Ujawnienie tajemnicy spowiedzi przez księdza
Pytanie: Co grozi księdzu za ujawnienie tajemnicy spowiedzi z dokonanego lub planowanego przestępstwa?
Odpowiedź: Ksiądz jest traktowany jako osoba zobowiązana do zachowania tajemnicy zawodowej w zakresie tego, co usłyszał w konfesjonale. Ujawnienie takich informacji może być kwalifikowane jako przestępstwo z art. 266 § 1 k.k. – ujawnienie informacji, z którą sprawca zapoznał się w związku z wykonywaną funkcją, zawodem lub działalnością, wbrew przepisom ustawy lub przyjętemu na siebie zobowiązaniu do zachowania tajemnicy. Czyn ten zagrożony jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 2 lat (to ogólna sankcja z kodeksu karnego). Jednocześnie art. 178 pkt 2 k.p.k. zakazuje przesłuchiwania duchownego co do faktów poznanych przy spowiedzi, co wzmacnia ochronę tajemnicy i znosi zarazem obowiązek zawiadamiania o przestępstwach, o których dowiedział się wyłącznie ze spowiedzi. Praktycznie rzecz biorąc, jeżeli ksiądz sam doniósłby na penitenta, ujawniając treść spowiedzi organom ścigania, naraża się na odpowiedzialność z art. 266 § 1 k.k. oraz ewentualne roszczenia cywilne penitenta, np. za naruszenie dóbr osobistych.
Z kolei Kodeks Prawa Kanonicznego stanowi, że tajemnica spowiedzi jest absolutnie nienaruszalna – spowiednik nie może jej złamać ani słowem, ani znakiem, ani w jakikolwiek inny sposób i dla jakiejkolwiek przyczyny. Kanon 1388 § 1 stanowi, że spowiednik, który bezpośrednio narusza tajemnicę sakramentalną (np. wprost ujawnia, kto i co wyznał), popada w ekskomunikę latae sententiae, zastrzeżoną Stolicy Apostolskiej, tj. jest automatycznie ekskomunikowany. Przy naruszeniu pośrednim (np. ujawnianie w sposób umożliwiający identyfikację, choć bez dosłownego cytowania) przewidziane są tzw. sprawiedliwe kary i w praktyce mogą to być m.in. zakazy wykonywania funkcji, suspensa czy inne sankcje dyscyplinarne, zależnie od ciężaru deliktu.
Z punktu widzenia tajemnicy spowiedzi (prawo kanoniczne i polskie procesowe) rozróżnienie na dokonane vs planowane przestępstwo, zasadniczo nie ma znaczenia, bowiem tajemnica ma charakter absolutny, a duchowny nie jest zwalniany z jej zachowania nawet w razie zagrożenia życia lub poważnego dobra innych osób. I dlatego ksiądz nie ma prawnego obowiązku ani nawet prawa ujawnienia treści spowiedzi, niezależnie od tego, czy chodzi o czyn przeszły, bieżący czy dopiero planowany; może jedynie nakłaniać penitenta, by sam zgłosił się na policję lub zapobiegł przestępstwu.