 19 o 07:48

  4. Przepraszam, nie zauważyłem tego komentarza. Tak, może Pan żądać od żony odsetek za opóźnienie.

    admin

    3 Lip 20 o 11:59

  5. Razem z bratem jesteśmy wspołwlascicielami samochodu na ,który wzięliśmy kredyt. Jednak tylko ja go splacałem. Co zrobić aby znieść wspolwlasnosc i nie spłacać brata.

    Agata

    30 Kwi 21 o 17:35

  6. Jeżeli jesteście solidarnymi kredytobiorcami to bank może żądać od Pani spłaty całego kredytu jeżeli brat nie płaci. A Pani może od brata żądać zapłaty kwot które spłaciła Pani za niego. Jeżeli nie zrozumiałem pytania, to proszę o uściślenie.

    admin

    30 Kwi 21 o 19:45

  7. Doświadczenie życiowe jest żałosne w tym zakresie: ten który spłaci kredyt nie może ściągnąć swojej doli od współkredytobiorcy, to problem także żyrantów a jakże inaczej.

    mikun

    4 Lip 21 o 09:27

  8. Już stosunkowo rzadko banki mają w procedurze żyrantów, teraz to właśnie współkredytobiorcy zamiast.

    Leszek

    2 Sie 21 o 07:02

  9. Na jedno wychodzi to odpowiedzialność wobec poręczyciela albo współkredytobiorcy w przypadku niespłacania kredytu jest taka sama.

    kapiszon

    8 Sie 21 o 05:09

  10. Nie taka sama, bo poręczyciel z tytułu poręczenia nie otrzymuje przecież nic z tego kredytu. Spłaciwszy za kredytobiorcę cały kredyt ma prawo żądać od niego żeby mu zwrócił całość.

    Peter

    13 Sie 21 o 11:16

  11. Tak jak bank przy nikłej zdolności kredytowej wymaga poręczyciela tak i poręczyciel powinien wymagać od kredytobiorcy poręczyciele hłe hłe.

    Anonim

    18 Wrz 21 o 04:19

  12. Witam ja mam takie pytanie, czy współkredytobiorca czy też kredytobiorca solidarny ma prawo zażądać od banku ażby prowadził egzekucję równolegle także przeciwko drugiemu współkredytobiorcy? Załóżmy że jestem współkredytobiorcą, drugi nie płaci swojej części kredytu, bank o to kieruje sprawę do komornika przeciwko mnie a przeciwko temu który nie płaci – nie kieruje. Czy mogę żądać aby też skierował przeciwko niemu od razu?

    Iwona

    29 Wrz 21 o 04:12

  13. Witam, nie, nie ma Pani prawa tego żądać, bank ma prawo skierować egzekucję tylko przeciwko jednemu ze współkredytobiorców.

    admin

    29 Wrz 21 o 08:57

  14. A ja chciałbym wiedzieć, czy jeżeli egzekucja komornicza przeciwko solidarnemu kredytobiorcy jest bezskuteczna, to mogę ubiegać się o jakiś zwrot? Spłaciłem cały kredyt i nie mogę odzyskać od solidarnego kredytobiorcy, egzekucja bezskuteczna umorzona.

    Radek

    3 Lut 22 o 21:00

  15. Niestety, nie ma takiej możliwości tzn. wciąż (ponownie) może Pan egzekwować Pańską zasądzoną należność od tego współkredytobiorcy.

    admin

    3 Lut 22 o 21:18

  16. Jeżeli kredytobiorca solidarny zwolni się z pracy by dalej pracować na czarno i w ten sposób nie dokładać się do spłaty kredytu i nie poddać się egzekucji komorniczej to nie jest to jakieś – jakie przestępstwo? Na szkodę tego drugiego kredytobiorcy który musi spłacać za niego?

