Odpowiedzialność dzieci za długi po zmarłym ojcu i kredyt poręczony przez matkę – jak je uchronić?
Pytanie: Mąż w 2008 roku zaciągnął kredyt w Skok.
W 2010 zmarł. Ja odrzuciłam spadek w swoim imieniu, jednak w imieniu dzieci nie zdążyłam bo notariusz wprowadziła mnie w błąd z terminem.
Mój podpis widniał na umowie jako poręczyciel więc ja odpowiadam za dług.
Komornik zajął część mojej renty rodzinnej oraz części z rent dzieci.
Na te drugie działanie została złożona skarga i postanowieniem sądu zajęcie zostało uchylone dla dzieci.
Sąd wtedy nakazał komornikowi przed podjęciem dalszych czynności sporządzenie spisu inwentarza.
Nigdy takowy nie został sporządzony. Mąż nie miał żadnego majątku. Nie ma też postanowienia o nabyciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza.
W dzień dzisiejszy ja straciłam uprawnienia do renty rodzinnej, bo najmłodsze dziecko skończyło 18 lat.
Jedynym moim źródłem dochodu pozostaje świadczenie pielęgnacyjne na niepełnosprawne dziecko.
Co teraz? Czy komornik będzie domagał się spłaty zadłużenia od pełnoletnich już dzieci, skoro ja nie mam dochodu który można zająć ani żadnego majątku?
Dodam że kwota do spłaty to na pewno ponad 100 tys. Kredyt w wysokości 28 tys. Po śmierci męża pozostało 22 tys do spłaty.
Rata wynosiła 720 zł. A ja miałam wtedy 420 zł świadczenia pielęgnacyjnego.
Wniosek o restrukturyzację został odrzucony ponieważ zaproponowałam spłatę po 220 zł.
Wyrokiem sądu został wydany nakaz zapłaty całej kwoty od razu.
Proszę o pomóc co w tej chwili mogę zrobić żeby uchronić dzieci.
Odpowiedź: Po śmierci męża jego długi (w tym kredyt) weszły do masy spadkowej, ale Pani spadek odrzuciła, więc za długi spadkowe Pani jako spadkobierca nie odpowiada. Natomiast Pani podpis jako poręczyciela (żyranta) powoduje osobistą odpowiedzialność za kredyt na podstawie umowy poręczenia, niezależnie od dziedziczenia. Oznacza to, że Pani jest dłużnikiem z tytułu poręczenia – stąd egzekucja z Pani renty rodzinnej była dopuszczalna. Dzieci nie są poręczycielami, więc nie odpowiadają za ten dług z tego tytułu.
Z racji tego, że nie zdążyła Pani odrzucić spadku w imieniu małoletnich dzieci, one z mocy prawa są spadkobiercami po ojcu. Decydujące jest, w jaki sposób dziedziczyły w tamtym stanie prawnym. W 2010 r. (przed nowelizacją z 2015 r.) brak reakcji do spadku oznaczał przyjęcie wprost, czyli z pełną odpowiedzialnością za długi. Jednak sąd w Pani sprawie uchylił zajęcie rent rodzinnych dzieci i nakazał komornikowi sporządzenie spisu inwentarza przed dalszą egzekucją, co wskazuje, że miał na uwadze ochronę małoletnich i ograniczenie odpowiedzialności do wartości spadku. Jeżeli mąż nie miał żadnego majątku, a nie sporządzono spisu inwentarza, praktycznie nie ma z czego pokrywać długu po nim – stan czynny spadku jest zerowy, więc odpowiedzialność dzieci za długi spadkowe też jest zerowa.
Komornik może prowadzić egzekucję tylko przeciwko osobie wskazanej w tytule wykonawczym (w tym przypadku – nakazie zapłaty). Jeśli w nakazie zapłaty jako dłużnik figuruje wyłącznie Pani (np. jako poręczyciel), to komornik nie ma prawa zajmować wynagrodzenia ani rachunków Pani pełnoletnich dzieci za ten dług. Aby móc prowadzić egzekucję wobec dzieci, wierzyciel musiałby uzyskać tytuł wykonawczy również przeciwko nim, jako spadkobiercom. Jeżeli komornik kiedykolwiek spróbowałby zająć wynagrodzenie dorosłego dziecka za Pani dług (z tytułu poręczenia), należy natychmiast wnieść skargę na czynności komornika – powołać się na to, że dziecko nie figuruje jako dłużnik w tytule wykonawczym.
Skoro renta rodzinna się skończyła i jedynym Pani dochodem jest świadczenie pielęgnacyjne, należy uwzględnić ochronę świadczeń socjalnych. Świadczenie pielęgnacyjne i część innych świadczeń rodzinnych co do zasady podlegają szczególnej ochronie – albo są całkowicie wolne od egzekucji, albo bardzo ograniczone. Komornik nie może zająć czegoś, czego nie ma – jeżeli jedynym Pani dochodem są świadczenia korzystające z ochrony (np. świadczenie pielęgnacyjne na dziecko), to egzekucja stanie się bezskuteczna. Wierzyciel może co prawda liczyć na to, że w przyszłości pojawi się u Pani dochód (emerytura, wynagrodzenie, majątek) i wówczas ponownie wnieść o egzekucję, ale na dzień dzisiejszy, jeśli ma Pani tylko świadczenie pielęgnacyjne – egzekucja realnie nie przyniesie wpływów.