Bezpłatna pomoc prawna

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

pomagamy od 2010 roku

Reklama

Służebność osobista mieszkania a obowiązek ponoszenia kosztów

Pytanie: Mój ojciec ma w mieszkaniu służebność. Od ponad 10 lat to ja w praktyce utrzymuję całe mieszkanie – opłacam wszystkie rachunki, media, remonty, a także spłaciłam jego wcześniejsze długi. On nie ponosi żadnych kosztów.
W tej chwili mam jasne poczucie, że ta sytuacja jest przez niego wykorzystywana, a ja jestem pozostawiona sama z pełną odpowiedzialnością finansową i organizacyjną. Dodatkowo relacja od lat była bardzo trudna – w domu była przemoc i alkohol, co ma dla mnie ogromne znaczenie emocjonalne.
Jestem wyczerpana psychicznie i finansowo. Nie mam siły ani zasobów na wieloletnie sprawy sądowe i szczerze się tego boję, ale jednocześnie nie mogę dalej tak funkcjonować.
Szukam realnych, praktycznych sposobów, jak można zakończyć takie uwikłanie bez sądu lub przynajmniej ograniczyć moją odpowiedzialność. Jeśli ktoś był w podobnej sytuacji i wie, co faktycznie działa w praktyce, będę wdzięczna za konkretne wskazówki.”
Dodam że wyprowadzka nie wchodzi w grę ,bo nie stać Mnie finansować dwóch mieszkań a nie idzie się z Nim dogadać w żaden sposób .

Odpowiedź: W przypadku służebności mieszkania (osobistej) katalog sposobów jej zakończenia lub unormowania jest dość zamknięty:
– dobrowolne zrzeczenie się służebności przez uprawnionego (w tym przypadku – ojca) – wtedy wygasa, a notariusz wykreśla ją z księgi wieczystej; jednakże wymaga zgody ojca, więc chyba odpada.
– umowa z nim o zmianie sposobu wykonywania służebności (np. ograniczenie powierzchni, zmiana zasad ponoszenia kosztów), ale i w tym przypadku konieczna jest jego dobra wola.
– sądowe zniesienie służebności, jeśli jest szczególnie uciążliwa lub utraciła znaczenie; to już postępowanie sądowe którego się obawiasz, ale warto mieć świadomość, że w tle taka istnieje.

Reklama

Skoro porozumienie odpada, trzeba myśleć przede wszystkim o minimalizowaniu kosztów i odpowiedzialności po Twojej stronie, znormalizowaniu formalnym tego, co i tak robisz, budowaniu pozycji na wypadek, gdyby jednak w przyszłości trzeba było wystąpić do sądu (ale z możliwie w perspektywie krótką i dobrze przygotowaną sprawą). W orzecznictwie i doktrynie przyjmuje się, że uprawniony ze służebności mieszkania ma prawo mieszkać w zakresie swoich osobistych potrzeb, ale ma też pewne obowiązki: dbać o substancję mieszkania, wykonywać naprawy i nakłady związane ze zwykłym korzystaniem oraz zawiadamiać właściciela o większych nakładach. Koszty eksploatacyjne (media, czynsz eksploatacyjny itp.) bardzo często w praktyce obciążają osobę, która faktycznie z mieszkania korzysta; jeśli korzystanie jest wspólne, to bywa, że dzieli się je między właściciela i służebnika i sądy taką zasadę stosują orzekając.

Ponoszenie przez Ciebie przez lata wszystkich kosztów nie wynika z jakiegoś szczególnego obowiązku prawnego, tylko z praktyki, w którą zostałaś niejako wmanewrowana. Skoro nie masz formalnego obowiązku np. finansowania wszystkich jego mediów, możesz te zobowiązania po prostu stopniowo ograniczać, byle robić to rozsądnie i bez narażania się na odcięcie usług dla siebie. Sprawdź, na kogo są umowy na media (prąd, gaz, internet, TV, telefon). Jeżeli jesteś stroną umowy, możesz renegocjować moc/limity, by obniżyć rachunki, wypowiedzieć część usług (np. TV, za którą i tak Ty płacisz), przejść na tańsze taryfy/operatów. Jeżeli umowy są na ojca, nie przejmuj na siebie jego prywatnych zobowiązań. Jeśli np. nie płaci za telefon, to nie jest Twoje zobowiązanie – nie podpisuj aneksów które uczyniłyby Cię odpowiedzialną finansowo. Wspólne koszty (np. czynsz dla spółdzielni) możesz płacić tylko w części która przypada na Ciebie; informuj administrację na piśmie, że druga część powinna być dochodzona od niego. To co prawda bezpośrednio nie rozwiąże problemu, ale ukazuje, że nie godzisz się na ponoszenie 100% ciężaru opłat.

Reklama

Nie wykonuj już żadnych poważniejszych remontów czy ulepszeń ponad absolutne minimum bezpieczeństwa (np. instalacje). Na gruncie przepisów o użytkowaniu służebnik ma obowiązek podejmowania nakładów związanych ze zwykłym korzystaniem, a przy poważniejszych naprawach – zawiadomienia właściciela, co często przekłada się na współodpowiedzialność. Jeżeli coś wymaga większego nakładu (wymiana okien, instalacji itd.), pisemnie komunikuj ojcu, że nie stać Cię na samodzielne ponoszenie tych kosztów i że nie podejmiesz decyzji bez jego udziału (do wiadomości administracji budynku, jeśli to ich dotyczy). Generalnie chodzi o to, żebyś nie finansowała wszystkiego z własnych środków.

Reklama

21 kwietnia, 2026

Skomentuj