Sprzedaż nieistniejącej wierzytelności
Pytanie: Mam krótkie pytanie. Czy sprzedaż nieistniejącej wierzytelności jest oszustwem w rozumieniu przepisów prawa karnego?
Odpowiedź: Jeżeli rzekoma wierzytelność jest całkowicie fikcyjna, rzekomy dłużnik w ogóle nie ma wiedzy o swym rzekomym długu, nie zawarł z rzekomym wierzycielem żadnej, w tym nawet ustnej umowy na podstawie której mogłaby powstać wierzytelność, to tak bezsprzecznie sprzedaż takiej fikcyjnej wierzytelności jest oszustwem zagrożonym karą pozbawienia wolności do lat ośmiu. Zbywca ponosi też odpowiedzialność odszkodowawczą wobec nabywcy za szkodę wynikającą z braku wierzytelności, zwłaszcza jeśli działał w złej wierze. Bezwzględnie, zbywca ponosi odpowiedzialność wobec nabywcy za to, że wierzytelność mu przysługuje, na podstawie art. 516 kodeksu cywilnego. Oznacza to, że nabywca może żądać od zbywcy zwrotu zapłaconej ceny lub odszkodowania jeśli okaże się, że wierzytelność nie istniała w chwili sprzedaży. Nabywca nie nabywa żadnych praw względem dłużnika, a dłużnik nie ma obowiązku spełnienia świadczenia na rzecz nabywcy. Umowa cesji (sprzedaży) nieistniejącej wierzytelności jest po prostu zasadniczo nieważna, bezskuteczna wobec nabywcy, ponieważ nie dochodzi do przejścia żadnych praw – nie można przenieść prawa, którego się nie posiada.
Co innego natomiast w przypadku wierzytelności, która okaże się sporną, co do której postępowanie sądowe zakończy się oddaleniem powództwa o jej zapłatę. Wówczas można też uznać, że wierzytelność nie istnieje, ale jeśli zbywca nie zataił przed nabywcą istotnych faktów, dokumentów czyli nie wprowadził go w błąd, wówczas zbycie takiej, jak się później okazało, nieistniejącej wierzytelności, nie jest oszustwem i można uznać, że nabywcy wierzytelności nie należy się zwrot pieniędzy (zapłaconej ceny) od zbywcy.
Pozostaje jeszcze kwestia ewentualnego naruszania dóbr osobistych i nękania. Sam fakt sprzedaży nieistniejącej wierzytelności / w zakresie której powództwo zostało następnie prawomocnie oddalone, nie jest co do zasady uznawany za naruszenie dóbr osobistych dłużnika. Jednak uporczywe dochodzenie nieistniejącego długu (np. nękanie, przekazywanie danych osobowych) może już stanowić naruszenie dóbr osobistych, takich jak prawo do prywatności czy ochrona danych osobowych. Osoba która nie jest dłużnikiem, a wobec której prowadzone są takie czynności w związku z nieistniejącą wierzytelnością, może dochodzić zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
Zaktualizowano 24 czerwca 2025 r.