Odpowiedzialność wykonawcy a beneficjenta przelewu
Pytanie: Moja firma wykonała zlecenie . została wystawiona faktura robota odebrana przez kierownika . następny etap prac mój partner dogadał się z inwestorem i wziął to sam na siebie . ani inwestor ani partner nie omawiali ze mną dalszej współpracy. partner podał moje konto prywatne bankowe na które zostały przelane pieniądze za tą prace ( partner jest upoważniony do mojego konta w banku i posługuje się moja karta od lat ). obecnie inwestor przesłał pismo o zwrocie poniesionych kosztów bo praca została nie prawidłowo wykonana. napisałam oświadczenie że nie jestem wykonawca tych prac a partner ze on sam to wykonywał. czy w takiej sytuacji prawnie za to odpowiadam?
Odpowiedź: Za nienależyte wykonanie robót odpowiada wobec inwestora ten podmiot, który był wykonawcą w rozumieniu umowy (stroną umowy o roboty budowlane / zlecenia), a nie osoba, przez której konto przeszły pieniądze. To, że środki wpłynęły na Pani prywatne konto, samo w sobie nie czyni Pani dłużnikiem inwestora, jeżeli nie wiąże Pani z nim umowa ani nie działała Pani jako wykonawca czy wspólnik ujawniony inwestorowi. Jeżeli umowa o roboty (ten następny etap) była zawarta między inwestorem a Pani partnerem (na jego dane jako przedsiębiorcy/osoby fizycznej), to on jest wykonawcą i to do niego inwestor może kierować roszczenia za wady. Wykonawca odpowiada za nienależyte wykonanie robót na podstawie art. 471 k.c. – musi naprawić szkodę, jeżeli roboty są wykonane wadliwie, chyba że wykaże, że za wady nie ponosi odpowiedzialności.
Pierwszy etap robót, który wykonała Pani firma, został odebrany przez kierownika i opłacony fakturą, więc co do zasady odpowiedzialność za ewentualne wady wykonawstwa na tym etapie wynikają z tamtej konkretnej umowy (i rękojmi / odszkodowania z tej umowy). Jeśli obecne roszczenie inwestora dotyczy prac, które Pani partner wziął na siebie w kolejnym etapie, a Pani formalnie nie była stroną tej umowy, Pani pisemne oświadczenie, że nie była Pani wykonawcą tego zakresu, jest logicznym krokiem obronnym. Sam fakt, że partner podał Pani prywatne konto do przelewu i ma pełnomocnictwo/kartę, zwykle traktuje się jako techniczny sposób rozliczenia między partnerem a Panią i wobec inwestora dłużnikiem pozostaje wykonawca wskazany w umowie, nie konto techniczne. Inwestor co do zasady nie może oprzeć odpowiedzialności na tym, że pieniądze wpłynęły na Pani konto, jeżeli nie wykazuje, że Pani była stroną umowy, wspólnikiem wykonywającym zlecenie w jego imieniu albo że doszło do przejęcia długu / przystąpienia do długu (to wymaga odrębnych, wyraźnych ustaleń).
Ryzyko pojawia się, jeśli w dokumentach dla inwestora (umowa, protokoły, korespondencja) Pani widnieje jako wykonawca albo współwykonawca, gdy faktycznie prowadziła Pani rozmowy, składała Pani oferty, podpisywała dokumenty lub akceptowała zakres robót jako wykonawca. Jeśli inwestor wykaże, że działała Pani na zewnątrz jak wspólnik/wykonawca (np. coś w rodzaju cichego wspólnika spółki cywilnej, wówczas może próbować dochodzić odpowiedzialności od obu osób solidarnie, jak od wspólników.
Jeżeli opis sprawy jest kompletny (brak Pani jako strony umowy dla tego etapu, brak podpisów, brak wystawionych faktur za ten etap z Pani firmy), to co do zasady nie powinna Pani odpowiadać wobec inwestora za wady robót partnera, a ewentualne rozliczenia dotyczą wtedy Pani i partnera między sobą, a nie inwestora.