Bezpłatna pomoc prawna

pomagamy od 2010 roku

Odszkodowanie za zniszczone mieszkanie: od najemcy, pośrednika, czy ubezpieczyciela?

Pytanie: Moja rodzina wynajmowała mieszkanie dziewczynie, która posiadała psa, nie sprzątała po nim jak i nie wychodziła z nim, sąsiedzi rozważali zadzwonić na policję, ale wyprowadziła się. Rzeczoznawca ocenił zniszczenia na 50 tys zł (pogryzione meble, napęczniałe panele, zniszczone 2 kanapy itd) , nadzieja była w ubezpieczeniu na psa, twierdziła, że w poprzednim mieszkaniu nie było problemów z wypłaceniu odszkodowania, ale dziewczyna stwierdziła, że na koniec wynajmu wzięła drugiego psa i odmówiono nam odszkodowania argumentując, że nie da się określić skali zniszczeń spowodowanych przez ubezpieczonego psa jak i zniszczenia były spowodowane przez długotrwałe zaniedbanie. Notorycznie spóźniała się z opłatami. W umowie najmu był zakaz posiadania psa. Agent nieruchomości wziął 1500 zł za znalezienie wynajmującego i stworzenie umowy, odmawia zwrotu pieniędzy pomimo że umowa miała trwać 6 miesięcy, a trwała niespełna 3. Czy jest szansa, aby ubezpieczyciel jak i agent nieruchomości zwrócili te koszty, ewentualnie dziewczyna, czy można zawnioskować o odebranie psów dziewczynie. Posiadamy zdjęcia i wycenę.

Odpowiedź: W zaistniałej sytuacji i okolicznościach można dochodzić odszkodowania głównie od najemczyni (byłej lokatorki); szanse na skuteczne roszczenia wobec ubezpieczyciela i pośrednika są co do zasady mniejsze, ale zależą od treści polis i umów. Najemca ma obowiązek używać lokal zgodnie z umową, przeznaczeniem i dbać o niego, a za zniszczenia odpowiada odszkodowawczo na zasadach ogólnych (art. 471 i nast. k.c., art. 6a–6e ustawy o ochronie praw lokatorów). Skoro w umowie znajdował się zakaz trzymania psa, to rażące zabrudzenia, zniszczone meble, panele i kanapy stanowią klasyczne nienależyte wykonanie umowy, za które można żądać pełnego naprawienia szkody (również ponad kaucję), plus ewentualnie zaległe czynsze i media. Wycena rzeczoznawcy i zdjęcia są ważnym dowodem; zasadniczo kierunkiem działań w takiej sprawie jest powództwo cywilne o zapłatę przeciwko byłej najemczyni.

Ubezpieczyciel OC za szkody wyrządzone przez zwierzę zwykle odpowiada jedynie za konkretne, jednorazowe zdarzenia, natomiast wyłącza z ochrony szkody wynikłe z długotrwałego zaniedbania, braku nadzoru lub rażącego niedbalstwa, co często jest przyczyną odmów wypłaty odszkodowania.

Z kolei jak chodzi o odpowiedzialność pośrednika, to ten odpowiada kontraktowo tylko za nienależyte wykonanie własnej umowy pośrednictwa (np. brak należytej staranności przy weryfikacji stanu prawnego, podanie nieprawdziwych informacji), a nie za zachowanie najemcy, chyba że wyraźnie przyjął na siebie dodatkową odpowiedzialność (tzw. del credere, za odrębnym wynagrodzeniem). Skoro agent znalazł najemcę i doprowadził do zawarcia umowy najmu, co należy przyjąć, że wykonał swoją usługę; wcześniejsze zakończenie najmu z winy najemcy zwykle nie rodzi obowiązku zwrotu prowizji, o ile umowa pośrednictwa nie stanowi inaczej. Możliwość realnego żądania odszkodowania lub zwrotu wynagrodzenia od agenta pojawia się dopiero, gdy uda się wykazać brak należytej staranności przy weryfikacji najemcy (np. pominięcie istotnych informacji, wprowadzenie w błąd co do jego wiarygodności), wynikający wprost z zapisów umowy pośrednictwa.

Jak chodzi zaś o możliwość odebrania psów byłej najemczyni, to Ustawa o ochronie zwierząt przewiduje czasowe odebranie zwierzęcia przez wójta/burmistrza/prezydenta miasta, jeżeli zwierzę jest traktowane w sposób wskazany w art. 6 ust. 2 (znęcanie się, utrzymywanie w niewłaściwych warunkach itp.). W przypadku zagrożenia życia lub zdrowia zwierzęcia możliwe jest interwencyjne odebranie przez policję lub straż gminną, a następnie decyzja administracyjna; środek ten traktuje się jako ostateczność, wymagając wyraźnych dowodów, że dalsze pozostawanie psów u właścicielki zagraża ich życiu lub zdrowiu.

16 stycznia, 2026

kategoria porady

tag ,