Oplucie cudzego samochodu
Pytanie: Pod jakie wykroczenie albo naruszenie na gruncie cywilnym podpada oplucie cudzego samochodu?
Odpowiedź: Jeśli czyn jest wyraźnie skierowany przeciwko właścicielowi (gest pogardy), można to kwalifikować jako zniewagę z art. 216 k.k. – znieważyć można także czynem, nie tylko słowem. Oplucie osoby jest typowym przykładem naruszenia nietykalności cielesnej z art. 217 k.k., ale samochód nie ma nietykalności cielesnej, więc ten przepis tu nie pasuje. Ochrona dóbr osobistych właściciela (cześć, godność) może być jednak naruszona zachowaniem wobec jego rzeczy. Poza tym, jeżeli ślina, błoto itp. spowodują choćby niewielką szkodę majątkową (np. konieczność odpłatnego czyszczenia lakieru, uszkodzenie powłoki, elementów), można rozważać uszkodzenie mienia: jako przestępstwo z art. 288 k.k. przy szkodzie powyżej 500 zł, jako wykroczenie z art. 124 k.w. przy szkodzie do 500 zł.
Oplucie samochodu bez szkody materialnej nie rodzi dużych roszczeń odszkodowawczych, bo trudno wykazać realny uszczerbek majątkowy. Właściciel może próbować dochodzić zwrotu kosztów czyszczenia/konserwacji jako szkody majątkowej (art. 415 k.c.), jeśli wykaże koszt oraz związek przyczynowy, ewentualnie ochrony dóbr osobistych (cześć, godność) na podstawie art. 23–24 k.c., jeśli oplucie miało charakter manifestacyjnej zniewagi wobec niego; w praktyce sądy raczej asekuracyjnie – ostrożnie podchodzą do takich drobnych jednorazowych incydentów.
Właściciel pojazdu może zgłosić sprawę na policję jako zniewagę (art. 216 k.k. – tryb prywatnoskargowy, zwykle prywatny akt oskarżenia) albo jako wykroczenie przeciwko mieniu (art. 124 k.w.), jeśli jest szkoda i da się ją wykazać rachunkiem. Na gruncie cywilnym można żądać zwrotu konkretnych kosztów (np. myjni) i ewentualnie symbolicznego zadośćuczynienia, ale powodzenie roszczenia zależy od tego, czy sąd uzna czyn za na tyle poważne naruszenie godności, żeby angażować środki prawa cywilnego.