    Iza

    26 Lut 22 o 15:33

  17. Nie, takie zachowanie nie powinno zostać uznane za wyłudzenie w świetle obowiązującego prawa. Ewentualnie za unikanie egzekucji komorniczej czyli art. 300 kk ale wątpię.

    admin

    27 Lut 22 o 15:45

  18. Witam mam wielki problem. Jesteśmy po rozwodzie. Mamy rozdzielność majątkowa ślę od daty mojej wyprowadzki z synem z naszego wspólnego mieszkania. Uciekłam z dzieckiem od przemocy. Teraz były mąż został na naszym wspólnym mieszkaniu ja wynajmuje mieszkanie gdzie mieszkam z nieletnim synem. Ale place też kredyt za to nasze wspólne mieszkanie sama po wyprowadzce bo mąż oglosil upadłość konsumencką. On mieszka ja płacę. Za jedno i drugie mieszkanie. Co mam robić bo mój budżet nie jest z gumy i się nie rozciąga ani nie mnoży. Jestem w stanie płacić dalej sama za kredyt na to mieszkanie ale chce tam mieszkać. Bo ja płacę za 2 a on żadnego mieszkania nie opłaca. Ratujcie mnie bo jestem u kresu sil

    Poszkodowana

    18 Kwi 22 o 07:19

  19. Witam. Były mąż ma obowiązek spłacać swoją część kredytu zgodnie z planem spłaty zatwierdzonym przez sąd. Jeżeli umorzono mu część długu z tytułu kredytu to bank nie ma prawa żądać od Pani spłaty tej umorzonej mu części długu.

    Co do mieszkania, to jak rozumiem, nie było zniesienia współwłasności (pomimo dokonania rozdzielności majątkowej). Rozwiązaniem może być właśnie zniesienie współwłasności mieszkania, proszę przeczytać: https://pamietnikwindykatora.pl/zniesienie-wspolwlasnosci-nieruchomosci-podzial-przyznanie-calej-wspolwlascicielowi-sprzedaz/ Jeżeli ma Pani dalsze pytania, to zapraszam do ponownego kontaktu.

    admin

    18 Kwi 22 o 11:10

  20. Jeśli chodzi o spłatę kredytu że strony byłego męża to nie ma on planu spłaty zatwierdzony przez sąd. On po prostu po złożeniu papierów o upadłość konsumencką przestał płacić swoją część. Więc ja po telefonach windykatora zaczęłam ten kredyt spłacać sama a on po paru miesiącach dostał sądowa upadłość konsumencką na długi które zaciągał sam i były to długi które zaciągał po mojej wyprowadzce i mieliśmy już rozdzielczość majątkowa. Teraz ma syndyka masy upadloscoiwej i ja nic nie mogę wyegzekwować ani od byłego męża ani nawet od syndyka. Jak dzwonię do kancelaria syndyka to ja się wygadam o co mi chodzi z tym mieszkaniem po raz x i oni mówią że oddzwonią a ja się wcześniej doczekałam śmierci własnej matki niż telefonu z ich strony. Były mąż upadłość dostał w kwietniu 2020 i od tej pory za to mieszkanie nasze wspólne place ja. A on sobie mieszka jak król w zamku. Mieszkanie ma 74m2 a ja wynajmuje klitkę z synem niepełnosprawnym 28m2. I mieszka i nie płaci za kredyt. Tylko opłaty związane ze spółdzielnia i prąd. Ja mogę dalej płacić ten kredyt ale chciałabym mieszkać w tym mieszkaniu z synem. On może przenieść się do matki gdzie mieszkał przed ślubem ponad 30 lat. Tak samo nie umorzono mu części jego długu za kredyt. Mieszkanie nie ma zniesienia współwłasności ale niewiem jak by to wyglądało. Miałabym go spłacić ale z czego pytam. Ja żyje od wypłaty do wypłaty i jak mam mniejsza pensje w danym miesiącu to muszę pożyczyć na życie bo opłacenie 2 mieszkań mnie wykańcza. Może sprzedaż mieszkania byłaby rozwiązaniem ale z kim ja mam rozmawiać w tej sprawie pisze lub dzwonię do byłego męża to on mówi że ma syndyka a syndyk że oddzwoni i czekam a czas leci.

