Reklama
Spróbowanie w dyskoncie jednego owocu a kradzież
Pytanie: Czy spróbowanie w sklepie – dyskoncie jednego np. winogrona przed zakupem, to kradzież?
Odpowiedź: Zjedzenie choćby jednego winogrona, które nie jest Twoją własnością (nie zapłaciłeś jeszcze), może zostać potraktowane jako kradzież lub wykroczenie przeciwko mieniu. Towar na półce należy do sklepu aż do momentu zapłaty; własność przechodzi na kupującego dopiero przy kasie. Skonsumowanie towaru przed zapłatą to zabranie cudzej rzeczy ruchomej, więc formalnie spełnia znamiona kradzieży z art. 278 k.k. albo, przy niskiej wartości, wykroczenia z art. 119 k.w. UOKiK ostrzega, że zjedzenie lub wypicie produktu w sklepie przed zapłatą może zostać uznane za kradzież.
Reklama
Media opisują przypadki, gdy klientce zarzucono kradzież za jedno winogrono warte ok. 15 gr; sprawa skończyła się przeprosinami sieci, ale konflikt zaistniał. Część sklepów przymyka oko, jeśli klient wyraźnie zgłasza przy kasie, że produkt został zjedzony i chce za niego zapłacić, ale to dobra wola sklepu, nie prawo do degustacji. Najlepiej zapytaj pracownika (np. na dziale z warzywami/owocami), czy możesz spróbować – wtedy masz zgodę właściciela rzeczy i odpada element bezprawnego zabrania. Nie próbuj na własną rękę, nie odkładaj potem produktu z powrotem na półkę, bo wtedy najłatwiej o zarzut kradzieży i nieporozumienia z ochroną.
Reklama