Opieka nad dzieckiem przez nietrzeźwego rodzica
Pytanie: Co grozi ojcu który pod wpływem alkoholu pilnował roczne dziecko? Matka w tym czasie była w pracy.
Odpowiedź: Jeżeli przez to, że ojciec był pijany i realnie naraził roczne dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (np. dziecko mogło spaść, oparzyć się, wyjść z domu, a on był niezdolny do reakcji), wówczas wchodzi w grę art. 160 kodeksu karnego – narażenie na niebezpieczeństwo. Dla osoby mającej obowiązek opieki (rodzica) zagrożenie karą wynosi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Przy mniejszym stopniu zagrożenia albo nieumyślności sąd może zastosować łagodniejsze kary (grzywna, ograniczenie wolności), ale to już zależy od okoliczności sprawy. Z kolei jeżeli nie doszło do przestępstwa, ale ojciec, będąc pod wpływem, dopuścił do tego, że roczne dziecko (małoletni do lat 7) przebywało w okolicznościach niebezpiecznych dla zdrowia, można to kwalifikować jako wykroczenie z art. 106 kodeksu wykroczeń. Za to grozi kara grzywny albo nagany, w skrajnych przypadkach także areszt (stosowany raczej wyjątkowo).
Niezależnie od wspomnianych konsekwencji karnych, sąd rodzinny może wszcząć postępowanie opiekuńcze, jeżeli uzna, że dobro dziecka jest zagrożone przez nadużywanie alkoholu podczas opieki. Na podstawie art. 109 k.r.o., sąd może zobowiązać rodziców do współpracy z kuratorem, nałożyć nadzór kuratora, skierować do terapii, a w skrajnych sytuacjach ograniczyć lub nawet pozbawić władzy rodzicielskiej i umieścić dziecko w pieczy zastępczej. Sąd bierze tu pod uwagę stan trzeźwości, to, czy ojciec był kompletnie niezdolny do opieki, czy może “tylko” po np. 3 piwach i zachowujący podstawową kontrolę. Stan nietrzeźwości to zwykle powyżej 0,5 promila we krwi lub 0,25 mg/l w wydychanym powietrzu; taki stan istotnie ogranicza zdolność do sprawowania właściwej opieki. Sąd bierze też pod uwagę to, czy doszło do realnego zagrożenia (np. dziecko biegało bez nadzoru po balkonie, ulicy, kuchni z gorącą wodą) czy jedynie potencjalnie mogło dojść. I wreszcie, czy sytuacja była incydentalna, czy jest to powtarzający się schemat związany z nadużywaniem alkoholu.
Sporadyczne wypicie niewielkiej ilości alkoholu przy dziecku, bez realnego zagrożenia, zasadniczo nie wypełnia automatycznie znamion przestępstwa, ale może być ocenione jako zaniedbanie przy powtarzalności.
Mój ojciec to alkoholik. Pije od ponad 45 lat z przerwami. Ze względu na to, że matka wolała kolegów i proszki szczęścia, przejął on opiekę nad moimi braćmi. Chłopcy mają 10 i 16 lat.
Generalnie ojciec to trudny człowiek, znęca się psychicznie. Miał, lub nadal ma niebieska karte.
Od 2.5 roku starszy z chłopców mieszka u mnie. Sprawiał problemy i ojciec powiedział ze tak bedzie lepiej. Miało być na chwilę, jest nadal Spoko. O młodego dbam jak o swoje dziecko, poprawił oceny, przestał sprawiać problemy, robić sobie krzywdę. Ojciec raz daje kase na niego (200-400 zl na miesiąc) a raz nie daje. Oficjalnie ojciec nie pracuje.
Młodszym teoretycznie się opiekuje, ale to na zasadzie “jeść co masz to starczy”. Zero zaspokojenia jakichkolwiek potrzeb poza żywnością. Ubrania, książki kupuję ja. Nigdy nie byli na wakacjach (tylko ze mną), nie chodzili na zajecia dodatkowe (bo szkoda pieniędzy), pomimo talentów i zainteresowań.
