Przesłuchanie świadka karanego za fałszywe zeznania
Pytanie: Sąd przed przesłuchaniem świadka pyta, czy był kiedyś krany za składanie fałszywych zeznań. Co będzie, jeżeli taki świadek potwierdzi, że był karany? Sąd obniży wiarygodność jego zeznań przy ich ocenie?
Odpowiedź: Tylko to, że świadek był kiedyś karany za fałszywe zeznania, nie powoduje automatycznie, że sąd uzna jego obecne zeznania za niewiarygodne, ale jest to istotna okoliczność brana pod uwagę przy swobodnej ocenie dowodów. Kodeks postępowania karnego stanowi, że przesłuchanie rozpoczyna się m.in. od pytania świadka o karalność za fałszywe zeznania lub oskarżenie. Ma to znaczenie zarówno dla ewentualnej odpowiedzialności karnej świadka, jak i dla oceny jego osoby oraz motywów składania zeznań. Sąd co do zasady opiera się tu na oświadczeniu świadka, ale ma też możliwość samodzielnie sprawdzić karalność w Krajowym Rejestrze Karnym, jeżeli uzna to za potrzebne.
Sąd dokonuje tzw. swobodnej oceny dowodów, kierując się zasadami logiki, doświadczenia życiowego i całokształtem zebranego materiału dowodowego (art. 7 k.p.k.). Przy ocenie świadka bierze pod uwagę sposób składania zeznań, ich spójność, zgodność z innymi dowodami, zachowanie świadka oraz cechy osobiste, w tym przeszłe zachowania związane z prawdomównością. Uprzednia karalność za fałszywe zeznania jest tzw. czynnikiem destrukcyjnym dla wiarygodności świadka, który sąd ma prawo uwzględnić przy ocenie jego zeznań. Brak jednak przepisu stanowiącego, że takie zeznania z góry są odrzucane; sąd może część relacji uznać za prawdziwą, a inne elementy za niewiarygodne, jeśli tak wynika z analizy i porównania z innymi dowodami.
Reasumując, jeżeli świadek przyznaje, że był karany za fałszywe zeznania, sąd z reguły będzie bardziej ostrożny i krytyczny wobec jego zeznań, co zwykle przekłada się na niższą ocenę ich wiarygodności, chyba że inni, mocne dowody je potwierdzają. Dla strony procesowej jest to dobra podstawa do wnioskowania w uzasadnieniu, apelacji czy mowie końcowej o ograniczonej wiarygodności takiego świadka właśnie z uwagi na jego historię i skłonność do składania nieprawdziwych zeznań.