Swobodna ocena dowodów przez sędziego
Swobodna ocena dowodów to zasada, zgodnie z którą sąd samodzielnie ocenia wiarygodność i moc dowodów, ale musi to robić logicznie, na podstawie całego zebranego materiału, a nie dowolnie. W postępowaniu cywilnym zasadę tę reguluje art. 233 § 1 kpc, zgodnie z którym sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Ten sam przepis w § 2 wskazuje, że na tej samej podstawie sąd ocenia znaczenie odmowy przedstawienia dowodu lub utrudniania jego przeprowadzenia przez stronę. Prawo sędziego (sądu) do swobodnej oceny dowodów jest moim zdaniem tym, co przede wszystkim czyni ten zawód tak prestiżowym, poważanym i wzbudzającym przestrach. Nie tyle to, że to od sędziego zależy np. jak wysokie będzie odszkodowanie albo ile lat odsiadki dostanie przestępca, choć to oczywiście też w tym kwalifikacja czynu. To właśnie prawo do swobodnej oceny dowodów przez sędziego sprawia, że nawet pożyczkodawca dochodzący przed sądem zapłaty pożyczki na podstawie umowy poświadczonej notarialnie i dodatkowo potwierdzenia przelewu tejże pożyczki na konto pożyczkobiorcy, nie może czuć się w stu procentach pewnym swego i należnego. Dlaczego?
Otóż pożyczkobiorca jako pozwany może wnieść sprzeciw w którym skłamie – podniesie na przykład, że pożyczkę zwrócił na ręce pożyczkodawcy, lecz nie otrzymał (nie zażądał) pokwitowania. I poprosi swego kolegę aby poświadczył przed sądem, że tak było.
Sędzia, jako się rzekło, ma prawo do swobodnej oceny dowodu z przesłuchania pozwanego i świadka i jak zechce, to może uznać, że są to zeznania spójne, wiarygodne itp. i resztę sobie już sam dopowiedz pożyczkodawco. Załamanym i poirytowanym będąc, zapewne zechcesz wnieść apelację od wyroku oddalającego Twoje powództwo o zapłatę pożyczki w kwocie stu tysięcy złotych którą zdaniem sądu pozwany pożyczkobiorca Ci zwrócił. Tylko że sąd drugiej instancji zapewne napisze w uzasadnieniu wyroku oddalającego apelację, że sąd … no właśnie, że miał prawo do swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Jeżeli zatem Twym jedynym “argumentem” ma być to, że “jak można uwierzyć, że zwrócił mi 100.000,00 zł bez pokwitowania???!!!” to daj sobie spokój z apelacją, bo szkoda pieniędzy na opłatę sądową. Granice swobodnej oceny dowodów wyznaczają między innymi reguły logicznego rozumowania oraz doświadczenie. Naruszenie art. 233 § 1 kpc zachodzi więc np. gdy sąd wyciąga wnioski sprzeczne z logiką albo z doświadczeniem życiowym. Jednakże nie licz na skuteczność takiej argumentacji we wspomnianym przykładzie.
Powyżej podałem tylko przykład i zaznaczam, że wiem o sprawie która tak się skończyła przed sądem, tylko że pożyczka wynosiła 50.000,00 zł Jednak może być i 100.000,00 zł, bo prawo sądu do swobodnej oceny dowodów nie jest ograniczone kwotą roszczenia.
Zaktualizowano 26 listopada 2025 r.