    Poszkodowana

    19 Kwi 22 o 04:52

  21. Jeżeli dług z tytułu tego wspólnego kredytu nie został ujęty w upadłości, to były mąż na równi z panią ma obowiązek ten kredyt spłacać. Proszę nie płacić za niego lecz tylko za siebie. A zwrotu kwoty spłaconej dotąd za niego ma Pani prawo od niego żądać (może Pani uzyskać zasądzenie i egzekucję komorniczą) i upadłość go przed tym nie chroni. Dopiero jeżeli bank zwróci się (nie wiem czy już się zwrócił) się do Pani jako solidarnego kredytobiorcy o zapłatę jego zaległości, to dopiero wtedy proszę to spłacać i jak napisałm, każdej spłaconej kwoty za niego może Pani od niego żądać.

    W poradzie o zniesieniu współwłasności jedną z opcji jest licytacja mieszkania przez komornika, właśnie wtedy gdy żaden ze współwłaścicieli nie jest w stanie spłacić drugiego a mieszkania nie da się funkcjonalnie podzielić. I proszę wobec tego rozważyć tę opcję przy czym najpierw po prostu wnosi Pani do sądu o zniesienie współwłasności. Kwotę ze sprzedaży mieszkania (pomniejszoną o koszty i wynagrodzenie komornika) komornik rozdzieli między was – współwłaścicieli. Sugeruję poinformować byłego męża, że podejmie Pani kroki prawne w tym celu i że lepiej dla niego (i dla Pani) abyście mieszkanie sprzedali zgodnie, bez sądu i komornika.

    admin

    19 Kwi 22 o 09:18

  22. Więc możemy sprzedać to mieszkanie tak choćby polubownie i po dogadaniu się ze sobom. Tylko że ja cały czas słyszę ze jest syndyk i się nie da bo on nie ma pieczy nad swoją częściom tylko syndyk. I nie wiem czy znowu mnie nie oszukują bo alimenty też nie były wypłacane bo syndyk bo upadłość. Poszłam do adwokata z wydziału sprawiedliwości i po otrzymaniu od nich pisma pieniądze zaległe bieżące znalazły się na koncie pół godz po odebraniu pisma.

    Poszkodowana

    19 Kwi 22 o 17:32

  23. Jeżeli to mieszkanie ma księgę wieczystą, to proszę mi przesłać jej nr na maila: poczta@pamietnikwindykatora.pl to sprawdzę czy jest zajęte przez syndyka chyba, że Pani sprawdzi w serwisie https://ekw.ms.gov.pl/eukw_ogol/menu.do

    admin

    19 Kwi 22 o 21:19

  24. Księga nr KA1M/…/0

    Poszkodowana

    19 Kwi 22 o 23:43

  25. Widzę, że mieszkanie nie jest zajęte przez syndyka. Możecie je sprzedać pomimo że jest obciążone hipoteką, pod warunkiem, że środki ze sprzedaży zostaną przeznaczone na spłatę kredytu – wcześniejszą. To się załatwia z bankiem.

    admin

    20 Kwi 22 o 08:55

  26. Więc sprzedajemy mieszkanie i pieniądze idą na ten właśnie kredyt nie na długi byłego męża. A co jeśli okaże się np że sprzedaż mieszkania nie pokryje kosztów kredytu w całości. Resztę trzeba będzie oddać np w ratach. I jeszcze pytanie czy po sprzedaży mieszkania będą mogła zarządac od byłego męża połowy opłaconych rat które przez 2 lata płaciłam sama.

    Poszkodowana

    20 Kwi 22 o 12:38

  27. Bank zażąda od razu spłaty całego kredytu.

    Już teraz może Pani żądać od byłego męża zwrotu rat które Pani za niego spłaciła ale nie połowy rat spłaconych za siebie – Panią.

    admin

    20 Kwi 22 o 14:23

Skomentuj