Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Utrata zdolności kredytowej – wypowiedzenie umowy kredytu

4 komentarze

Pytanie: Chciałbym ustalić, czy przypadkiem taki stresowy zapis w umowie kredytowej, że bank może wypowiedzieć umowę w przypadku pogorszenia się zdolności kredytowej kredytobiorcy nie jest aby bezprawny? Rozumiem, że jak zalega ze spłatą rat, to tak ale pogorszenie zdolności kredytowej jest przecież względne a może temu komuś mama albo tata dadzą pieniądze na spłatę rat, na przykład?

Odpowiedź: Prawo do wypowiedzenia umowy kredytu w razie utraty przez kredytobiorcę zdolności kredytowej daje bankom Art. 75 ustęp 1 Prawa bankowego. Nasuwa się pytanie, czy sformułowanie “pogorszenie się zdolności kredytowej” można utożsamić ze sformułowaniem “utrata zdolności kredytowej”; zapewne chyba jednak tak, w niektórych wypadkach. Utrata zdolności kredytowej nie musi tu oznaczać, że już doszło powstania zaległości w spłacie kredytu zważywszy na pełne brzmienie ww. Art. 75 ustęp 1 a więc: “W przypadku niedotrzymania przez kredytobiorcę warunków udzielenia kredytu albo w razie utraty przez kredytobiorcę zdolności kredytowej bank może obniżyć kwotę przyznanego kredytu albo wypowiedzieć umowę kredytu.”

Wydaje się jednak, że w umowie o kredyt powinny być sprecyzowane sytuacje których zaistnienie stanowi pogorszenie się / utratę zdolności kredytowej uprawniające bank do wypowiedzenia umowy tak, aby bank nie miał tu zbyt daleko idącej swobody interpretacji. Takiego też zdania jest też UOKiK który w 2011 roku nałożył na jeden z banków wysoką karę za uzurpowanie sobie przez ten bank prawa do swobody interpretacji w tym zakresie kiedy to w umowach o kredyt nie były precyzowane sytuacje, okoliczności uprawniające bank do wypowiedzenia umowy.

Tak czy inaczej, gdy pojawia się zasygnalizowany problem, warto rozważyć zaciągnięcie pożyczki konsolidacyjnej – ale bankowej a nie pozabankowej oferowanej głównie z myślą o tych, którzy już nie mają co liczyć na konsolidację w banku. Dobre oferty bankowych pożyczek konsolidacyjnych są tutaj.

Bezpłatne porady: poczta@pamietnikwindykatora.pl

5 listopada, 2020

kategoria kredyty

Komentarze do 'Utrata zdolności kredytowej – wypowiedzenie umowy kredytu'

Subscribe to comments with RSS

  1. Pożyczyłam od znajomego kwotę 5000 zł, spisałam mu oświadczenie w którym zobowiązuję się do oddania długu do 07 lipca 2021 r. i że tą kwotę pobrałam. Tylko tyle było w oświadczeniu. W rozmowie ustaliliśmy że będę spłacać dług po 500 zł miesięcznie, dwa razy nie udało mi się wpłacić 500 zł , tylko wpłaciłam 250 zł raz i potem w przyszłym msc drugi raz. W tej chwili mam spłacone 1000 zł. W żaden sposób nie uchylam się od płatności, ale kolega hmmm no nie wnikam dlaczego nagle chce żebym mu spłaciła wszystko . Czy tak można?

    Litka

    30 Sty 21 o 10:19

  2. Pani znajomy jako pożyczkodawca nie ma żadnych podstaw ku temu aby w zaistniałej sytuacji żądać od Pani spłaty całości pożyczki przed upływem terminu jej zwrotu określonego w Pani pisemnym zobowiązaniu. Umowa ustna co prawda też obowiązuje ale (pomijając trudności w udowodnieniu że w formie ustnej zapadły też pewne ustalenia) niedotrzymanie terminów i kwot płatności rat nie upoważnia w tym wypadku pożyczkodawcy do żądania zwrotu całości długu natychmiast. Musiałaby znaleźć się w umowie pożyczki stosowna klauzula dająca mu takie prawo.

    admin

    30 Sty 21 o 10:46

  3. Moje problemy dopiero się zaczynają. Polegają na tym że chętnie brałem kredyty. Banki chętnie mi ich udzielały bo mam dobrą historie kredytową ale po ostatniej wypłacie brakło mi już 200 na zapłatę raty więc sprzedałem rzecz i ratę zapłaciłem, zaległości nie posiadam i nie posiadałem ale jak wszystko połacie to nie mam za co żyć. Udałem się do tego banku w Warszawie a tam przerzucanie piłeczki z infolinii do placówki i z powrotem. Tłumaczę że na razie jest ok ale boje się co będzie w przyszłym miesiącu to w odpowiedzi usłyszałem żebym przyszedł w lipcu, że mam niższe zarobki ale nie mam niższych zarobków, nie utraciłem pracy, nie jestem w okresie wypowiedzenia itp. Problem polega na tym że mam za dużo rat, w żaden sposób nie chce się uchylać od swoich zobowiązań zależy mi tylko na obniżeniu raty, nie posiadam żadnej nieruchomości, myślałem o kredycie konsolidacyjnym tylko o ile przy zaciąganiu kredytu gotówkowego moja umowa na czas określony nie była problemem (dostawałem dłuższe okresy kredytowania niż moja umowa o pracę) to przy konsolidacji jest a mam ja do końca 2021 roku co robić. Wiem dobrze że nikt mnie do zaciągania kredytów nie namawiał i nikt tego za mnie nie załatwi i że sam odpowiadam za siebie ale proszę o jakieś wskazówki jak zacząć działać póki nie zalegam żadnemu bankowi nawet na złotówkę.

    Anonim

    19 Mar 21 o 11:01

  4. Wszystko zależy od stanowiska jakie zajmą banki, dlatego nie jestem w stanie udzielić Panu skutecznej porady. Oczywiście może Pan wysłać do banku wniosek o zmniejszenie rat kredytu z udokumentowaną przez Pana aktualną sytuacją tj. zestawienie kredytów i płaconych przez Pana rat, a z drugiej strony Pana zarobków i zaakcentować iż jest Pan bliski popadnięcia w zwłokę w spłacie kredytu, nie ma Pan na życie, był Pan zmuszony sprzedać rzecz. Jeżeli bank odmówi, a kredytu konsolidacyjnego nie może Pan otrzymać (jak i kolejnego kredytu gotówkowego – pożyczki w banku też nie), to może Pan zorientować się w możliwościach uzyskania jakiejś pozabankowej pożyczki bez sprawdzania Pana zdolności kredytowej w BIK po to aby z jej pomocą spłacać raty pożyczek bankowych i nie popaść w zwłokę. Możliwe jednak że pozabankowe firmy udzielające takich pożyczek będą wymagały z Pana strony poręczyciela. Firmy te zdają sobie sprawę z tego, że ktoś decyduje się na zaciągnięcie takiej pozabankowej pożyczki (zdecydowanie droższej niż pożyczka bankowa i o tym też powinien Pan wiedzieć), to dlatego że albo ma kiepska historię w BIK (jest nierzetelnym płatnikiem) albo ma inne zobowiązania wobec banków (albo jedno i drugie łącznie).

    admin

    19 Mar 21 o 11:29

Skomentuj