Oszustwo kredytowe z art. 297 § 1 k.k. a wyłudzenie z art. 286 § 1 k.k.
Pytanie: Czy skazanie z Art. 297 k.k. – oszustwo kredytowe wyklucza skazanie w tym samym postępowaniu z art. 286 kk? Uważam, że popełnienie przestępstwa z art. 297 kk właśnie jest dowodem na popełnienie typowego wyłudzenia czyli z art. 286 kk.
Odpowiedź: W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że art. 297 k.k. typizuje szczególny rodzaj oszustwa kredytowego/finansowego, odrębny od klasycznego oszustwa z art. 286 k.k. Art. 297 § 1 k.k. penalizuje przede wszystkim samo przedłożenie fałszywych/nierzetelnych dokumentów lub oświadczeń w celu uzyskania kredytu, pożyczki, dotacji czy innego wsparcia finansowego, chroniąc uczciwy obrót gospodarczy i zaufanie do dokumentów. Z kolei art. 286 § 1 k.k. wymaga doprowadzenia innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie w błąd, wyzyskanie błędu lub niezdolności do należytego pojmowania sytuacji, przy zamiarze osiągnięcia korzyści majątkowej. Oznacza to, że w art. 286 mamy typowe przestępstwo skutkowe – nie wystarczy samo fałszywe oświadczenie, musi dojść do niekorzystnego rozporządzenia mieniem po stronie pokrzywdzonego.
W praktyce sądy często przyjmują kumulatywną kwalifikację: art. 297 § 1 k.k. w zbiegu z art. 286 § 1 k.k. (art. 11 § 2 k.k.), jeśli w jednym zachowaniu sprawca realizuje równocześnie znamiona obu przestępstw. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy sprawca przedkłada fałszywe dokumenty/nieprawdziwe oświadczenia, by uzyskać kredyt (wypełniając art. 297 § 1 k.k.), i jednocześnie od samego początku obejmuje świadomością i zamiarem to, że doprowadza pracownika banku (lub inną osobę decyzyjną) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, chce wykorzystać uzyskane środki sprzecznie z celem kredytu, bądź w ogóle nie zamierza go spłacać (zamiar trwałego zagarnięcia środków). W orzecznictwie akcentuje się, że dla dołożenia art. 286 k.k. trzeba wykazać, iż najpóźniej w chwili składania dokumentów/wniosku kredytowego sprawca miał zamiar wykorzystania środków niezgodnie z przeznaczeniem lub niespłacenia zobowiązania, a więc zamiar doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem i osiągnięcia korzyści majątkowej. Sądy apelacyjne (np. SA w Gdańsku sygn. akt II AKa 212/15, SA w Katowicach sygn. akt II AKa 262/13) dopuszczają taki kumulatywny zbieg art. 297 § 1 i art. 286 § 1 k.k.
W jednej z analiz prawnych podkreślono, że gdyby każdy sprawca przestępstwa z art. 297 § 1 k.k. automatycznie odpowiadał równocześnie z art. 286 § 1 k.k., to wprowadzenie do Kodeksu karnego odrębnego przepisu 297 § 1 k.k. byłoby pozbawione sensu. Różnicą graniczną jest właśnie zamiar doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem i trwałego osiągnięcia korzyści majątkowej po stronie sprawcy – ten zamiar jest konieczny w art. 286, a nie jest konieczny w art. 297. I dlatego samo posłużenie się fałszywym dokumentem, aby dostać kredyt, bez zamiaru jego wyłudzenia w znaczeniu trwałego uszczerbku (np. sprawca liczy, że spłaci kredyt z przyszłych legalnych dochodów) – to typowe 297 k.k., bez 286 k.k.. Jeśli natomiast sprawca od początku wie, że nie będzie spłacał, albo że środki przeznaczy całkowicie sprzecznie z deklarowanym celem, i właśnie po to kłamie, to jest przestrzeń do przypisania zarówno 297, jak i 286 w zbiegu kumulatywnym. Innymi słowy, przestępstwo z art. 297 k.k. może być elementem faktograficznym typowego wyłudzenia kredytu z art. 286 k.k., ale nie zawsze musi nim być; decyduje udowodnienie pierwotnego zamiaru w rozumieniu art. 286 k.k..
