Podział majątku wiele lat po rozwodzie
Pytanie: Rozwód był 10 lat temu. Nie było podziału majątku. Jedna ze stron zabrała wszystkie meble, sprzęty i kilkadziesiąt tysięcy złotych że wspólnej lokaty, druga ze stron nie wzięła nic. Jaka jest szansa po tylu latach na odzyskanie czegokolwiek jeśli zostałby złożony wniosek do sądu o podział majątku?
Odpowiedź: Roszczenie o sądowy podział majątku wspólnego nie ma ustawowego terminu przedawnienia; można je zgłosić nawet wiele lat po rozwodzie. Warunek praktyczny jest taki, żeby majątek (albo chociaż ślady po nim – np. nieruchomość, środki na rachunku bankowym, udziały) można było ustalić i opisać we wniosku. Sąd dzieli majątek, który istnieje w chwili podziału (np. mieszkanie, samochód), natomiast rzeczy zużyte, sprzedane czy dawno wyrzucone trudno podzielić jako konkretne przedmioty. Ich wartość może być jednak rozliczana pieniężnie, ale będzie to wymagało wykazania, że istniały, że były częścią majątku wspólnego i jaka była ich wartość w chwili ustania wspólności.
Środki z lokaty (jeśli była wspólna i wypłata nastąpiła już po ustaniu wspólności) zasadniczo także podlegają rozliczeniu w ramach podziału majątku – sąd rozlicza pobrane pożytki i przychody oraz korzyści uzyskane przez jedno z byłych małżonków. Największy problem po tylu latach to dowody: dokumenty bankowe, historia rachunku, ewentualne potwierdzenia wypłat można dziś zdobyć, ale banki często ograniczają dostępność archiwów (zwykle 5–10 lat wstecz, zależnie od banku). Jak już wspomniałem, roszczenie o podział majątku nie przedawnia się, ale część roszczeń rozliczanych niejako przy okazji podziału (np. różne prywatne rozrachunki między małżonkami) doktryna i orzecznictwo traktuje różnie – jeden z poglądów zakłada ogólny termin 10 lat liczony od rozwodu. Dlatego im bliżej upływu 10 lat, tym większe ryzyko, że druga strona podniesie zarzut przedawnienia co do niektórych roszczeń (np. żądania zwrotu pewnych kwot), a sąd będzie musiał uwzględnić taki zarzut. Formalnie jednak nadal można skutecznie wszcząć postępowanie o podział majątku, więc szansa nie jest równa zeru.
Im więcej majątku trwałego (np. nieruchomość, samochód) nadal istnieje, tym większe szansa dokonania rozliczeń. Im lepsza dokumentacja (umowa lokaty, wyciągi, dowody zakupu droższych rzeczy), tym większa szansa na rozliczenie tego, co zabrała druga strona. W przypadku natomiast samych ruchomości sprzed wielu lat, bez dokumentów i zeznań świadków, szanse na konkretne kwoty są raczej co najwyżej umiarkowane.
Mam problem po śmierci mojego partnera i już sama nie wiem, kto ma rację.
Byliśmy razem wiele lat. W 2024 roku mój partner zmarł. Jeszcze za życia sporządził testament u notariusza, w którym cały swój majątek zapisał mnie.
Największą częścią majątku jest dom jednorodzinny. I tutaj zaczynają się problemy.
Partner kupił działkę jeszcze przed ślubem ze swoją byłą żoną. Już po ślubie wybudowali na tej działce dom. Dom był budowany z ich wspólnych pieniędzy w czasie małżeństwa. W księdze wieczystej jako właściciel przez cały czas widniał tylko mój partner.
Kilka lat później rozwiedli się, ale nigdy nie zrobili podziału majątku.
Po rozwodzie wszedł w związek ze mną, a w 2018 roku partner sporządził testament, w którym wszystko zapisał mnie.
Teraz była żona twierdzi, że połowa domu należy do niej, bo dom został wybudowany z pieniędzy wspólnych podczas małżeństwa.
Z kolei rodzeństwo mojego partnera twierdzi, że skoro działka była jego jeszcze przed ślubem, to cały dom też był tylko jego, więc była żona nic nie powinna dostać.
Ja uważam, że skoro jest testament i partner zapisał mi cały swój majątek, to dom powinien przypaść mnie.
Kto w tej sytuacji ma rację? Czy była żona może żądać części domu mimo rozwodu i mimo testamentu? A jeśli tak, to czego dokładnie?
Bożena
18 cze 26 o 02:08
Dom i działka formalnie należały wyłącznie do Pani partnera, skoro kupił grunt przed ślubem i tylko on widniał w księdze wieczystej, więc mógł je w całości zapisać Pani w testamencie. Była żona nie ma prawa do połowy domu jako współwłaścicielka, ale ma prawo domagać się od spadkobierców, czyli od Pani rozliczenia pieniędzy z majątku wspólnego małżonków, które zostały przeznaczone na budowę tego domu. W związku z powyższy, Pani dziedziczy dom na podstawie testamentu, ale musi się liczyć z roszczeniem byłej żony o określoną kwotę pieniężną tytułem zwrotu nakładów poniesionych przez nią w czasie trwania małżeństwa.
admin
18 cze 26 o 04:03
Potrzebuję porady…otóż jestem około 15 lat po rozwodzie ,wyprowadziłam się do innego miasta ,a na wspólnie zakupionym mieszkaniu mieszka były mąż . Przy rozwodzie nie było podziału majątku .
Czy teraz mogę ubiegać się o taki podział ? Czy należy mi się połowa mieszkania ?
Anonim
1 lip 26 o 16:48
Możesz nadal wystąpić do sądu o podział majątku wspólnego, nawet 15 lat po rozwodzie – brak podziału przy rozwodzie nie zamyka Ci tej możliwości. Co do zasady należy Ci się udział w mieszkaniu i jest to najczęściej połowa, jeśli zostało kupione w trakcie małżeństwa do majątku wspólnego i nie było Twoją lub jego osobistą własnością np. z darowizny lub spadku.
admin
1 lip 26 o 17:00