Podejrzenie istnienia testamentu a brak dokumentu domu i w NORT
Pytanie: Po śmierci bliskiego krewnego rodzina szuka testamentu, o którym od dawna była mowa w rodzinie, ale:
* nie znaleziono go w domu,
* nie ma go w NORT,
* nie wiadomo też, który notariusz miał go sporządzić,
* były też podejmowane próby sprawdzenia archiwów, ale bez efektu.
Są jednak okoliczności, które sugerują, że testament mógł istnieć. Dodatkowo część dalszej rodziny bardzo się nim interesuje, więc pojawia się obawa, że jeśli ktoś ma wiedzę o jego losie, to po prostu będzie wszystkiemu zaprzeczał.
Chciałbym zapytać osoby, które miały podobną sytuację albo znają temat praktycznie:
1. Jakie są jeszcze realne sposoby ustalenia, czy testament istniał, jeśli nie ma go w NORT i nie wiadomo, który notariusz mógł go sporządzić?
2. Czy warto jeszcze działać przez izbę notarialną albo archiwa sądowe, czy na tym etapie lepiej od razu iść w sprawę spadkową w sądzie?
3. Jak najlepiej opisać taką sytuację we wniosku spadkowym, jeżeli testamentu nie odnaleziono, ale są przesłanki, że mógł istnieć?
4. Co w praktyce można zrobić, jeśli istnieje podejrzenie, że ktoś coś wie o testamencie, ale po prostu będzie wszystkiemu zaprzeczał?
5. Czy ktoś miał sytuację, że testament odnalazł się dopiero po czasie, już po rozpoczęciu albo nawet po zakończeniu sprawy spadkowej?
Odpowiedź: Brak wpisu w NORT (Notarialny Rejestr Testamentów) nie oznacza, że testamentu nie było – wpis do rejestru jest dobrowolny i nie obejmuje wszystkich testamentów. Testament mógł zostać
sporządzony u notariusza, ale bez rejestracji w NORT, własnoręcznie (odręczny, bez notariusza), a nawet mógł to być testament ustny w warunkach szczególnych.
Można przejrzeć dokładnie wszystkie miejsca, do których zmarły miał dostęp (jak rozumiem, przynajmniej niektóre już Państwo przejrzeli): mieszkanie, piwnica, garaż, działka, szuflady z dokumentami, stare segregatory, sejf, poczta mailowa i dokumenty w chmurze. Ustalić, czy zmarły miał tzw. swojego notariusza, poprzez wcześniejsze akty notarialne, umowy, darowizny, pożyczki, pełnomocnictwa – tam będzie nazwa kancelarii. Zapisać (na potrzeby postępowania sądowego) wszystkie przekazy ustne: komu, kiedy, co dokładnie mówił o testamencie. Porozmawiać z osobami, które mogły być świadkami sporządzania testamentu (kto z nim jeździł do notariuszy, kto wiedział, że coś podpisywał). Jeżeli uda się ustalić kilka kancelarii, z którymi zmarły miał kontakt, można pytać je bezpośrednio o to, czy mają jakikolwiek testament tego konkretnego zmarłego (po przedstawieniu aktu zgonu).
Jeśli wyżej wskazane próby poszukiwań testamentu nie przynoszą skutku, nie ma powodu zwlekać w nieskończoność i należy składać wniosek o stwierdzenie nabycia spadku. Izba notarialna nie prowadzi indywidualnych dochodzeń w sprawie testamentów; narzędziem systemowym jest NORT, który już sprawdzałeś. Przy aktualnym stanie wiedzy już proponuje złożyć wniosek o stwierdzenie nabycia spadku z opisaniem wątku prawdopodobnego, lecz nieodnalezionego testamentu i wnioskiem o przesłuchanie świadków co do jego istnienia i ewentualnie też treści. Możesz od razu złożyć wniosek o przesłuchanie konkretnych świadków na okoliczność istnienia i treści testamentu (np. osoby, którym zmarły o tym mówił). Sąd ma możliwość uznać testament zaginiony (np. własnoręczny) i odtworzyć jego treść na podstawie zeznań świadków i innych środków dowodowych, jeśli uzna to za wiarygodne.
Z kolei zatajenie, ukrycie lub zniszczenie testamentu jest deliktem na gruncie prawa spadkowego i może prowadzić do uznania takiej osoby za niegodną dziedziczenia. Trzeba jednak to udowodnić, że ktoś kłamie w tej sprawie.
Zdarza się, że testament zostaje ujawniony po latach, nawet po prawomocnym stwierdzeniu nabycia spadku i dokonanym dziale spadku. Prawo nie uzależnia ważności testamentu od tego, kiedy został odnaleziony – istotne prawnie jest to, czy jest ważny i czy rzeczywiście pochodzi od spadkodawcy. I tak też, jeśli testament odnajdzie się po czasie, to można wnosić o zmianę postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku, powołując się na nowo odkryty testament jako nową podstawę dziedziczenia; przyjmuje się że w terminie jednego roku od dnia dowiedzenia się o testamencie na złożenie takiego wniosku. W razie potrzeby wznawia się też rozliczenia pomiędzy spadkobiercami: ci, którzy otrzymali zbyt dużo na podstawie dziedziczenia ustawowego, mogą być zobowiązani do wydania nadwyżki, zapłaty odpowiednich kwot itd.