Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Windykacja należności bez umowy

6 komentarzy

Od czasu do czasu na skrzynkę mailową przychodzą zapytania o możliwość windykacji bez umowy czyli bez dokumentu potwierdzającego istnienie wierzytelności. Odzyskiwanie długów bez umowy – dokumentów? To jak odzyskiwanie nieistniejącego długu.

Nie przyjmowałem do windykacji wierzytelności opartych wyłącznie na rzekomo ustnej umowie między wierzycielem a dłużnikiem, najczęściej dotyczyło to pożyczek nawet bez bankowego potwierdzenia przelewu jako dowodu przekazania pożyczki, czy też opartych jedynie na zeznaniach rzekomych świadków. Apeluję przy okazji do Państwa o żądanie potwierdzeń, pokwitowań stwierdzających zobowiązanie zaciągnięte przez dłużnika. Tak udokumentowane roszczenia chętnie przyjmowałem do windykacji całkowicie bezzaliczkowo, co tyczy się także ewentualnych postępowań sądowych, jeśli w trakcie windykacji okazywało się, że wskazane jest uzyskanie wyroku.\

Najczęstszym zaniedbaniem w tym zakresie ze strony wierzycieli, z którym spotykałem się w mojej pracy, jest wydanie towaru (zrealizowanie usługi) kontrahentowi bez uzyskania jego podpisu na fakturze, bez uzyskania protokołu odbioru w przypadku usługi (zwłaszcza budowlanej) czy jakiegokolwiek innego pisemnego potwierdzenia dokumentującego roszczenie. Innym, częstym rodzajem niedopatrzenia ze strony wierzyciela jest posiadanie potwierdzeń ale z podpisem osoby która nie była upoważniona do podpisywania faktur, do odbioru prac, itp. Co do faktur, to wiem, że od pewnego czasu podpisywanie ich nie jest obowiązkowe, ale jednak w dalszym ciągu nabywca można je podpisywać (najlepiej gdy z adnotacją że np. towar odebrano bez zastrzeżeń co do jakości oraz ilości) – przepisy tego absolutnie nie zabraniają. To naprawdę nieprzyjemna sytuacja, gdy taki wierzyciel, kontaktując się z nami w sprawie zlecenia windykacji, uświadamiał sobie, że nie ma żadnego potwierdzenia na okoliczność udowodnienia istnienia wierzytelności (jeśli sprytny dłużnik dodatkowo nie ujął takiej niepodpisanej faktury w kosztach – nie ma praktycznie żadnych podstaw, aby dochodzić należności). Oczywiście np. przy sprzedaży wysyłkowej trudno mówić o podpisywaniu faktur przez nabywców ale w tym wypadku powinny wystarczyć potwierdzenia nadania paczek i zachowane zamówienia od klientów. Oczywiście w trakcie prowadzenia zleceń przez moją firmę wielokrotnie kierowaliśmy do sądu pozwy o zapłatę a od wydanych nakazów zapłaty dłużnicy wielokrotnie wnosili sprzeciwy, zarzuty.

Bezpłatne porady: poczta@pamietnikwindykatora.pl

2 marca, 2021

kategoria windykacja

Komentarze do 'Windykacja należności bez umowy'

Subscribe to comments with RSS

  1. Dług bez umowy – nie istnieje. każdy może powiedzieć o kimkolwiek, że jest jego dłużnikiem tylko że umowa była ustna. Śmieszne.

