Przywrócenie posiadania lokalu mieszkalnego
Pytanie: Malżeństwo sie pokłóciło, żona kazała się mężowi wyprowadzić. On postanowił na około trzy dni się usunąć z domu. Myślał, że ona ochłonie i wróci wszystko do normy. Niestety wymieniła zamki i nie chce go wpuścić. Właścicielem mieszkania jest ona. Wezwał policję, Ci powiedzieli , ze nie mogą tu nic zrobić , na podwórku według nich, on może przebywać, do domu jak ona nie chce to go wpuścić nie musi! Chciała go wymeldować. złozył zeznania , że nie dobrowolnie opuścił, tylko go wyrzuciła i że nie zamierza nigdzie indziej centralizowac życia. Pani w urzędzie kazała mu złożyć “wniosek o ponowne zamieszkanie ” do sądu . czy coś takiego istnieje? czy raczej pozew o przywrócenie posiadania? czy może jeszcze coś innego? Idzie zima , a on nie ma gdzie mieszkać, tuła się po rodzinie i kolegach.
Odpowiedź: W przedstawionej sytuacji należy złożyć do sądu rejonowego pozew o przywrócenie posiadania lokalu mieszkalnego na podstawie art. 344 Kodeksu cywilnego. W pozwie żądać wpuszczania go do mieszkania, umożliwienia dalszego zamieszkiwania oraz zaniechania dalszych naruszeń (np. zakaz utrudniania korzystania z lokalu). Podkreślić, że ma status małżonka, faktycznie tam mieszkał, nie zrzekł się dobrowolnie posiadania, a wymiana zamków była samowolna i nastąpiła bez zapewnienia mu innego lokum. Powołać dowody: własne zeznania, świadkowie (rodzina, sąsiedzi), ewentualna korespondencja z żoną, notatka z policji, potwierdzenia zameldowania itp. Pozew obejmujący roszczenie o przywrócenie posiadania trzeba wnieść w ciągu roku od naruszenia (od wymiany zamków); po tym terminie roszczenie wygasa. Coś takiego jako “Wniosek o ponowne zamieszkanie” nie występuje jako nazwana instytucja w przepisach; w praktyce urzędnik mógł mieć na myśli właśnie pozew/wniosek do sądu o przywrócenie możliwości zamieszkiwania, czyli typowe w takich przypadkach powództwo o przywrócenie posiadania. Sprawy o naruszenie posiadania rozpoznaje sąd rejonowy w trybie uproszczonym, a sąd bada wyłącznie fakt posiadania i samowolnego naruszenia, nie rozstrzyga tu o winie w małżeństwie ani o prawie własności. Ze względu na brak dachu nad głową warto dodatkowo wystąpić do sądu z wnioskiem o zabezpieczenie powództwa (np. czasowy nakaz dopuszczenia go do wspólnego lokalu na czas procesu).
Meldunek ani jego brak sam w sobie nie tworzy ani nie odbiera prawa do lokalu – ma charakter wyłącznie ewidencyjny. Gmina może go wymeldować tylko, jeżeli faktycznie opuścił lokal z zamiarem stałego wyprowadzania się; skoro twierdzi, że został wyrzucony i chce wrócić, powinien to jasno podnieść w postępowaniu wymeldowującym.