Ponowne przeliczenie emerytury – czy warto wnosić skargę kasacyjną?
Pytanie: Jestem emerytka ktora przeszla w czerwcu 2006 na wcześniejszą emeryture. Potem na powszechną. ZUS obliczając mi pełna emeryturę odjął od podstawy pieniążki ktore otrzymalam będąc na wcześniejszej. Zwróciłam się do ZUS o wyrównanie zle naliczonej emerytury. Odpisali ze wyrok dot. Tych problematycznych emerytur nie został opublikowany w Dz. Ustaw wiec ich to nie obowiązuje. Złożyłam skargę do Sądu. Sad przyznał mi rację i polecił aby naliczono mi prawidłowo ale od dnia kiedy zlozylam wniosek do Sądu. Złożyłam odwołanie do Sądu apelacyjnego, ZUS zrobil to również. Sąd Apelacyjny skasował wyrok Sądu powszechnego i w uzasadnieniu napisał, że moim obowiązkiem przy składaniu wniosku o pełna emeryturę bylo znać przepisy i wybrać inną datę przejścia. Zastanawiam się czy warto złożyć wniosek o kasację wyroku? Z tego co wiem to w różnych miastach Polski jedne Sądy bez problemu polecają ponowne prawidlowe naliczenie inne nie. Państwo w państwie. Co robic?
Odpowiedź: Problem dotyczy art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, czyli tego przepisu, na podstawie którego ZUS odjął od Pani kapitału emerytalnego kwoty wypłaconej wcześniejszej emerytury. Trybunał Konstytucyjny uznał ten mechanizm za niezgodny z Konstytucją w odniesieniu do osób, które wniosek o wcześniejszą emeryturę składały, gdy nikt nie uprzedzał, że w przyszłości będzie im odjęty ten kapitał (z grubsza: wnioski sprzed 6 czerwca 2012 r.). Mimo tego ZUS bardzo często odmawia przeliczeń, zasłaniając się tym, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie został opublikowany w Dzienniku Ustaw – dokładnie tak, jak w Pani sprawie.
Opisuje Pani sytuację, którą potwierdzają prawnicy i analizy orzeczeń: jedne sądy przyznają pełne wyrównania (czasem nawet kilka/kilkanaście lat wstecz), inne ograniczają skutki tylko na przyszłość, a jeszcze inne w ogóle odmawiają zmiany wyliczenia. Niektóre sądy stosują bezpośrednio Konstytucję i wyroki TK, inne orzekają opierając się tylko się literalnym brzmieniu przepisów albo stoją na stanowisku, że emeryt miał obowiązek przewidywać zmiany prawa i wybrać inną datę przejścia – dokładnie tak, jak napisano w Pani uzasadnieniu.
Skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego jest środkiem wyjątkowym – Sąd Najwyższy nie rozpozna Pani sprawy od podstaw – od początku, od nowa, lecz jedynie to, czy Sąd Apelacyjny poważnie nie naruszył prawa, np. konstytucyjnych standardów ochrony praw nabytych, zasad wykładni po wyroku TK. Skargę kasacyjną może sporządzić wyłącznie profesjonalny pełnomocnik (adwokat lub radca prawny), co oznacza spore koszty (zwykle kilka tysięcy złotych, a czasem i więcej). Statystycznie tylko niewielka część skarg kasacyjnych jest przyjmowana do rozpoznania, a jeszcze mniejsza jest uwzględniana; jednak w sprawach tzw. systemowych (takich jak art. 25 ust. 1b po wyroku TK) szanse są wyższe niż przeciętnie, ponieważ SN chce ugruntować linię orzeczniczą. W licznych opisanych sprawach różnice między emeryturą zaniżoną a prawidłową wynoszą 500–1200 złotych miesięcznie, co w skali lat daje dziesiątki tysięcy złotych. Jeśli u Pani różnica jest duża (np. co najmniej kilkaset zł miesięcznie przez wiele lat), ekonomicznie skarga kasacyjna może mieć sens mimo kosztów pełnomocnika. Jeżeli finansowo nie jest Pani w tym momencie przygotowana, to polecam korzystny kredyt gotówkowy na ten cel tutaj.
To, że Sąd Apelacyjny stwierdził, iż Pani obowiązkiem było znać przepisy i wybrać inną datę, jest bardzo dyskusyjne, bo prawnicy podkreślają, że emeryci podejmowali decyzję w zupełnie innym stanie prawnym i nie mogli przewidzieć późniejszego wprowadzenia art. 25 ust. 1b ani wyroków TK. Jeżeli sąd zignorował wyrok TK i argumenty konstytucyjne, to jest to istotna przesłanka do wniesienia skargi kasacyjnej (naruszenie zasady zaufania obywatela do państwa, ochrony praw nabytych itd.). Postępowanie kasacyjne trwa długo (często 1,5–3 lata), wymaga cierpliwości i pogodzenia się z tym, że wynik nie jest pewny. Jeżeli sprawa mocno Panią obciąża zdrowotnie lub psychicznie, czasem lepiej zakończyć spór na etapie apelacji.