Podział majątku wspólnego a brak rachunków na poniesione nakłady
Pytanie: Po 12 latach małżeństwa nie było intercyzy. Wiem że chcąc założyć o podział majątku nie mam żadnych szans, ponieważ nie mam żadnych faktur na potwierdzenie co było kupione przeze mnie w domu. Adwokaci twierdzą że nic mi się nie należy. Całe te 12 lat pracowałam zawodowo i dokładałam do mieszkania byłego męża, odeszłam zostałam z niczym. Jak i w środku tak i na zewnątrz wszystko kończyliśmy razem. Teraz co w takiej sprawie można zadziałac?
Odpowiedź: Jeśli nie było intercyzy, od ślubu istniała wspólność majątkowa ustawowa – wszystko, co małżonkowie nabyli w trakcie małżeństwa (z wyjątkami: spadki, darowizny do majątku osobistego), jest majątkiem wspólnym. Domniemanie prawa jest takie, że udziały w majątku wspólnym są równe – po ustaniu wspólności każdemu z małżonków przysługuje co do zasady 1/2 majątku wspólnego. To, że Pani nie posiada faktur – rachunków na potwierdzenie dokonanych przez Panią nakładów nie oznacza, że nie ma Pani prawa do udziału; często problem z dowodami dotyczy raczej udowodnienia, że coś jest majątkiem osobistym jednego z małżonków, niż że jest wspólne.
Z opisu wynika, że mieszkanie należało wcześniej do męża (majątek osobisty), a Państwo razem je wykańczali i remontowali. Jeżeli lokal jest własnością wyłącznie męża (np. nabył przed ślubem, dostał w spadku/darowiźnie), to sam lokal nie wchodzi do majątku wspólnego. Jednakże wszystko, co wkładaliście w to mieszkanie z bieżących zarobków (wynagrodzenie za pracę, wspólne oszczędności), traktuje się jako nakłady z majątku wspólnego na majątek osobisty męża. Zgodnie z art. 45 k.r.o. można żądać zwrotu tych nakładów przy podziale majątku po rozwodzie / po ustaniu wspólności – sąd może zasądzić kwotę odpowiadającą wartości tych nakładów. Nawet więc jeśli dom jako taki jest jego osobistą własnością, to może Pani domagać się rozliczenia tego, co poszło z Waszych wspólnych pieniędzy na jego prywatny lokal.
Sąd nie wymaga wyłącznie faktur. Można wykazać nakłady innymi środkami dowodowymi. Przydatne są w szczególności:
– wyciągi z kont (przelewy do ekip remontowych, sklepów budowlanych, AGD itd.),
– umowy, kosztorysy, protokoły odbioru od wykonawców,
- korespondencja (e‑maile, SMS-y, komunikatory) dotycząca remontu, zakupów,
- zeznania świadków: rodzina, znajomi, sąsiedzi, ekipy remontowe – że remont był, co było robione, z czyich pieniędzy, kto płacił, kto pracował,
– zdjęcia przed i po remoncie (dla pokazania skali nakładów i wartości).
Faktura imienna na Panią nie jest warunkiem koniecznym – ważne jest ogólne odtworzenie skali nakładów i wykazanie, że były one finansowane z dorobku małżeńskiego (czyli np. z Pani wynagrodzenia za pracę).
Niektórzy prawnicy z góry uznają takie sprawy za nieopłacalne dla siebie lub z góry przegrane, ale praktyka orzecznicza jest zupełnie inna – roszczenia o nakłady są jak najbardziej uwzględniane, o ile są jako tako udowodnione. Często samo wniesienie wniosku o podział majątku i dobrze opisane roszczenie o nakłady skłania drugą stronę do ugody, np. wypłaty określonej kwoty w ratach zamiast długiego procesu. Po 12 latach małżeństwa, bez intercyzy, pracując zawodowo, z zasady wchodzi Pani w domniemanie równego przyczynienia się do dorobku i fakt, że nieruchomość była jego, nie niweczy Pani roszczeń o zwrot nakładów. Wygranie sprawy nie zależy tylko od posiadania faktur, ale od całego materiału dowodowego i rzetelnego opisania Pani wkładu – finansowego i osobistego (prowadzenie domu także jest traktowane jako przyczynianie się do powstania majątku wspólnego).
Adwokat przesyła pismo z propozycją podziału mieszkania ( nie z sądu ) czy ja mam obowiązek na nie odpowiadać ??? I czy jeśli nie ma dzieci , a druga strona chce 2/3 bo niby sama spłacała co jest nie prawda ( pracowałem generalnie więcej na czarno ) dobre zarobki ( nie mam jednak udowodnić w razie sprawy ) czy sąd może zrobić nie równy podział ? Choruje też przez co nie raz dyskwalifikuje mnie nie raz choroba i nie mogę pracować .
Anonim
3 lip 26 o 20:45
Nie masz obowiązku odpowiadać na pismo adwokata, jeśli nie pochodzi ono z sądu, bo to tylko propozycja ugody. Sąd co do zasady dzieli mieszkanie po równo, a nierówny podział jest stosowany wyjątkowo i wymaga niezbitego wykazania, że jedna strona przez dłuższy czas w sposób rażący i istotny mniej przyczyniała się do powstania majątku. Twoje zarobki z pracy na czarno są trudne do udowodnienia, ale sąd bierze pod uwagę nie tylko pensję z umowy – liczy się też to, kto płacił rachunki, robił zakupy, remontował, dbał o mieszkanie. Choroba nie jest podstawą, by odebrać Ci część majątku; może wręcz przemawiać za ostrożnością sądu wobec ewentualności pogarszania Twojej sytuacji. Nie podpisuj niekorzystnej ugody, zbieraj dowody na swój wkład i rozważ konsultację z własnym prawnikiem, jeśli druga strona będzie dążyć do nierównego podziału.
admin
3 lip 26 o 21:17
Czy osobne rachunki bankowe w trakcie trwania małżeństwa i udokumentowanie pochodzenia finansowania wszystkich wydatków na budowę domu w całości tylko z jednego konta mogą być dowodem w sprawie o podział majątku? W trakcie budowy była podpisana rozdzielność.
Anonim
28 sie 26 o 21:17
Przelewy z jednego rachunku, faktury i dokumenty pokazujące pochodzenie pieniędzy mogą być ważnym dowodem, że jedna osoba finansowała budowę domu. Rozdzielność majątkowa w czasie budowy oznacza, że co do zasady każdy małżonek gromadził i wydawał własne środki. To, że wszystkie płatności wychodziły z jednego konta, nie przesądza jeszcze o własności domu ani o wyniku sprawy. Najważniejsze są: data i treść umowy o rozdzielność, właściciel działki, źródło środków oraz dokumenty powiązujące płatności z konkretnymi pracami budowlanymi. Najpełniej przemawiają łącznie: skąd były pieniądze – wpływ na konto – przelew za budowę – faktura/umowa dotycząca domu. Jeżeli dom znajduje się na wyłącznej działce jednego małżonka, to z reguły należy do właściciela gruntu. Finansowanie przez drugiego małżonka może natomiast rodzić roszczenie o zwrot nakładów, a nie bezwarunkowo prawo współwłasności. Gdy wydatki ponoszono podczas rozdzielności, wówczas ich rozliczenie nie zawsze będzie możliwe w zwykłej sprawie o podział majątku wspólnego; czasem potrzebne jest odrębne roszczenie cywilne.
admin
29 sie 26 o 10:16