Ogłoszenie upadłości pracodawcy a wypłata zaległego wynagrodzenia
Pytanie: Czy mam prawo domagać się bezpośrednio od pracodawcy wypłaty zaległego wynagrodzenia jeżeli już została ogłoszona jego upadłość?
Odpowiedź: Z dniem ogłoszenia upadłości pracodawca traci prawo zarządzania swoim majątkiem i nie może swobodnie spłacać wybranych wierzycieli, w tym pracowników. Majątkiem dysponuje syndyk, a roszczenia wierzycieli są zaspokajane tylko według zasad Prawa upadłościowego, z masy upadłości. Niewypłacone wynagrodzenie za okres przed ogłoszeniem upadłości staje się wierzytelnością wobec masy upadłości i jest zaspokajane w ramach planu podziału środków, z pierwszeństwem dla roszczeń pracowniczych przysługujących za ostatnie 3 miesiące. Mija się z celem w takiej sytuacji wysyłanie do (już byłego w tym momencie) pracodawcy wezwań do zapłaty; skuteczne prawnie ich jest zgłoszenie do postępowania upadłościowego lub dopilnowanie ujęcia tych wierzytelności na liście przez syndyka oraz skorzystanie z FGŚP. Należy upewnić się, że wierzytelności z tytułu zaległych pensji są ujęte na liście wierzytelności sporządzanej przez syndyka. Pracownicze należności powinny być wpisywane z urzędu, ale warto to zweryfikować i ewentualnie złożyć pismo do syndyka/sędziego‑komisarza.
Równolegle, jak wspomniałem, skorzystać z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP), który wypłaca zaległe wynagrodzenia przy niewypłacalności pracodawcy (syndyk składa zbiorczy wniosek, a jeśli tego nie dokona, to należy go pisemnie ponaglać). Fundusz ten jest osobnym źródłem uzyskania zaległego wynagrodzenia za pracę i w wielu przypadkach pracownicy uzyskują z niego zapłatę szybciej niż jakiekolwiek wypłaty z masy upadłości zarządzanej przez syndyka. Po złożeniu kompletnego wniosku postępowanie administracyjne w FGŚP zwykle trwa od kilku tygodni do kilku miesięcy; są to środki spoza masy upadłości, więc nie czeka się na plan podziału. Świadczenia wypłacane z FGŚP pokrywają ustawowo ograniczoną część należności a dokładniej, za nie dłużej niż za 3 miesiące w ciągu 12 miesięcy przed datą niewypłacalności pracodawcy lub ustania stosunku pracy. Za każdy miesiąc łączna kwota świadczeń z FGŚP nie może przekroczyć przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez Prezesa GUS; limit ten dotyczy również ekwiwalentu urlopowego (maksymalnie równowartość przeciętnego wynagrodzenia za cały ekwiwalent). Wypłata z FGŚP nie wyklucza dochodzenia reszty roszczeń z masy upadłości.
Brat pracował w pewnej firmie jako kierowca ciężarowy.
Zwolnił się. Nie oddają mu pieniędzy za 3 miesiące pracy, tłumaczą to tym że firma zbankrutowała i nie mają pieniędzy na wypłaty. Pani zajmująca się firma mówiła że kiedy sprzeda samochody i wszystko inne to wtedy odda długi bankowi a w następnej kolejności jeśli zostaną pieniądze będzie oddawać wypłaty.
Co robić w takim wypadku? Do kogo się zwrócić o pomoc?
Anonim
1 sie 26 o 22:12
Brat nie powinien czekać, aż firma kiedyś sprzeda samochody. Ma prawo dochodzić zaległych 3 miesięcy wynagrodzenia. Wysłać do firmy pisemne wezwanie do zapłaty, wskazując kwotę zaległości i termin zapłaty. Złożyć skargę do Państwowej Inspekcji Pracy. Sprawdzić, czy wobec firmy ogłoszono upadłość albo wystąpiła formalna niewypłacalność. Jeżeli pracodawca jest niewypłacalny w rozumieniu przepisów, można wystąpić o pieniądze z FGŚP; upadłość nie zawsze jest jedynym warunkiem, ale musi istnieć ustawowa przesłanka niewypłacalności. FGŚP może pokryć zaległe wynagrodzenie za maksymalnie 3 miesiące w ustawowo określonym okresie. Jeśli ogłoszono upadłość, należność trzeba również zgłosić syndykowi. Brat może domagać się także odsetek za opóźnienie w wypłacie pensji.
admin
2 sie 26 o 10:28