Oświadczenie o stłuczce w mObywatel
Pytanie: Uderzyłam lekko w samochód za mną, wyjeżdżając z parkingu. Od razu wybieglam i zapytałam Pana czy wszystko ok i żeby obejrzał auto. Auto było dość porysowane z różnych stron, generalnie w kiepskim stanie. Po dłuższych oględzinach Pan z wahaniem stwierdził, że ta i ta rysa powstała. Wydawało mi się, że uderzyłam w inne miejsce, ale ok. Nie zrobiliśmy zdjęć. Ja się spieszyłam bo w aucie miałam płaczące dziecko, które musiałam położyć spać. Dałam Panu numer telefonu oraz imię i nazwisko. Pan odezwał się po 2 dniach. Zaproponował zarejestrowanie przez mObywatel. Oczywiście chcę ponieść konsekwencje, ale jaką mam pewność, że zgłosi tylko te rysy powstałe przy zderzeniu ze mną? Mogę jakoś się zabezpieczyć? Co mogę zrobić?
Odpowiedź: Usługa mStłuczka w aplikacji mObywatel służy do elektronicznego spisania oświadczenia o kolizji i przekazania danych do ubezpieczyciela sprawcy. W aplikacji obie strony krok po kroku opisują zdarzenie, uzgadniają swą rolę (sprawca/poszkodowany), wskazują uszkodzenia pojazdu oraz mogą dodać zdjęcia. Z punktu widzenia prawa takie oświadczenie ma podobną moc jak tradycyjny papierowy formularz podpisany przez obie strony. To oznacza, że to, co Pani tam zaakceptuje, a zwłaszcza opis uszkodzeń, później będzie podstawą dla ubezpieczyciela.
Skoro nie zrobiliście zdjęć na miejscu, to sporządźcie dokładny opis: data, godzina, miejsce, jak Pani wyjeżdżała, gdzie Pani zdaniem doszło do kontaktu, jakie uszkodzenia Pani widziała (te, które wydają się nowe). Jeżeli posiada Pani jakikolwiek zapis (np. SMS/wiadomość do kogoś o stłuczce), też warto to zachować – to dowód na spójność Pani relacji, gdyby później pojawił się spór. Przy ponownym kontakcie można poprosić drugą stronę, by przed zgłoszeniem do ubezpieczyciela przesłała Pani zdjęcia uszkodzeń, które uważa za związane z kolizją z Pani autem, aby mogła Pani ocenić, czy to się zgadza z tym, co Pani pamięta. Jeśli będziecie korzystać z mObywatel, proszę dopilnować, żeby wskazane uszkodzenia były faktycznie w miejscu uderzenia, które Pani pamięta i żeby opis nie był zbyt ogólny, np. “liczne rysy całego zderzaka”, jeśli Pani uważa, że to przesada. W mStłuczce przechodzi się m.in. przez etap opisu uszkodzeń i przebiegu zdarzenia, który musi zostać zaakceptowany przez obie strony. Pani ma wtedy prawo domagać się doprecyzowania, że uszkodzenia widniały już wcześniej, czyli np. “na zderzaku znajdowały się już wcześniejsze rysy, nowa rysa dotyczy fragmentu X”. Nie zgadzać się na opis, który obejmuje wszystkie stare uszkodzenia; lepiej wpisać bardziej zawężony opis, który odzwierciedla to, co Pani uznaje za możliwy skutek tej konkretnej stłuczki.
Jeżeli druga strona będzie naciskała na szerszy opis, to może Pani odmówić zatwierdzenia dokumentu z takim opisem i zaproponować wspólne pojechanie do warsztatu, który wyceni zakres szkody i wskaże, co jest powstałe niedawno, a co stare – to też pomoże ubezpieczycielowi. Bez Pani zgody druga strona nie powinna dopisać Pani wersji w mStłuczce, bo proces opiera się na wspólnym oświadczeniu. I nawet jeśli druga strona zgłosi szeroki zakres szkody, ostatecznie to ubezpieczyciel ocenia, czy wszystkie zgłoszone uszkodzenia są związane przyczynowo z tą konkretną kolizją. Ubezpieczyciele standardowo analizują charakter uszkodzeń, ich rozmieszczenie, zgodność z opisem zdarzenia i ewentualnymi zdjęciami. Jeżeli Pani zdaniem ktoś zawyża rozmiar szkód, to może Pani w piśmie do ubezpieczyciela przedstawić własną wersję i wskazać, że część uszkodzeń powstała wcześniej i w razie niezgody co do decyzji odszkodowawczej, może odwołać się od decyzji ubezpieczyciela, a ostatecznie skorzystać z pomocy Rzecznika Finansowego lub/i sądu.