Podczas “opieki” nad dziećmi nie pił. Teraz wyszło, że pije po nocach zeby na rano jakoś funkcjonować. Od końca roku szkolnego młodszy brat równiez jest u mnie. Najpierw na pare dni, a obecnie nie chce wracać do taty bo okazało się że tata znowu wpadł w ciąg, pije do upadłego, robi awantury, wypomina im przez telefon przeszłość, dzieli się szczegółami których nie powinny znac dzieci. Sprowadza do domu kolegów którzy w niewybredny sposob komentują dzieciaków, dokuczają im. W wielu przypadkach to po prostu menele i bezdomni.
Nie mogę już patrzeć, jak dzieciaki się miotają i cierpią. Młodszy zaczął robić sobie krzywdę.
Ojciec ma opinię dobrego człowieka, piekło robi za zamkniętymi drzwiami. W mopsie ma same koleżanki. W szkole wielokrotnie zgłaszano zachowania ojca, poza rozmowąz pedagognic z tego nie było.
Czy mogę w jakiś sposób im pomóc? Przejąć prawnie opiekę? Mam warunki mieszkaniowe które pozwalają mi na to by dzieciaki tu byly, ale nie da się tak “na krzywy ryj” żyć.
Anonim
3 sie 26 o 11:12
Zaistniały tu podstawy, by starać się o formalną opiekę nad braćmi jako rodzina zastępcza spokrewniona. Gdy ojciec jest pijany, awanturuje się lub młodszy się samookalecza: dzwoń na 112. Nie zostawiaj 10-latka samego, jeśli grozi sobie krzywdą. Złóż zawiadomienie do MOPS: alkohol, awantury, przemoc psychiczna, zaniedbanie, obcy pijani ludzie w domu i samookaleczanie młodszego. Poproś o założenie Niebieskiej Karty – zgoda ojca nie jest potrzebna. Złóż wniosek do sądu rodzinnego o pilne zabezpieczenie pobytu obu braci u Ciebie i umieszczenie ich w pieczy zastępczej. Skontaktuj się też z Centrum Wsparcia Rodziny, aby rozpocząć procedurę rodziny zastępczej spokrewnionej.
admin
3 sie 26 o 12:29
Czy gdy dziecko siedzi w domu z pijanym ojcem oraz babcią, która jest trzeźwa to mogę dzwonić na policję jako matka aby o tym powiadomić?
Mój były partner przekupuje dziecko prezentami, pozwala na wiele więcej rzeczy niż ja. Przez co dziecko nie chce do mnie przychodzić. Umówiliśmy się na opiekę naprzemienną jednak synowi bardziej podoba się u ojca, bo nie ma zasad, tatuś kupuje prezenty po dniu czy dwóch picia, pozwala siedzieć na telefonie, nie ma obowiązków. Do tego przyjeżdża babcia, która wnukowi sięgnęła by gwiazdki z nieba tylko po to żeby wnuk nie przyszedł do mnie. Nie mam zabranych praw ani nie mam ograniczonej władzy rodzicielskiej. Po prostu przegrywam z bogatszym tatusiem, który znowu sięga po alkohol i w syn zamiast być ze mną i nie widzieć ojca pod wpływem to siedzi z babcią, która jest babcią, a nie matką. W sądzie sprawa o ograniczenie ojcu władzy rodzicielskiej właśnie za alkohol. Sędzia nie słucha moich argumentów. Nie chcę żeby syn wyrósł na takiego samego jak ojciec. Co robić kiedy ojciec pije, a mój syn jest pod opieką babci zamiast mojej?
Wymiękam psychicznie, bo to nie tak powinno być. Nie wiem co robić!?
Kamila
29 wrz 26 o 17:41
Jeśli ojciec jest pijany i ma opiekę nad dzieckiem, dzwoń na alarmowy numer 112, nawet gdy obok jest trzeźwa babcia. Zapisuj każdą sytuację: datę, co się stało, SMS-y i numery interwencji. Przekazuj to sądowi i wnoś o kontakty ojca tylko na trzeźwo, np. z kuratorem.
admin
30 wrz 26 o 03:29