    Berbelucha

    21 Mar 21 o 16:44

  2. Szczególnie znajomi, koledzy czy też krewni, zawierając umowę pożyczki, często robią to po łebkach nie spisując żadnej umowy. To i tak nieraz dobrze, że pożyczka jest udzielona przelewem, z konta pożyczkodawcy. Niektórzy przekazują pożyczkę w gotówce i nie chcą pokwitowania od pożyczkobiorcy i jeżeli będzie nieuczciwy i wyprze się, to sprawa dla pożyczkodawcy jest najczęściej przegrana. Mówią niektórzy, że ustna umowa pożyczki też obowiązuje. Tak, obowiązuje, ale jak udowodnić, że istotnie ustna umowa została zawarta?
    Potwierdzenie przelewu bankowego to już jednak coś i wystarczy do wykazania, że pożyczka została udzielona ale pod warunkiem, że tytuł przelewu nie budzi większych wątpliwości. Jeżeli w tytule bankowego potwierdzenia przelewu z konta Kowalskiego na konto Nowaka napisane jest np. „Kowalski udziela Nowakowi pożyczki” to mamy sprawę czystą, z tym że taka prywatna pożyczka musi zostać najpierw wypowiedziana przez pożyczkodawcę, bo brak informacji o tym, na jaki okres czasu pożyczka została udzielona. Należy wobec tego wysłać do pożyczkobiorcy poleconą pocztą wypowiedzenie umowy pożyczki z wezwaniem do zapłaty w ciągu sześciu tygodni i z zaznaczeniem, że w razie braku zapłaty sprawa trafi do sądu. 
    Pożyczkodawcy jednak wpisują często takie tytuły przelewu, że ręce opadają. Na przykład „zasilenie konta” albo „wpłata”. Takie tytuły prawne przelewów dają pożyczkobiorcy szansę na skuteczny sprzeciw od nakazu zapłaty – twierdzenia, że przelew nie był udzieleniem pożyczki ale na przykład … zwrotem pożyczki której on – pozwany udzielił powodowi!

    Grzesiek

    28 Maj 21 o 13:57

  3. Ja znalazłem firmę windykacyjną która przyjęła sprawę bez umowy to znaczy się umowę z nimi spisałem ale nie było kwitów i umowy przeciwko dłużnikowi. Długu nie odzyskali co prawda ale uzyskali od dłużnika zobowiązanie się do spłaty.

    Zbychu

    3 Sie 21 o 21:12

  4. Należycie udokumentowana wierzytelność, nawet poparta wekslem, wcale nie daje nam pewności, że wyegzekwujemy należność. Każdego dnia do komorników w Polsce trafiają setki, tysiące wniosków egzekucyjnych, w tym także z tytułu niespłaconych prywatnych pożyczek oraz chyba przede wszystkim z tytułu niezapłaconych faktur, w biznesie. Bodaj większość takich spraw kończy się bezskuteczną egzekucją. Dlatego, że dłużnik jest niewypłacalny, nie ma żadnego majątku, przynajmniej oficjalnie, ma wiele innych długów.

    Leko

    23 Wrz 21 o 18:56

  5. Dlatego też tak ważne jest sprawdzenie wiarygodności potencjalnego pożyczkobiorcy czy kontrahenta – nabywcy towarów, usług z odroczonym terminem płatności czyli na kredyt kupiecki.
    Gdy w grę wchodzi udzielenie pożyczki to zazwyczaj na weryfikację jest więcej czasu niż przed transakcją gospodarczą i jakoś chyba stereotypowo (błędnie) przyjmuje się że skoro ktoś prowadzi działalność gospodarczą to musi być wypłacalny. Nie należy zbytnio ufać w to, że jakaś dobra firma windykacyjna ściągnie pieniądze z trudnego dłużnika; może tak a może nie. Firmy windykacyjne to nie cudotwórcy i komornicy też nie. Dodam w tym miejscu, że niektóre z firm windykacyjnych skupiają się raczej na oskubaniu z pieniędzy wierzyciela zamiast na ściągnięciu długu z dłużnika.

    olej

    24 Wrz 21 o 04:06

  6. A windykacja bez spisania umowy o windykację? I takie kwiatki miewają miejsce. Jako dłużnik możesz wtedy zignorować windykatora, bo nie wiesz czy ma prawo prowadzić windykację, czy dłużnej faktury nie ukradł wierzycielowi albo otrzymał legalnie ale ostatecznie do podpisania umowy windykacji nie doszło.

    ratata

    17 Paź 21 o 10:54

Skomentuj