Bezpłatna pomoc prawna

pomagamy od 2010 roku

Reklama

Przekroczenie progu podatkowego a zaliczki na podatek dochodowy

Pytanie: Czy w przypadku przekroczenia przeze mnie drugiego progu podatkowego (120 000 zł dochodu rocznie zatrudnienie w oparciu po UOP na czas nieokreślony) istnieje możliwość takiego ukształtowania sposobu pobierania zaliczek na podatek dochodowy, aby pod koniec roku moje miesięczne wynagrodzenie netto nie ulegało aż tak znacznej różnicy w porównaniu do wcześniejszych miesięcy?

Odpowiedź: Masz pewne możliwości w kierunku ujednolicenia wynagrodzenia netto w ciągu roku, ale nie da się całkowicie uniknąć skoku po wejściu w 32%, bo wynika on z konstrukcji zaliczek według skali. Do momentu, gdy narastająco od stycznia Twój dochód u danego pracodawcy nie przekroczy 120.000 zł, zaliczka wynosi 12% (z uwzględnieniem kwoty zmniejszającej podatek, jeśli pracodawca ją stosuje na podstawie PIT-2). W miesiącu, w którym przekraczasz 120.000 zł, pracodawca liczy zaliczkę proporcjonalnie: do progu 12%, a od nadwyżki 32%. W kolejnych miesiącach roku cała bieżąca zaliczka od dochodu u tego pracodawcy jest już liczona 32%. To automatycznie powoduje spadek wynagrodzenia netto w końcówce roku, jeśli cały czas zarabiasz podobnie brutto.

Domyślnie (gdy masz złożony PIT‑2 u jednego pracodawcy) pracodawca co miesiąc obniża zaliczkę o 1/12 kwoty zmniejszającej (3600 zł rocznie, czyli 300 zł miesięcznie). Możesz złożyć wniosek o niestosowanie tej kwoty przy zaliczkach (czyli całe odliczenie przesunąć na rozliczenie roczne), co podniesie zaliczki od początku roku i osłabi późniejszy efekt skoku netto po wejściu w 32%. Przepisy umożliwiają podatnikowi złożenie u pracodawcy wniosek o pobieranie zaliczek według wyższej stawki z tabeli, czyli 32%, mimo że formalnie nie przekroczyłeś jeszcze progu. Dzięki temu nadpłacasz w pierwszej części roku i później różnica netto przy faktycznym wejściu w drugi próg jest mniejsza (w rozliczeniu rocznym fiskus odda nadpłacony podatek).

Reklama

Niektóre oświadczenia w PIT‑2 (np. o zwolnieniu typu ulga dla młodych, ulga na powrót, 4+, seniorzy) całkowicie zwalniają część dochodu z podatku; można z nich zrezygnować w trakcie roku, by wyrównać zaliczki, a zwrot dostać w rocznym PIT. To działa podobnie jak rezygnacja z kwoty zmniejszającej: więcej potrąceń co miesiąc, mniejsza dopłata lub większy zwrot po roku. Najbardziej praktyczny wariant (jeśli wiesz, że dojdziesz do 120 000 zł dochodu) to, jeśli akceptujesz niższe netto od początku roku, aby uniknąć dużego tąpnięcia pod koniec, złożenie do pracodawcy korektę PIT‑2 (lub nowe PIT‑2), w której wskażesz brak stosowania kwoty zmniejszającej podatek w zaliczkach. Ewentualnie wniosek o pobieranie zaliczek z zastosowaniem wyższej stawki (32%) już od początku roku albo od określonego miesiąca. Poproś kadry/księgowość, aby w symulacji płacowej wskazali Ci, ile wyniesie netto przy różnych konfiguracjach (ze stosowaniem kwoty zmniejszającej / bez, 12% vs. 32%). Przykład: przy tym samym brutto możesz mieć o kilkaset złotych niższe netto przez cały rok, ale dzięki temu w miesiącach po przekroczeniu progu różnica netto względem wcześniejszych miesięcy będzie dużo mniejsza, a roczne rozliczenie zakończy się zwrotem zamiast dużej dopłaty.

Nie jest jednak możliwe ustawić zaliczek tak, żeby co do złotówki co miesiąc wychodziło to samo netto i żeby jednocześnie nie było żadnej dopłaty/zwrotu w PIT – system działa na zasadzie szacowania i wyrównania w zeznaniu rocznym. Pracodawca musi stosować przepisy (12%/32% po przekroczeniu progu, zasady z art. 32 ustawy o PIT); może tylko w ramach tych przepisów uwzględniać Twoje oświadczenia/wnioski (PIT‑2, wniosek o wyższe zaliczki, rezygnacja z ulg).

Reklama

15 lutego, 2026

kategoria porady

tag