Bezpłatna pomoc prawna

pomagamy od 2010 roku

Reklama

Umowa pożyczki bez notariusza

Czy umowa pożyczki bez notariusza jest ważna? Takie pytanie skierował do mnie jeden z czytelników. Tak, jest ważna, choćby i na przysłowiowym kolanie spisana. Po co więc ludzie niektórzy chadzają do notariusza i w jego obecności spisują umowę pożyczki zwłaszcza w formie aktu notarialnego? Jeżeli pożyczkobiorca zobowiązuje się w takiej umowie pożyczki do dobrowolnego poddania się egzekucji, to po bezskutecznym upływie terminu płatności pożyczkodawca uzyskuje w sądzie klauzulę wykonalności (o czym pożyczkobiorca nie jest powiadamiany przez sąd) i od razu może skierować do komornika wniosek o wszczęcie egzekucji I to jest najlepszy powód, aby w takiej formie zawrzeć umowę pożyczki przed notariuszem. Jednakże nie każda umowa pożyczki potwierdzona notarialnie zawiera oświadczenie pożyczkobiorcy o dobrowolnym poddaniu się egzekucji. Nie wiem, czy notariusze przy okazji proponują to, czy nie proponują i niektórzy pożyczkodawcy nie wiedzą o istnieniu tej opcji. Zapewne niektórych zniechęca koszt tej notarialnej usługi tzn. sporządzenia oświadczenia o dobrowolnym poddaniu się egzekucji, który to koszt jest zależny m.in. od kwoty pożyczki i może wynosić kilkaset złotych i więcej.

A czy może mieć dla pożyczkodawcy znaczenie zawarcie umowy pożyczki przed notariuszem, ale bez klauzuli o dobrowolnym poddaniu się egzekucji? Tak, może się bardzo przydać. Po pierwsze, pożyczkobiorcy trudniej będzie skutecznie podnieść przed sądem zarzut jakoby jego podpis został podrobiony, czyli że niby on nie zawarł umowy pożyczki. Podniesienie takiego zarzutu przed sądem (w przypadku umowy pożyczki na kolanie spisanej) poskutkuje zapewne zleceniem przez sąd wykonania ekspertyzy grafologicznej. Jednak wcale nie jest to prawdą, że grafolog w każdym przypadku ze stuprocentową pewnością ustali, że to jest / nie jest podpis pożyczkobiorcy – pozwanego. Notabene dlatego uważam, że obok podpisu powinno się odcisnąć palec, ale to tak na marginesie. Z drugiej jednak strony teoretycznie może być też tak, że ktoś ukradnie i/lub podrobi “wrobionemu w pożyczkę” dokument tożsamości. Poza tym, pozwani w sprawie o zapłatę pożyczki podnoszą też czasem taki zarzut, że zostali zmuszeniu do podpisania umowy pożyczki. Zawarcie umowy przed notariuszem (powiedzmy że…) minimalizuje podejrzenie użycia przemocy, zatem sąd nie da wiary takiemu zarzutowi ze strony pożyczkobiorcy, gdy jest umowa notarialnie potwierdzona. Oczywiście może też podnosić taki zarzut, że został bezprawnie zmuszony do zawarcia umowy pożyczki przed notariuszem, groźbą bezprawną, szantażem… Jednak prawdopodobieństwo, że sąd w takim przypadku da temu wiarę, jest niższe.

Reklama

8 lipca, 2020

kategoria porady

tag