Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Swobodna ocena dowodów przez sędziego

1 komentarz

Prawo sędziego (sądu) do swobodnej oceny dowodów jest moim zdaniem tym, co przede wszystkim czyni ten zawód tak prestiżowym, poważanym i wzbudzającym przestrach. Nie tyle to, że to od sędziego zależy np. jak wysokie będzie odszkodowanie albo ile lat odsiadki dostanie przestępca, choć to oczywiście też w tym kwalifikacja czynu. To właśnie prawo do swobodnej oceny dowodów przez sędziego sprawia, że nawet pożyczkodawca dochodzący przed sądem zapłaty pożyczki na podstawie umowy poświadczonej notarialnie i dodatkowo potwierdzenia przelewu tejże pożyczki na konto pożyczkobiorcy, nie może czuć się w stu procentach pewnym swego i należnego. Dlaczego?

Otóż pożyczkobiorca jako pozwany może wnieść sprzeciw w którym skłamie – podniesie na przykład, że pożyczkę zwrócił na ręce pożyczkodawcy lecz nie otrzymał (nie zażądał) pokwitowania. I poprosi swego kolegę aby poświadczył przed sądem, że tak było.

Sędzia, jako się rzekło, ma prawo do swobodnej oceny dowodu z przesłuchania pozwanego i świadka i jak zechce, to może uznać, że są to zeznania spójne, wiarygodne itp. i resztę sobie już sam dopowiedz pożyczkodawco. Załamanym i poirytowanym będąc, zapewne zechcesz wnieść apelację od wyroku oddalającego Twoje powództwo o zapłatę pożyczki w kwocie stu tysięcy złotych którą zdaniem sądu pozwany pożyczkobiorca Ci zwrócił. Tylko że sąd drugiej instancji zapewne napisze w uzasadnieniu wyroku oddalającego apelację, że sąd … no właśnie, że miał prawo do swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Jeżeli zatem Twym jedynym “argumentem” ma być to, że “jak można uwierzyć, że zwrócił mi 100.000,00 zł bez pokwitowania???!!!” to daj se spokój z apelacją, bo szkoda pieniędzy na opłatę sądową.

Powyżej podałem tylko przykład i zaznaczam, że wiem o sprawie która tak się skończyła przed sądem, tylko że pożyczka wynosiła 50.000,00 zł Jednak może być i 100.000,00 zł, bo prawo sądu do swobodnej oceny dowodów nie jest ograniczone kwotą roszczenia.

Bezpłatne porady: poczta@pamietnikwindykatora.pl

3 listopada, 2020

kategoria windykacja

tag

1 komentarz do 'Swobodna ocena dowodów przez sędziego'

Subscribe to comments with RSS

  1. Jestem jedną z licznych osób które nie mają wątpliwości co do tego, że wiele błędów sędziowskich w wyrokach to błędy popełnione celowo a skoro celowo, to sędzia popełniający taki błąd jest przestępcą. Miałem wiele spraw cywilnych (w tym gospodarczych) o zapłatę i na podstawie takich moich doświadczeń pisze tę notkę. Setki spraw w których występowałem jako powód ponieważ zawarłem umowę powierniczego przelewu wierzytelności. Złudzeń nie pozostawia w szczególności fakt, że niesprawiedliwy wyrok w sądzie pierwszej instancji nie zostaje skorygowany w sądzie drugiej instancji; sądy obu instancji mylą się tak oczywiście i że tak powiem naiwnie, że nie ma wątpliwości żadnych iż celowo.

    Najpewniej takie działania celowe są przestępstwem korupcji czyli skandaliczny wyrok krzywdzący jedną ze stron zostaje wydany po przyjęciu (obiecaniu) korzyści majątkowej albo osobistej od (prawnika) strony przeciwnej. Rzadko kiedy jednak można udowodnić, iż doszło do obiecania / wręczenia takowej korzyści. Jednak nawet bez dowodów na to, skoro ewidentnie widać że błędy są popełniane celowo, to w grę wchodzi przynajmniej przestępstwo niedopełnienia obowiązków (przekroczenia uprawnień). Wyzwaniem natomiast może być zmuszenie prokuratora (środowiskowo skołtunionego z gangsterami w sędziowskich togach) do przedstawienia zarzutów, choć sprawa wygląda jednoznacznie i prokurator nie powinien mieć wątpliwości. A jeżeli nawet zarzut przedstawi, to jeszcze inna przeszkoda się pojawia a mianowicie uchylenie immunitetu a w tej kwestii decydują koledzy po fachu sędziego – przestępcy.

    Jedynym środkiem do osiągnięcia skazania takich przestępców że być upublicznianie sprawy w internecie i w mediach z apelem do innych pokrzywdzonych aby się zjednoczyć. Tej presji mogą nie wytrzymać owi „prawnicy” oraz ich zwolennicy bzdurzący o niezawisłości sędziowskiej.

    A póki jest jak jest czyli korupcyjnie, to nasuwa się pytanie, jak sobie radzić w takiej sytuacji w windykacji, bo o windykacji jest ten blog. No cóż, unikać windykacji sądowej albo nawiązać współpracę z tzw. dobrym prawnikiem czyli takim który prawdopodobnie zna się z sędziami w danym sądzie. Jednak jeżeli zasugeruje Ci abyś przekazał jemu pieniądze na łapówkę, nie idź na to.

    lato

    26 Kwi 21 o 09:08

Skomentuj