Windykator

bezpłatne porady – windykacja i egzekucja

Propozycja ugody z bankiem

4 komentarze

Pytanie: Staram się uzyskać odpowiedź na pytanie czy bank miał prawo do takiego potraktowania mojej osoby. Nie wiem do kogo się zwrócić piszę więc do Państwa jako do instytucji, która najlepiej orientuje się w prawie bankowym i zasadach jakimi banki się kierują. Oto moja sprawa: W sierpniu 2009 r. otrzymałam w banku pożyczkę na kwotę 6400 zł na 36 miesięcy – rata 337 zł. miesięcznie. W listopadzie w związku z problemami z pracą wystąpiłam do banku z wnioskiem o zgodę na zmniejszenie kwoty miesięcznej raty. Zgodę otrzymałam LISTEM ZWYKŁYM!, w którym poinformowano mnie, iż od kolejnego miesiąca mogę wpłacać niższą ratę czyli 278 zł i tym samym przedłużony zostaje okres spłaty do 40 miesięcy. Od grudnia uczciwie i terminowo spłacałam pożyczkę wg nowych zaleceń. W lutym 2010 otrzymałam znowuż listem zwykłym informację, iż ze względu na istniejące zadłużenie w spłacie kredytu zostaje zablokowana moja karta kredytowa wydana w 2007 r. przez bank (limit 1000 zł) a niespłacenie zadłużenia może spowodować wypowiedzenie całej umowy pożyczki i obowiązek zwrotu całej kwoty pozostałej do spłaty. Przestraszona groźbą dokonałam spłaty rzekomego zadłużenia myśląc, iż jest to pomyłka systemu banku. Kolejną ratę wpłaciłam również w wysokości 278 zł. W następnym miesiącu ponownie otrzymałam list informujący o blokadzie karty kredytowej z groźbą wypowiedzenia umowy pożyczki. Dzwoniłam w tej sprawie na numer podany w liście. Otrzymałam odpowiedź, iż mimo, ze bank udzielił mi zgody na spłatę pożyczki w mniejszych ratach w rzeczywistości ja- pożyczkobiorca nie stosuję się do harmonogramu spłat ustalonego w umowie pożyczki i bank ma prawo traktować mnie jak dłużnika oraz, co uważam za szczególnie karygodne postępowanie, bank co miesiąc przekazuje informacje o nienależytej spłacie pożyczki do BIK-u. I tak sytuacja ciągnie się do dnia dzisiejszego. Spłacam raty wg zaleceń banku z listopada 2009 r. oraz otrzymuję listy z informacją o narastającym zadłużeniu, blokadą karty i groźbą wypowiedzenia umowy. w sierpniu otrzymałam informację, iż zalegam już z kwotą 539 zł i moja karta została bezterminowo zablokowana. Wystraszona konsekwencjami rzekomego zadłużenia wpłaciłam tę kwotę oraz wystosowałam list do z prośbą o wyjaśnienie sytuacji. Czekam na odpowiedź z banku. Czy bank ma prawo naliczać mi zadłużenie oraz odsetki od zadłużenia mimo, iż jak rozumiem, w wyniku ugody uzyskałam zgodę na spłatę pożyczki w mniejszych ratach? I czy ma prawo podawać co miesiąc informację do BIK-u, iż nie spłacam uczciwie kredytu – rujnuje to przecież moja historię kredytową co jest szczególnie krzywdzące bo nigdy nie zalegałam z żadną ratą zaciągniętego zobowiązania w tym banku oraz w żadnym innym banku. Bardzo proszę o pomoc w mojej sprawie bo w zaistniałej sytuacji jestem już bezsilna. Bank uważa, że ma prawo do takiego postępowania. W załączeniu przesyłam skan listu ze zgodą na zmniejszoną ratę. W liście tym dodatkowo umieszczono informację, iż jest to „ostateczna próba umożliwienia mi spłaty zobowiązania” tylko, że ja wystąpiłam z wnioskiem o zmniejszenie raty w momencie kiedy moja sytuacja finansowa nie uległa jeszcze pogorszeniu, ale przewidywałam, że stanie się to niebawem ze względu na zapowiedziane zwolnienie z pracy (bez mojej woli i winy) bo nie chciałam zalegać w przyszłości z żadną ratą. Tak więc bank potraktował mnie jak dłużnika już w momencie złożenia wniosku czyli kiedy jeszcze nim nie byłam i uważam, że nadal nim nie jestem co mogę udowodnić dzięki udokumentowanym przelewom spłaty pożyczki. Czy i gdzie mogę złożyć skargę na bank?

Odpowiedź: Fragmenty pisma z banku które załączyła nam Pani wraz z pytaniem brzmią: “…bank informuje, że może przyjąć od Pani zobowiązanie do spłaty…” oraz “Prosimy potraktować powyższą propozycję jako ostateczną próbę umożliwienia Pani spłaty…”. Proszę zwrócić uwagę na treść zacytowanych sformułowań z których wynika, iż jest to jedynie propozycja ze strony banku. Moim zdaniem, do tej propozycji powinna się Pani pisemnie ustosunkować – zaakceptować ją i wysłać do banku pisemne zobowiązanie się przez Panią do dokonywania spłat zgodnie z propozycją banku. Proszę zwrócić uwagę na to, że przedstawiciel banku napisał że bank “może przyjąć od Pani zobowiązanie do spłaty”; należało więc takie zobowiązanie wysłać, do banku. Sytuacja formalnie przedstawia się tak, że Bank nie otrzymał od Pani odpowiedzi, więc można uznać że nie doszło do modyfikacji ustaleń ani tym samym do zawarcia ugody i te w umowie pożyczki wciąż obowiązują. Ponownie zaznaczam jednak, że jest to tylko moja opinia.

Bezpłatne porady: poczta@pamietnikwindykatora.pl

17 grudnia, 2021

kategoria banki,windykacja

Komentarze do 'Propozycja ugody z bankiem'

Subscribe to comments with RSS

  1. Nic nie stoi na przeszkodzi ku temu, aby taka (albo inna) propozycja ugody wyszła od dłużnika?

    Robert

    19 Gru 21 o 08:15

  2. Oczywiście, w najgorszym razie bank się nie zgodzi i tyle albo zaproponuje inne warunki spłaty.

    admin

    19 Gru 21 o 08:32

  3. Proponowanie ugody ma sens jeżeli już wystąpiły zaległości w spłacaniu, dopóki nie wystąpią, to z propozycją ugody nie wychodzić, bo bank może się bliżej zainteresować sytuacją finansową – problemową i wypowiedzieć umowę kredytu.

    Anonim

    23 Gru 21 o 12:05

  4. Obecnie banki nieco chętniej dogadują się z kredytobiorcami mającymi problemy ze spłatą. Tak samo i firmy pożyczkowe.

    e-mil

    17 Sty 22 o 12:23

Skomentuj