Pomawianie z naruszeniem ochrony danych osobowych
Pytanie: Pewna osoba oskarżyła mnie o hejt w internecie pod jej postem. Mój komentarz nie ma znamion hejtu. Mój pracodawca otrzymał list od tej osoby, gdzie wypisano na mój temat stek bzdur i bardzo poważne zarzuty o współpracę z osobami, z którymi nigdy nie miałam do czynienia. List o tej samej treści wysłano także do organu nadzorującego . W liście znajdują się również screeny ze zdjęciami i nazwiskiem mojego syna. Na profilu osoby zupełnie mi nieznanej podano moje imię i nazwisko , miejsce pracy i informacje o synu oraz pomówienie o hejt. Co w takiej sytuacji w sytuacji ochrony danych osobowych ? Co zrobić ? To , że zgłosić na policję, to na pewno…
Odpowiedź: To, co Pani opisuje, to jednocześnie naruszenie dóbr osobistych, pomówienia oraz naruszenie ochrony danych osobowych Twoich i dziecka. Przysługują Pani roszczenia zarówno karne, jak i cywilne. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z art. 212 k.k. (pomówienie) oraz ewentualnie 190a k.k. (uporczywe nękanie/stalking), składa się na policji lub w prokuraturze.
W pozwie cywilnym może Pani żądać zaniechania naruszeń (usunięcie postów, przeprosiny), zakazu dalszego rozpowszechniania nieprawdziwych informacji oraz zadośćuczynienia pieniężnego lub wpłaty na cel społeczny. Należy do tego celu zabezpieczyć dowody: screeny postów, listów do pracodawcy i organu nadzorującego, nagłówki maili/listów, daty, dane nadawcy. Jak chodzi o wspomniane screeny wpisów internetowych, może Pani udać się do notariusza, aby je zaprotokołował – będzie to wówczas bardziej wiarygodny dla sądu dowód w tej kwestii.
Jak chodzi o ujawnienie informacji o Pani i dziecka: imię, nazwisko, miejsce pracy i informacje o Pani dziecku to dane osobowe; wizerunek dziecka i informacje o nim są dodatkowo dobrem osobistym. Publikacja danych dziecka (w tym wizerunku) bez zgody rodzica narusza art. 81 ustawy o prawie autorskim (wizerunek), art. 23–24 k.c. (dobra osobiste) oraz art. 107 Ustawy o ochronie danych osobowych. Jako rodzic może Pani żądać natychmiastowego usunięcia zdjęć i informacji o dziecku, zakazu dalszej publikacji oraz zadośćuczynienia za naruszenie prawa do wizerunku i prywatności dziecka. Można w tej sprawie złożyć skargę na nielegalne przetwarzanie danych osobowych (Pani i dziecka). Wnosi się ją do Prezesa UODO opisując, jakie dane zostały opublikowane (imię, nazwisko, miejsce pracy, dane dziecka, screeny itd.), gdzie (linki do profilu, postów), w jakim celu i bez jakiej podstawy prawnej i jakie to niesie ryzyko (np. narażenie dziecka na hejt, ryzyko w pracy). Dołącza Pani screeny, korespondencję z pracodawcą, kopię listu wysłanego do organu nadzorującego.
Jak chodzi o to pismo do pracodawcy i organu nadzorującego, to żeby zabezpieczyć się zawodowo, warto zareagować formalnie. Pracodawcy wyjaśnij na piśmie, że zarzuty są nieprawdziwe i stanowią pomówienie, wskazać, że nie wyraża Pani zgody na przetwarzanie/rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o Pani i dziecku, poprosić o załączenie Pani wyjaśnień do akt osobowych / sprawy oraz o niepodejmowanie decyzji kadrowych wyłącznie na podstawie pomówień. Organowi nadzorującemu przekazać pisemne sprostowanie – wyjaśnienia, załączyć dowody oraz wskazać, że prowadzi Pani działania prawne przeciw autorowi listu.
Przed ewentualnym wniesieniem pozwu o ochronę dóbr osobistych proszę wysłać do sprawcy przedsądowe wezwanie (listem poleconym lub mailem), żądając usunięcia wpisów, przeprosin i zaprzestania korespondencji do Twojego pracodawcy/organu nadzorującego, pod rygorem wniesienia powództwa o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie oraz prywatnego aktu oskarżenia z art. 212 k.k. (pomówienie), bo i taki instrument prawny Pani przysługuje.