Bezpłatna pomoc prawna

pomagamy od 2010 roku

Przypadkowy kontakt z treściami pedofilskimi

Pytanie: Od razu przejdę do rzeczy. Mam trochę wstydliwy problem. Otóż kilka dni temu przeglądając serwis erotyczny (mod.) otwierałem jak leci nowo dodane przez użytkowników galerie. W jednej z nich były zdjęcia, prawdopodobnie wygenerowane przez AI, przedstawiające nagie dziewczyny, mogące być uznane za nieletnie. Otworzyłem kilka zdjęć po czym zaraz je zamknąłem i nic nie zapisywałem. Po zamknięciu całej galerii (serwis otwierałem w trybie incognito) wyczyściłem cache. Galeria została chyba przez kogoś zgłoszona bo zniknęła, nie miałem zamiaru ponownie jej otwierać tylko zobaczyć czy nadal istnieje, bo bardzo się wystraszyłem. Nigdy nie interesowały mnie tego typu treści i nigdy takich nie szukałem specjalnie ani tym bardziej nie zapisywałem. Teraz jestem cały w nerwach że przez głupotę i nieostrożność mogą mnie spotkać konsekwencje prawne. Proszę o ustosunkowanie się do tej sytuacji. Cały aż chodzę z nerwów…

Odpowiedź: Opisujesz sytuację bardzo częstą: jednorazowe, krótkie otwarcie podejrzanej galerii, bez zapisywania czegokolwiek i natychmiastowe wyjście. W takiej konfiguracji ryzyko realnych konsekwencji karnych jest skrajnie niskie, praktycznie abstrakcyjne.

Prawo penalizuje m.in. przechowywanie, posiadanie i uzyskiwanie dostępu do treści pornograficznych z udziałem małoletniego, zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności. Przepisy obejmują także wytworzony albo przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynności seksualnej, czyli również deepfake/AI, jeśli ma charakter wyraźnie pornograficzny. Przepis mówi o uzyskiwaniu dostępu, ale w rzeczywistości chodzi o świadome korzystanie, utrwalanie, przechowywanie i celowe sięganie po takie treści, a nie o przypadkowe czy krótkotrwałe kliknięcie i opuszczenie takiego portalu. Oczywiście dodatkowo osobno karane jest produkowanie, utrwalanie, rozpowszechnianie czy prezentowanie takich materiałów – to dotyczy twórców i udostępniających, nie kogoś, kto incydentalnie zobaczył galerię. Prawnicy zwracają uwagę, że samo przypadkowe otwarcie strony nie wystarcza do przypisania przestępstwa, bowiem kluczowa jest świadomość posiadania i przechowywania plików (np. pobranych, gromadzonych na dysku, kolekcjonowanych).​

Typowe sprawy o posiadanie pornografii dziecięcej to sytuacje, gdzie ktoś posiada na swych urządzeniach konkretną liczbę plików, foldery, historię pobrań, czasem korzysta z programów P2P, a materiał jest realnie utrwalony, nie tylko “mignął” w przeglądarce. Jednorazowe wejście na galerię, szybkie wyłączenie i brak jakiegokolwiek zapisu, pobrań czy ponownych odwiedzin bardzo trudno byłoby kwalifikować jako przechowywanie czy posiadanie w sensie art. 202 k.k. A zatem jednorazowe otwarcie kilku grafik, co do których tylko można mieć podejrzenie, że przedstawiają osoby małoletnie, trudno byłoby “na dzień dobry” traktować jak typową sprawę o posiadanie pornografii dziecięcej. Tu w praktyce priorytetowo ściga się twórców i rozpowszechniających takie treści.

Z Twojego opisu wynika właśnie że były to: tryb incognito, zwykłe przeglądanie nowych dla Pana galerii, brak intencji szukania takich treści, kilka sekund oglądania, zero zapisywania, zero pobrań, natychmiastowe wyjście i wyczyszczenie cache. To wygląda bardziej na incydentalne zetknięcie się z nielegalną treścią, a nie na przestępcze korzystanie z niej. Typowy scenariusz postępowań karnych to zgłoszenia dotyczące samych materiałów oraz użytkowników, którzy je wstawiają, rozpowszechniają, kolekcjonują czy pobierają a nie osób, które raz się “nadziały” na coś w strumieniu treści na serwisie.​

Przy takim stanie faktycznym – brak pobrań, brak zapisu, brak ciągłego korzystania z podobnych materiałów – ryzyko, że komukolwiek będzie chciało się udowadniać Ci przestępstwo, jest w praktyce znikome. Gdyby doszło do jakiegokolwiek postępowania, te okoliczności (jednorazowość, brak zamiaru, szybkie wyjście) działałyby zdecydowanie na Twoją korzyść.

10 stycznia, 2026