Rozdzielność majątkowa a kredyt jednego z małżonków
Przy rozdzielności majątkowej co do zasady za kredyt odpowiada tylko ten małżonek, który go zaciągnął, chyba że drugi współmałżonek jest współkredytobiorcą lub poręczycielem. Rozdzielność nie uwalnia jednak automatycznie od kredytów zaciągniętych wspólnie przed jej ustanowieniem – za nie małżonkowie nadal odpowiadają solidarnie wobec banku. Jednak przy już ustanowionej rozdzielności każdy z małżonków zaciąga zobowiązania na własny rachunek, z własnego majątku osobistego. Bank, w razie problemów ze spłatą, może dochodzić roszczeń tylko od kredytobiorcy, nie od jego małżonka, o ile ten nie podpisał żadnego zobowiązania (współkredytobiorca, poręczenie, zgoda na przystąpienie do długu).
W takiej sytuacji, zajęcie przez komornika np. ruchomości należącej do współmałżonka kredytobiorcy, uprawnia tegoż współmałżonka do żądania zwolnienia tej jego rzeczy z egzekucji (wniesienia skargi na czynności komornika, a w razie potrzeby powództwa o zwolnienie rzeczy z egzekucji). Współmałżonek musiałby jednak w takim przypadku udowodnić, że zajęta przez komornika rzecz należy do niego a nie do współmałżonka w odniesieniu do którego prowadzona jest egzekucja. Mogą nie wystarczyć zeznania obu współmałżonków, konieczne może być okazanie rachunku, faktury zakupu, udostępnienie wglądu do historii transakcji zawartej online, itd.
Rozdzielność nie wyklucza wzięcia wspólnego kredytu (oboje jako współkredytobiorcy). Wtedy odpowiedzialność wobec banku jest solidarna – każdy z małżonków odpowiada całym swoim majątkiem osobistym za całość długu, a bank może żądać spłaty według własnego wyboru od jednego, drugiego lub obu.
Zaktualizowano 02 grudnia 2025 r.
Tylko rozdzielność majątkowa? Ja na jego miejscu rozwiódłbym się jak najszybciej z taką babą.
Cezary
4 lut 21 o 23:26