Bezpłatna pomoc prawna

pomagamy od 2010 roku

Reklama

Samochody zastawiają wjazd na prywatną posesję

Pytanie: Mamy dom jednorodzinny, od ulicy jest nasz podjazd. Od momentu budowy osiedla obok (deweloper nie zadbał o większy parking) ludzie traktują nasz podjazd jak parking. Na bramie jest wyraźna prośba aby nie parkować bo auta będą odholowane. Ludzie często stają na podjeździe, blokując nasz wyjazd. Czasami kilka minut więc czekamy aż odjadą ale są tacy co zostawiają auta na cały dzień. Moja mama jest niepełnosprawna, nie może się poruszać bez auta, pytanie co robić w tej sytuacji? Dzwonić na policję i wtedy oni wzywają holownik? Czy ja sama mam zamówić a potem szukać właściciela do pokrycia kosztów odholowania?

Odpowiedź: Zastawienie bramy lub wjazdu (utrudnianie wjazdu i wyjazdu) jest wykroczeniem z art. 49 ust. 2 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym, za które przewidziany jest mandat i punkty karne. Nie ma tu znaczenia, że ktoś tylko na chwilę zostawił auto, bo już samo uniemożliwienie wyjazdu jest podstawą do interwencji. Jeśli Wasz podjazd jest zjazdem z drogi publicznej (standardowa sytuacja przy domu jednorodzinnym), to zatrzymanie pojazdu tak, że nie możecie wyjechać bądź wjechać, podpada pod te przepisy.

Wykonajcie zdjęcia auta blokującego wjazd (z widoczną bramą/wjazdem, znakiem/napisem na bramie i tablicą rejestracyjną, najlepiej z godziną np. w metadanych zdjęcia) i wzywajcie straż miejską (jeśli jest w Waszej gminie) albo na policję, zgłaszając zastawienie bramy wjazdowej / blokowanie wyjazdu z posesji i konieczność pilnego wyjazdu (w tym transport osoby niepełnosprawnej). Funkcjonariusze mogą w takiej sprawie wystawić mandat, założyć blokadę, a w razie spełnienia przesłanek z art. 130a Prawa o Ruchu Drogowym – zlecić odholowanie pojazdu na parking strzeżony na koszt właściciela. W zgłoszeniu zaznaczajcie, że w domu jest osoba niepełnosprawna, która musi mieć możliwość w każdej chwili skorzystać z samochodu; może to zwiększyć priorytet interwencji i łatwiej też wykazać utrudnianie ruchu i zagrożenie.

Reklama

Odholowanie pojazdu w trybie przepisów drogowych (na koszt właściciela, na parking wyznaczony przez starostę) może zlecić wyłącznie policja lub straż miejska, a nie właściciel posesji. Samodzielne zamówienie lawety i wywiezienie cudzego auta (zwłaszcza z drogi publicznej lub zjazdu) może być potraktowane jako naruszenie własności, samopomoc wykraczająca poza dozwolone granice, a nawet wykroczenie lub przestępstwo – właściciel auta mógłby dochodzić od Was odszkodowania. Jeżeli już w skrajnej sytuacji przestawialibyście pojazd minimalnie (np. wypchnięcie o kilkadziesiąt centymetrów, by wysunąć własny samochód, o ile to w ogóle możliwe), róbcie to tylko tak, by nie uszkodzić pojazdu i najlepiej dopiero po wezwaniu służb oraz wykonaniu dokumentacji (ale to nadal wiąże się z ryzykiem). Źródła prawnicze odradzają takie działania właśnie z uwagi na spory o uszkodzenia.

Dobrym pomysłem bywa dodatkowa, czytelna tablica “Zakaz parkowania – wjazd/wyjazd całodobowy – pojazdy będą zgłaszane na policję” przy bramie, tak aby nikt nie mógł twierdzić, że nie dostrzegł tabliczki ostrzegawczej. Nie zmienia to samych przepisów, ale ułatwia komunikację i późniejsze dochodzenie roszczeń. Można też wystąpić pisemnie do gminy (wydział dróg) i do dewelopera osiedla z opisem, że brak miejsc parkingowych skutkuje notorycznym blokowaniem Waszego wjazdu oraz utrudnia transport osoby niepełnosprawnej; czasem udaje się wywalczyć dodatkowe oznakowanie na ulicy (np. znaki B-36 “zakaz zatrzymywania się”) lub miejsca postojowe po stronie osiedla.

Reklama

18 lutego, 2026

kategoria porady

tag