W jednym postępowaniu można więc przypisać tylko art. 297 § 1 k.k., jeśli brak dowodów na zamiar oszustwa sensu stricto (brak przekonującego materiału, że sprawca nie zamierzał spłacić lub chciał trwale zagarnąć środki) albo zastosować kumulatywną kwalifikację – art. 297 § 1 k.k. w zbiegu z art. 286 § 1 k.k. – gdy dowody (zeznania, korespondencja, sposób działania, dalsze losy środków) wskazują na pierwotny zamiar oszustwa.
Dzień dobry, proszę o poradę.
W kwietniu tego roku otrzymałam awizo w miejscu zameldowania (nie mieszkam tam na co dzień). Po odebraniu przesyłki dowiedziałam się, że wydano przeciwko mnie nakaz zapłaty dotyczący rzekomej pożyczki z NetCredit.
Nigdy nie zaciągałam tego zobowiązania. Z dokumentów wynika, że pożyczka miała zostać udzielona w lipcu 2025 r., jednak w tym dniu przebywałam w pracy. (nie wchodząc w zbędne szczegóły, nie było nawet możliwe korzystanie z telefonu w pracy, choć dla policji nie miało to znaczenia.) W nakazie widnieje moje imię i nazwisko oraz mój prawidłowy numer PESEL, natomiast pozostałe dane nie są zgodne z moimi. Na dokumentach umowy nie ma mojego podpisu, ani właściwie żadnego, bo została zawarta elektronicznie.
PESEL nie był w tym czasie zastrzeżony- teraz już jest, ale Polak mądry po szkodzie. Rzeczywiście w historii widzę weryfikację mojej zdolności kredytowej.
Nie mam informacji skąd oszust miał moje poprawne dane (powiązanie peselu z imieniem i nazwiskiem)
Dodam również, że nakaz jest wydany przez e-sąd.
Sprawę zgłosiłam na policję oraz do prokuratury jako podejrzenie oszustwa. Kancelaria reprezentująca wierzyciela początkowo zapewniała mnie, że w przypadku zgłoszenia oszustwa nie dojdzie do egzekucji komorniczej, jednak obecnie otrzymałam informację o rozpoczęciu egzekucji.
Każdy kontakt z kancelarią odbywał się telefonicznie, ponieważ nie odpowiadają na maile, pomimo wielu próśb. Dokumentacja również została mi wysłana pocztą (z resztą również na adres zameldowania), choć prosiłam o drogę mailową, aby jak najszybciej zgłosić sprawę na policję.
Nie wiem, jakie kroki powinnam teraz podjąć, ponieważ zobowiązanie nie jest moje, a sprawa jest w toku postępowania karnego.
Anonim
3 lip 26 o 16:44
Trzeba by wiedzieć, czy został wniesiony sprzeciw od nakazu zapłaty i czy stało się to w terminie 14 dni. Jeśli nie, to rozważyć sprzeciw razem z wnioskiem o przywrócenie terminu. W sprzeciwie podnieść, że pożyczki Pani nie zaciągała, dane w umowie są częściowo niezgodne, brak Pani zgody i podpisu, brak wypłaty środków na Pani konto. Załączyć dowody: dokumenty z policji/prokuratury, potwierdzenia z pracy, historię rachunku, wydruki z BIK itp. Jak chodzi o wszczętą egzekucję komorniczą, to ustalić, który komornik prowadzi sprawę, i pisemnie wystąpić o zawieszenie egzekucji, powołując się na spór co do istnienia długu i toczące się postępowanie karne. W razie zajęć komorniczych, składać skargę na czynności komornika w ustawowym terminie. Jak chodzi o kancelarię wierzyciela, to sugeruje ograniczyć kontakt telefoniczny; wysyłać pisma listem poleconym i mailem. Poinformować o toczącym się postępowaniu karnym, wezwać do wstrzymania egzekucji i uprzedzić o ewentualnych roszczeniach odszkodowawczych, jeśli ostatecznie sąd oddali powództwo przeciw Tobie.
admin
3 lip 26 o 17:01