Odszkodowanie od KRD za nieskuteczność w windykacji
Pytanie: Podpisałem umowę z Krajowym Rejestrem Długów, naczytawszy się o rzekomej skuteczności tego rejestru w windykacji długów, szczególnie, że rzekomo “Według danych opublikowanych przez KRD, aż 85% dłużników wpisanych do ich rejestrów decyduje się na spłatę zobowiązań.” Prowadzę firmę, wpisałem do tego rejestru dziesiątki moich dłużników, ale żaden z nich nie dokonał choćby częściowej spłaty zadłużenia i wszystkich musiałem podać do sądu i do komornika. Czy mam prawo w takiej sytuacji domagać się od KRD odszkodowania za wprowadzenie mnie w błąd co do skuteczności? Rozmawiałem z innymi kilkoma przedsiębiorcami którzy maja podobne negatywne doświadczenia w tej kwestii – braku skuteczności KRD.
Odpowiedź: To, że akurat w Twoich sprawach skuteczność wyniosła 0%, nie wystarcza, aby żądać odszkodowania od KRD. Musiałbyś wykazać łącznie: bezprawne działanie KRD (np. reklama wprowadzająca w błąd, nierzetelne statystyki), szkodę (realny, konkretny uszczerbek majątkowy po Twojej stronie) i wreszcie: normalny związek przyczynowy między tą reklamą a Twoją decyzją (podpisałbyś umowę tylko dzięki tym zapewnieniom o skuteczności).
Nieskuteczność windykacji/statystyk nie jest podstawą – KRD z założenia nie daje gwarancji odzyskania długu, jest to tylko narzędzie tzw. miękkiej windykacji – presji i wymiany informacji gospodarczej. Z kolei jeżeli KRD posługuje się komunikatem w rodzaju “85% dłużników po wpisie spłaca zobowiązania”, to jeżeli dane są nieprawdziwe albo podane w sposób zniekształcający rzeczywistość (np. brak wyjaśnienia metodologii, selektywnie dobrany wycinek), wówczas to może to być reklama wprowadzająca w błąd i czyn taki może być kwalifikowany jako nieuczciwa praktyka rynkowa w rozumieniu art. 5 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (działanie powodujące, że przeciętny klient podjął decyzję o zawarciu umowy, której inaczej by nie podjął). Do tego, taka reklama wprowadzająca w błąd traktowana jest jako czyn nieuczciwej konkurencji (art. 16 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji), co otwiera drogę do roszczeń cywilnych (zakaz, usunięcie skutków, odszkodowanie, wydanie korzyści, wpłata na cel społeczny). Przedsiębiorca, którego interes został naruszony taką reklamą, może wytoczyć powództwo o odszkodowanie, ale właśnie musi wykazać, że reklama była obiektywnie wprowadzająca w błąd (np. statystyka prezentowana jako ogólna, a faktycznie dotycząca specyficznej grupy długów), prócz tego musi uprawdopodobnić, że ta reklama zadecydowała o podpisaniu umowy z KRD i udowodnić szkodę i jej wysokość (np. abonament, opłaty, dodatkowe koszty działań, których byś nie podjął, gdyby nie te zapewnienia).
To wszystko jest trudne do udowodnienia. Możesz próbować, ale szanse powodzenia są umiarkowane, ponieważ KRD prawdopodobnie ma bardzo rozbudowane zastrzeżenia w dokumentach, że nie gwarantuje rezultatu i że te statystyki są to jedynie dane informacyjne z badań. Poza tym, ciężar dowodu w takiej sprawie spoczywa na Tobie jako powodzie – musisz wykazać zarówno wprowadzający w błąd charakter przekazu, jak i związek przyczynowy, jak i szkodę. I wreszcie, sądy są raczej ostrożne w uznawaniu marketingowych haseł o skuteczności za gwarancję rezultatu, chyba że przekaz jest naprawdę rażąco precyzyjny i nieprawdziwy, np. “odzyskamy Twój dług w 85% przypadków w 30 dni”.