Spółdzielnia grozi karą za dokarmianie kotów
Pytanie: Proszę o wsparcie merytoryczne w następującej sprawie: W małej miejscowości na Mazowszu grupa osób (emerytek) sprawuje opiekę nad populacją kotów wolnożyjących na terenie osiedla. Działania te obejmują dokarmianie, leczenie oraz kastrację/sterylizację (finansowane w 100% z prywatnych środków tych pań). Koty są zdrowe, a miejsca karmienia utrzymywane w należytej czystości.
Problem: Osoba podająca się za pracownika spółdzielni mieszkaniowej ustnie zagroziła nałożeniem kar finansowych na opiekunki, jeśli nie zaprzestaną dokarmiania.
Sąsiedzi stosują agresję słowną, argumentując, że obecność kotów sprowadza insekty i gryzonie (co jest sprzeczne ze stanem faktycznym – koty to naturalna bariera dla szczurów).
Istnieje realna obawa o bezprawne usunięcie ocieplanych budek postawionych na zimę oraz ryzyko otrucia zwierząt.
W związku z tym mam pytania:
Czy spółdzielnia mieszkaniowa ma jakąkolwiek podstawę prawną do nakładania kar finansowych na mieszkańców za dokarmianie kotów wolnożyjących? Z moich ustaleń wynika, że regulaminy wewnętrzne nie mogą stać ponad ustawą.
Jak skutecznie powołać się na art. 21 Ustawy o ochronie zwierząt, który mówi, że zwierzęta wolnożyjące stanowią dobro ogólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki do swobodnego bytu?
Czy próby przeganiania kotów, uniemożliwiania im dostępu do schronienia (budki) lub groźby karami mogą być kwalifikowane jako znęcanie się nad zwierzętami (art. 6 ust. 2 pkt 10 ustawy)?
W jaki sposób sformułować pismo do Spółdzielni, aby „wybić im z głowy” straszenie karami i uświadomić obowiązki gminy w zakresie opieki nad kotami wolnożyjącymi?
Będę bardzo wdzięczna za sygnatury wyroków lub konkretne argumenty prawne, które pomogą starszym paniom poczuć się bezpieczniej w swojej prospołecznej działalności.
Odpowiedź: Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, koty wolno żyjące są elementem środowiska, mają prawo bytować w miejscu, w którym żyją, a ich ochrona jest zadaniem gminy w ramach programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi. Program ten powinien obejmować w szczególności opiekę nad kotami wolno żyjącymi, w tym ich dokarmianie, zapewnienie schronienia (np. budek) oraz sterylizację/kastrację. Gmina nie ma prawa więc (nakazać) zignorować kotów z jej terenu, tylko ma obowiązek zorganizować system opieki (np. umowy ze schroniskiem, karmicielami, lecznicami).
Spółdzielnia powinna współdziałać z gminą (np. zgłaszać miejsca bytowania kotów), a nie zwalczać osoby realizujące ustawowe zadania gminy własnym kosztem. Przepisy ustawowe nie zawierają generalnego zakazu dokarmiania zwierząt (gołębi, kotów itp.). Wspólnota czy spółdzielnia może w regulaminie wprowadzać pewne ograniczenia (np. zakaz zaśmiecania, pozostawiania resztek jedzenia na klatkach, zakłócania porządku), ale nie może uregulować niczego sprzecznie z ustawami, w tym z ustawą o ochronie zwierząt. Ewentualne środki karne, jakimi spółdzielni może (próbować) “dyscyplinować”, to opłaty dodatkowe ściśle przewidziane w statucie i związane z kosztami zarządu, dochodzenie odszkodowania, gdy ktoś faktycznie wyrządza szkodę (np. zniszczenie elewacji, zalanie), jednak do tego nalezy wykazać winę i związek przyczynowy. Podstawy prawne stanowią w tym wypadku art. 415 i 431 k.c. – odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez zwierzę.
Humanitarne dokarmianie, połączone z kastracją, utrzymaniem czystości i ograniczaniem rozmnażania, trudno uznać za naruszenie zasad współżycia społecznego czy porządku domowego – przeciwnie, takie działania wpisują się w realizację ustawowych obowiązków gminy. Dalej, ustawa o ochronie zwierząt w art. 6 zakazuje znęcania się nad zwierzętami, rozumianego jako zadawanie lub świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień. Katalog przykładów znęcania obejmuje m.in. złośliwe straszenie lub drażnienie zwierząt, utrzymywanie w niewłaściwych warunkach bytowania, uniemożliwianie zaspokojenia podstawowych potrzeb. W orzecznictwie i doktrynie przyjmuje się, że umyślne pozbawianie zwierząt dostępu do pożywienia lub schronienia w okresie zimowym może zostać uznane za znęcanie się. Zarządcy nieruchomości nie maja prawa usuwać kotów wolno żyjących ani niszczyć ich schronień; takie działania mogą być kwalifikowane jako znęcanie się nad zwierzętami. Zamykanie okienek piwnicznych zimą wyłącznie po to, by wypędzić koty, niszczenie budek, rozstawianie trucizn, groźby wytrucia kotów – to zachowania, które mogą uzasadniać zawiadomienie organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z ustawy o ochronie zwierząt.
W materiałach źródłowych cytowany jest przede wszystkim art. 11 i 11a, to art. 21 ustawy który stanowi, że zwierzęta wolno żyjące stanowią dobro ogólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki do swobodnego bytu. Wskażcie też, że wasze działania, jak w szczególności pełne finansowanie karmy, kastracji i leczenia, utrzymywanie porządku, w rzeczywistości odciążają gminę, i realizujecie zadania, które i tak spoczywają na samorządzie.