Poniżenie przez pracodawcę i groźba potrącenia wynagrodzenia za L4
Pytanie: Miałem problemy z żołądkiem, dostałem od lekarza zwolnienie na parę dni, po czym na zebraniu zostałem wskazany przy wszystkich pracownikach jako przykład nadużywania L4, cytuję – ” bo miał sraczkę”. Towarzyszyły też temu groźby ucinania parę set złotych z wypłaty. Czy pracodawca miał prawo w ten sposób postąpić i czy może ponieść z tego tytułu konsekwencje?
Odpowiedź: Nie, pracodawca nie miał prawa w taki sposób komentować Twojego zwolnienia lekarskiego ani dowolnie grozić ucinaniem kilkuset złotych z wypłaty za “sraczkę”. Takie zachowania mogą naruszać Twoją godność pracowniczą, przepisy o mobbingu oraz przepisy o wynagrodzeniu i mogą rodzić dla pracodawcy konsekwencje (PIP, sąd pracy).
Kodeks pracy nakłada na pracodawcę obowiązek poszanowania godności i innych dóbr osobistych pracownika oraz przeciwdziałania mobbingowi stosownie do art. 94, 943 kp. Publiczne ośmieszanie przy całym zespole, wyśmiewanie przyczyny zwolnienia i sugerowanie nadużywania L4 mogą być uznane za naruszenie tej godności. Z kolei mobbing to m.in. uporczywe i długotrwałe nękanie lub zastraszanie, powodujące poniżenie lub ośmieszenie pracownika albo jego izolację; o tym, czy konkretne zachowania są mobbingiem, rozstrzyga sąd pracy. Jednorazowy incydent to jeszcze nie jest mobbing w rozumieniu kodeksowym, ale może być elementem szerszego wzorca zachowań.
Prócz tego, informacje o stanie zdrowia pracownika są szczególnie chronione; pracodawca nie ma prawa żądać szczegółów dotyczących choroby ani ich ujawniać przed innymi pracownikami, a ma prawo wiedzieć jedynie tyle, ile wynika z zaświadczenia lekarskiego (niezdolność do pracy, okres, ewentualny kod litery, ale nie dokładne rozpoznanie). Publiczne komentowanie Twojego stanu zdrowia w sposób obraźliwy “bo miał sraczkę” może być traktowane jako naruszenie dóbr osobistych (godność, cześć), co otwiera drogę do roszczeń z kodeksu cywilnego (np. żądanie przeprosin, zadośćuczynienia) oraz do skargi do PIP.
Poza tym pracodawca ma bardzo ograniczony katalog sytuacji, gdy może lub ma obowiązek potrącić z wynagrodzenia bez zgody pracownika; są to: alimenty egzekwowane komorniczo, inne należności na podstawie tytułów wykonawczych, zaliczki pieniężne, kary pieniężne za naruszenie porządku pracy. Dowolne ucinanie paru set złotych za to, że korzystasz z L4, nie mieści się w tym katalogu i byłoby bezprawne; bezpodstawne obniżenie wynagrodzenia jest wykroczeniem przeciwko prawom pracownika i zagrożone jest grzywną (PIP może wszcząć postępowanie).
Możliwe do podjęcia kroki prawne przez Pana w takiej sytuacji, to zawiadomienie Państwowej Inspekcji Pracy (opis zdarzenia, świadkowie, groźby potrącenia z pensji, upokorzenie przy zespole) – PIP może skontrolować firmę i nałożyć na pracodawcę mandat/grzywnę za naruszenia prawa pracy (m.in. wynagrodzenie, mobbing/dyskryminacja, naruszenie godności). Ponadto, powództwo do sądu pracy o odszkodowanie/zadośćuczynienie za mobbing (jeżeli zachowania są uporczywe i długotrwałe) albo naruszenie dóbr osobistych na tle stosunku pracy (tu nawet pojedyncze zdarzenie może być podstawą). Oprócz tego, jeżeli doszłoby faktycznie do bezprawnego potrącenia z wypłaty, to możesz dochodzić wyrównania wynagrodzenia przed sądem pracy oraz zgłosić sprawę do PIP jako wykroczenie.