Terapeuta chce opublikować szczegóły życia prywatnego pacjenta
Pytanie: Mam taką nieprzyjemną sprawę i chcę zapytać jak postąpić w tej sprawie. Osoba, która podawała się za terapeutę w kościele i wiele lat usłyszała moje bardzo intymne i trudne historie mojego życia w ramach rozmów terapeutycznych, teraz ta osoba mi oznajmiła, że będzie pisać swoją książkę o moich doświadczeniach, bo są tak niezwykle, że książka na pewno będzie bestsellerem. Ale nie było nawet jednego pytania o moją zgodę, ani żadnej dyskusji na ten temat i ja nawet nie wiem o czym w ogóle ma być ta książka. Wywołało to we mnie wielki lęk, że historia mojego życia zostanie obnażona i wykorzystana do celów innych. Czy mogę w jakiś sposób się obronić?
Odpowiedź: Twoje prawo do prywatności i decydowania o swoim życiu osobistym jest dobrem osobistym chronionym przez Konstytucję i Kodeks cywilny; bez Twojej zgody ujawnianie szczegółów życia (tym bardziej intymnych) jest co do zasady bezprawne. Publikacja informacji ze sfery życia prywatnego bez zgody jest uznawana za naruszenie dóbr osobistych, nawet gdy fakty są prawdziwe. Osoby wykonujące zawody zaufania (np. psycholog) mają ustawowy obowiązek zachowania tajemnicy co do informacji uzyskanych od klienta; obejmuje to wszelkie informacje o życiu osobistym przekazane w ramach kontaktu pomocowego. Dane o Twoim zdrowiu psychicznym, przeżyciach, traumach to dane wrażliwe, które mogą być przetwarzane i udostępniane tylko w ściśle określonych celach i w sposób uniemożliwiający identyfikację osoby; w celach naukowych lub publikacyjnych wymagają anonimizacji, a często także zgody osoby.
Wyślij jej jednoznaczne oświadczenie, że nie wyrażasz zgody na jakiekolwiek wykorzystanie swoich historii, doświadczeń, danych czy okoliczności pozwalających Cię rozpoznać w książce lub jakiejkolwiek publikacji. Do tego, że sprzeciwiasz się przetwarzaniu i ujawnianiu tych informacji w takim celu. I zapowiedz, że w razie naruszenia skierujesz sprawę do sądu cywilnego (pozew o ochronę dóbr osobistych) i zawiadomisz odpowiedne organy (UODO, prokuratura, ewentualnie władze kościelne). Zachowaj wszelką korespondencję, w której ta osoba mówi o pisaniu książki na podstawie Twojej historii. Zanotuj daty, miejsce, świadków rozmów, w których o tym wspominała. Jeśli kiedyś przedstawiała się jako psycholog/terapeuta lub prowadząca spotkania terapeutyczne, zapisz w jakiej formie odbywało się to (ogłoszenia, sms, strona parafii, plakaty, maile). Oczywiście też nie udzielaj dalszych informacji. Masz pełne prawo natychmiast przerwać wszelkie rozmowy rzekomo terapeutyczne i kontakt w tej roli, zwłaszcza jeśli czujesz zagrożenie czy nadużycie zaufania.
Gdyby ta osoba mimo wszystko coś opublikowała, to możesz wnieść pozew o ochronę dóbr osobistych (art. 23–24 k.c.), żądając zakazu dalszego rozpowszechniania książki, usunięcia fragmentów dotyczących Ciebie, przeprosin w określonej formie, zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę i/lub zapłaty na cel społeczny. Sądy w podobnych sprawach przyjmują, że ujawnienie informacji o życiu prywatnym bez zgody, nawet gdy są prawdziwe, narusza dobra osobiste. Jeśli z książki można zidentyfikować Cię (po szczegółach zdarzeń, miejscu, osobach itp.), to nawet zmiana imienia i nazwiska nie chroni autora przed odpowiedzialnością.
Jeżeli osoba ta działa pod szyldem parafii / wspólnoty, to możesz wnieść skargę do proboszcza, kurii lub przełożonych kościelnych, opisując nadużycie zaufania i groźbę ujawnienia tajemnicy rozmów “terapeutycznych”.