Sąsiedzka kradzież niskiej wartości
Pytanie: W garażu wielostanowiskowym obok samochodu trzymałem zgrzewkę wody mineralnej…W dniu dzisiejszym zniknęła. Kamera monitoringu nagrała, jak wodę kradnie sąsiad….Zostawiłem kartkę w drzwiach jego samochodu z prośbą o kontakt informując, że w przypadku braku kontaktu poinformuję o zajściu policję. Wartość skradzionej wody 12 zł. Czy policja przyjmie takie zgłoszenie i sprawa trafi do sądu?
Odpowiedź: Policja ma obowiązek przyjąć zgłoszenie kradzieży wody, choć wartość 12 zł oznacza, że będzie to wykroczenie, a nie przestępstwo. Kradzież rzeczy o wartości do 800 zł jest wykroczeniem z art. 119 § 1 kodeksu wykroczeń, zagrożonym aresztem, ograniczeniem wolności albo grzywną. Przy wartości 12 zł nie ma znaczenia, że to tzw. drobiazg, bo prawnie to nadal kradzież, tylko o małej wartości. Czy sprawa trafi do sądu, zależy od decyzji policji (mandat vs wniosek o ukaranie) oraz od zachowania sąsiada.
Jak wspomniałem już, Policja powinna przyjąć zawiadomienie o wykroczeniu, zwłaszcza że dysponuje Pan nagraniem z monitoringu wskazującym sprawcę. Funkcjonariusz może próbować zakończyć sprawę mandatem dla sąsiada (jeśli się przyzna i przyjmie mandat) albo sporządzić wniosek o ukaranie do sądu rejonowego (odpowiednik aktu oskarżenia w sprawach o wykroczenia). Jeżeli sąsiad przyjmie mandat, sprawa nie trafi do sądu. Jeżeli odmówi przyjęcia mandatu, będzie zaprzeczał, albo jeżeli Policja uzna, że mandat jest niecelowy, wtedy Policja może skierować wniosek o ukaranie do sądu. Nagrane zachowanie na monitoringu jest bardzo mocnym dowodem, praktycznie nie do zakwestionowania, o ile zapis z monitoringu jest wyraźny.
Równolegle może Pan żądać od sąsiada naprawienia szkody (zwrócenie wody lub równowartości) – ugoda i przeprosiny może mogą skłonić Pana do niewszczynania lub cofnięcia wniosku o ściganie, natomiast nasuwa się w związku z tym pytanie, czy takie swoiste podarowanie winy nie ośmieli tego człowieka do ponawiania takich czynów.