Bezpłatna pomoc prawna

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

pomagamy od 2010 roku

Reklama

Postępowanie po uszkodzeniu auta przez właściciela posesji

skomentuj

Pytanie: Na terenie na którym wynajmuję miejsce parkingowe od prywatnej osoby doszło do uszkodzenia karoserii mojego auta. Uszkodzenie powstało wskutek koszenia trawy wokół auta przez właściciela terenu. Właściciel spisał oświadczenie, że to on uszkodził auto i zobowiązuje się do naprawienia szkody poprzez naprawę w ASO (autoryzowanej stacji obsługi). Podał swoje imię i nazwisko, numer telefonu i numer PESEL. Umówiliśmy się razem na wizytę w ASO i po wstępnej wycenie na około 12 000 zł sprawca poprosił o tydzień, by mógł się zorientować czy jego ubezpieczenie terenu obejmuje takie sytuacje. Jednakże po tym tygodniu wydaje mi się, że sprawca specjalnie odwleka sprawę, stwierdził, że kontakt telefoniczny w umówionym dniu to ponaglanie go i odezwie się za 2 dni. Chciałbym zorientować się, czy po prostu do ewentualnego pociągnięcia sprawy przez prawnika wystarczy mi te spisane oświadczenie? Jest to dla mnie ostateczność i wolałbym załatwić sprawę polubownie, ale chciałbym zorientować się w razie ewentualnego problemu.

Odpowiedź: Właściciel terenu odpowiada za szkodę na podstawie ogólnych zasad odpowiedzialności deliktowej. Zastosowanie ma tu art. 415 k.c. – kto z winy swojej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Koszenie trawy wokół zaparkowanego samochodu przy użyciu urządzenia, które wyrzuca kamienie czy też piasek, jest przykładem czynności, przy wykonywaniu których łatwo o uszkodzenie pojazdu, jeśli nie zachowa się należytej staranności, więc można tu mówić o zawinionej szkodzie. Jeżeli sprawca ma ubezpieczenie OC w życiu prywatnym (często wynika ono z ubezpieczenia nieruchomości), to szkoda może zostać zlikwidowana z jego polisy, ale to wymaga zgłoszenia do ubezpieczyciela i udowodnienia okoliczności zdarzenia.

Reklama

Oświadczenie sprawcy szkody, w którym przyznaje się on do spowodowania uszkodzenia auta, zobowiązuje się do naprawienia szkody (np. naprawa w ASO), podaje swoje dane (imię, nazwisko, telefon, PESEL), jest pełnoprawnym środkiem dowodowym w postępowaniu cywilnym – może być traktowane jako dokument prywatny i dowód na to, że dana osoba przyznała się do szkody w danym dniu. Takie oświadczenia są standardowo wykorzystywane np. przy tzw. szkodach parkingowych i stanowią podstawę zarówno do zgłoszenia roszczenia do ubezpieczyciela sprawcy, jak i do wystąpienia z powództwem, jeżli nastapila odmowa wypłaty odszkodowania. Takie oświadczenie powinno zawierać datę i miejsce zdarzenia, opis w jaki sposób doszło do szkody (koszenie trawy – maszyna, miejsce, odległość, itp.), opis uszkodzeń oraz wzmiankę, że pojazd był prawidłowo zaparkowany na wynajętym miejscu parkingowym. Jeśli czegoś brakuje, to warto teraz doprecyzować to w kolejnym krótkim piśmie podpisanym przez sprawcę.

Oprócz samego oświadczenia sądy i ubezpieczyciele zwracają uwagę na inne dowody potwierdzające okoliczności zdarzenia. Najważniejsze, to zdjęcia auta: zbliżenia uszkodzeń, zdjęcia całego pojazdu, zdjęcia pokazujące położenie auta względem miejsca koszenia. Do tego, zdjęcia terenu na których widać, że trawa była koszona wokół auta, możliwe odległości, ewentualne kamienie, żwir itp. Jeśli są świadkowie (np. sąsiedzi, inni użytkownicy parkingu) – zanotuj ich dane kontaktowe. Ponadto – wycena szkody: kosztorys lub wstępna wycena z ASO (masz już kwotę ok. 12 000 zł – warto mieć wydruk/kosztorys). W postępowaniu sądowym takie dowody są bardzo pomocne.

Reklama

Skoro Ty chcesz załatwić sprawę polubownie, to wyślij do sprawcy pismo w którym przypominasz treść jego oświadczenia, wskazujesz kwotę z wyceny ASO i wyznaczasz racjonalny termin na albo zgłoszenie szkody do jego ubezpieczyciela i podanie numeru szkody, albo pokrycie kosztów naprawy (np. przelew na konto lub bezpośrednie rozliczenie z ASO). Termin możesz ustalić np. 7 dni informując, że po jego bezskutecznym upływie będziesz zmuszony skierować sprawę na drogę sądową. Tego typu tzw. miękkie przedsądowe wezwanie do zapłaty w wielu przypadkach mobilizuje sprawców, którzy do tej pory odwlekają decyzję. Jeśli sprawca ma polisę OC w życiu prywatnym, można poprosić go, by zgłosił szkodę do ubezpieczyciela i podał Ci numer polisy oraz numer zgłoszonej szkody – wtedy możesz kontaktować się dalej bezpośrednio z ubezpieczycielem. Jeśli polubowne rozmowy się nie powiodą, wówczas oświadczenie sprawcy będzie ważnym dowodem, ale sąd i tak będzie oceniał całość materiału (zdjęcia, ewentualnych świadków, wycenę szkody, okoliczności korzystania z parkingu). Prawdopodobnie konieczna będzie opinia biegłego lub ustalenia rzeczoznawcy co do zakresu i kosztu naprawy, jednak wycena z ASO jest dobrą podstawą na początek. Brak kontaktu lub uchylanie się sprawcy od naprawy szkody nie umniejsza jego odpowiedzialności, lecz raczej wzmacnia Twoje uzasadnienie do wystąpienia na drogę sądową. Masz na dochodzenie odszkodowania z tytułu czynu niedozwolonego co do zasady 3 lata począwszy od dnia, w którym dowiedziałeś się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (tu: koszenie trawy, znany sprawca).

Reklama

24 lipca, 2026

kategoria porady

tag ,

Skomentuj