Bezpłatna pomoc prawna

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

pomagamy od 2010 roku

Reklama

Posiadanie gazu pieprzowego przez pracownika sklepu

Pytanie: Jestem pracownikiem stacji benzynowej całodobowej (oczywiście ze sklepem), przychodzą do nas w weekendy w godzinach nocnych często pijani ludzie w grupie po kilka osób. Zazwyczaj stoimy pojedynczo na zmianie nocnej, bądź są same kobiety, czasami niektórzy z tych klientów potrafili kraść, po zwróceniu uwagi o kradzieży, odgrażali się nam, że coś nam zrobią. Pytanie, czy jeśli kupię gaz pieprzowy i jako pracownik użyję go w celu obrony koniecznej (bo nigdy nie wiadomo co pijanemu odwali), oczywiście jeśli już by się rzucił do bicia albo chciał wyrządzić krzywdę. Czy po użyciu będę pociągnięty do jakiejś odpowiedzialności karnej? Gaz byłby użyty w celu obrony koniecznej, czy szefostwo musi wiedzieć o posiadaniu takiego? Zgłaszamy o takich sytuacjach ale niestety nie ma reakcji z ich strony.

Odpowiedź: Posiadanie gazu pieprzowego jest legalne dla osoby pełnoletniej i nie wymaga zezwolenia. Traktuje się go jako środek obronny, a nie np. broń palną; ustawa o broni i amunicji dopuszcza posiadanie ręcznego miotacza gazu bez pozwolenia. Z kolei art. 25 Kodeksu karnego stanowi, że nie popełnia przestępstwa ten, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem (życie, zdrowie, wolność, mienie, nietykalność). Bezpośredni – czyli że że atak już trwa albo jest tak bliski i pewny, że brak natychmiastowej reakcji może doprowadzić do powstania szkody; nie wystarczy tylko subiektywna obawa, czyli np. klient pijany, to może zaatakować. Bezprawny – czyli napastnik nie ma żadnych podstaw prawnych do bezpośredniego ataku (w omawianych okolicznościach – agresywny klient, a nie np. policjant czy ochroniarz interweniujący w granicach prawa).

Reklama

Masz prawo zatem użyć gazu pieprzowego, gdy ktoś realnie zamierza cię pobić, szarpie, uderza, rzuca się za ladę, próbuje wejść na zaplecze, grozi natychmiastową przemocą, a Ty używasz gazu, by odeprzeć ten atak. Prawo wymaga jednak, by sposób obrony był współmierny do niebezpieczeństwa zamachu. Użycie gazu poprzez np. krótkotrwały strumień w twarz napastnika, żeby go zatrzymać i uciec lub wezwać pomoc, zwykle uznaje się za środek proporcjonalny przy fizycznym ataku. Odpowiedzialność karna (i ewentualnie cywilna również) zagraża Ci, gdy użyjesz gazu bez realnego ataku – zagrożenia (np. tylko wyzwiska, groźby, bez prób pobicia) lub gdy użyjesz go w sposób ewidentnie nadmierny (np. długotrwale pryskanie komuś w oczy, gdy już uciekł albo jest obezwładniony). W orzecznictwie akceptuje się użycie gazu jako formę obrony koniecznej, gdy faktycznie odpierasz bezpośredni atak; spory pojawiają się przy ocenie, czy atak był rzeczywisty i czy nie przesadzono z intensywnością obrony.
Reklama

Z kolei to, że jesteś w pracy, nie odbiera ci prawa do obrony koniecznej, bowiem chronisz swoje zdrowie, życie, czasem też mienie pracodawcy. Ewentualna odpowiedzialność karna zależałaby nie od samego faktu użycia gazu, ale od oceny, czy spełnione były wspomniane wcześniej przeze mnie przesłanki obrony koniecznej i czy nie przekroczono jej granic. Nie musisz nawet zgłaszać pracodawcy posiadania gazu pieprzowego, ale warto wspomnieć pracodawcy o realnych zagrożeniach. Z punktu widzenia prawa pracy można też żądać od pracodawcy zapewnienia bezpiecznych warunków pracy (do uzgodnienia).

Reklama

10 kwietnia, 2026

kategoria porady

tag

Skomentuj